Pochodzenie Urzeczan – badania genetyczno-genealogiczne

Od 2008 roku prowadzę badania genealogiczno–genetyczne nad pochodzeniem mieszkańców nadwiślańskiego Urzecza, a więc terenów rozpostartych po obydwu brzegach Wisły, między Pilicą i Wilgą a południowymi dzielnicami Warszawy. Ze względu na to, że wiele rodzin przemieszczało się znad Wisły w głąb lądu na tzw. Polesie (Kołbielszczyznę), badania te dotyczą praktycznie całego powiatu otwockiego, części garwolińskiego (gmina Wilga) i całej dzielnicy Wawer. Warto podkreślić, że do tej pory jest to jedyny tego typu projekt prowadzony w Polsce

DR ŁUKASZ MAURYCY STANASZEK

Genealogia genetyczna, jak nazywa się tę dziedzinę nauki, przeżywa obecnie swoisty renesans i jest uznawana za najskuteczniejszą metodę określenia naszego pochodzenia zarówno w sensie etnicznym (narodowościowym), jak i ustalenia kierunków migracji i realnych powiązań pomiędzy poszczególnymi gałęziami danej rodziny. Wykorzystanie genetyki jest szczególnie przydatne w tak doświadczonych wojnami krajach jak Polska, gdzie znaczna część zasobów archiwalnych uległa bezpowrotnemu zniszczeniu. W ostatnich latach genetyka skutecznie wypełniła tę lukę, przynosząc nam jasne i „zerojedynkowe” rozwiązania dotyczące wzajemnych pokrewieństw i weryfikacji rodowych legend, których nie możemy potwierdzić dokumentami.

Przedmiotem naszych badań jest chromosom Y, dziedziczony w praktycznie niezmienionej formie tylko w linii męskiej, a więc z ojca na syna. Nie dowiemy się zatem nic o pochodzeniu naszych babek, prababek czy dziadków ze strony matki. Informacja dotyczy bowiem wyłącznie genezy genealogiczno-genetycznej badanego nazwiska. Jeśli zatem testujemy Kozłowskiego, to otrzymamy informację tylko o Kozłowskich… Jeśli natomiast kobieta chce poznać dzieje swojego rodu, musi znaleźć do testu chętnego w osobie brata, bratanka, ojca czy dziadka.

Sam test jest bardzo prosty i w żaden sposób nie odczujemy go fizycznie. Polega na pobraniu próbki śliny zawierającej nasze DNA, co zajmuje ok. dwóch minut. Wykonywany jest w jednym z najlepszych na świecie laboratoriów genetycznych Family Tree DNA w Houston w Stanach Zjednoczonych, zaś analizowany i opisywany przez autora tego artykułu. Dodatkowo każdy testowany otrzymuje bezpłatnie genealogię rodziny, opartą na wnikliwej kwerendzie wszystkich dostępnych źródeł. Zwykle sięga ona XVII-XVIII w. Koszt podstawowego testu to aktualnie ok. 300 zł (kurs dolara).

Podstawowe testy 12-markerowe pozwalają na oznaczenie tzw. haplogrupy (np. R1a, R1b czy N1c), czyli grupy genetycznej charakterystycznej dla danej ludności i terenu (Germanie, Słowianie, Ugrofinowie itd.). Wytworzyły się one w głębokim paleolicie, 20, 30 czy też 40 tysięcy lat temu (ryc. 1). Nie dostarczą nam zatem informacji o bliskich pokrewieństwach i relacjach z innymi rodzinami, a jedynie o ogólnym kierunku pochodzenia i migracji naszych antenatów.

Kolejnym etapem genetycznych dociekań jest ustalenie, na której gałązce wewnątrz danej haplogrupy znajduje się nasza rodzina. Gałązki te są rozdzielane przez tzw. mutacje (np. haplogrupa R1a z mutacją L260), czyli błędy w chromosomie, które tworzą się u ludzi jednorazowo, średnio raz na sto lat. Analizując takie mutacje, możemy zatem dojść od głębokiej starożytności aż po czasy średniowiecza czy nowożytności. Jeśli zatem jakieś dwie rodziny mają tę samą mutację X, datowaną np. na 1700 rok, to oznacza, że muszą one w tym okresie szukać wspólnego przodka, u którego wytworzyła się właśnie ta mutacja. To sprawia, że mamy 100 proc. pewności i wyjątkową precyzję w poszukiwaniu pokrewieństw między badanymi rodzinami.

Dotychczas na podwarszawskim Urzeczu wydzielono kilkanaście grup genetycznych, czyli wspomnianych wyżej haplogrup. Dominują u nas grupy bałtosłowiańskie (R1a) i germańskie (R1b), ale też normańskie (I1), staroeuropejskie (E1b, I2a, J2b) i ugrofińskie (N1c). Nadrzędnym celem projektu jest zatem określenie, czy współcześni mieszkańcy Urzecza to potomkowie mazowieckich rodzin miejscowych, czy też rodów napływowych, w tym flisaków lub olędrów.

Jak można zauważyć na diagramie, u 60 proc. ludności z Urzecza jest rozpoznawana haplogrupa R1a, której poszczególne warianty są związane z Polanami, Pomorzanami, Bałtami (Prusami), ludnością scytyjską, karpacką czy wikingami. Wszystkie gałązki haplogrupy R1a są rozdzielane przez wspomniane wyżej mutacje (np. M458 i Z280), związane z grupami etnicznymi żyjącymi na danym terenie.

Określenie gałązki rodowej (mutacji) pozwala nam na łączenie poszczególnych rodzin w klany rodowe lub plemiona o wspólnym przodku, kiedy to jeszcze nasze nazwiska miały niewielkie znaczenie, jako że powszechnie dominowały imiona (np. Jaśko, Stańko), przezwiska (np. Rybak, Krawczyk) lub formy odojcowskie (np. Jankowski, Augustyniak, Szczepaniak). Po zrobieniu testu DNA może się okazać, że okoliczne rodziny to nasi bliscy krewni, choć już z innymi nazwiskami. Tak było również w moim przypadku. Po szczegółowych testach okazało się, że moje pierwotne nazwisko brzmiało Gawin, zaś Stanaszek (Stankowicz) to późniejszy przydomek odojcowski tej rodziny (po Stanisławie), podobnie zresztą jak Rosłonek (po Rosłanie). Bez wykonania testów ustalenie tego byłoby niemożliwe, a na pewno znacznie utrudnione.

Jak widać, testy dotyczą wyłącznie kwestii genealogicznych, a nie np. zdrowotnych. Będą mogli Państwo zweryfikować swoje rodzinne legendy i dowiedzieć się, skąd tak naprawdę pochodzą Państwa przodkowie, a uzyskane informacje będą oparte na rzetelnej wiedzy. Jednocześnie będą Państwo mogli przyczynić się do rozpoznania zasiedlenia całego naszego nadwiślańskiego regionu.

Chociaż mój projekt w założeniu jest bezterminowy, chciałbym w tym roku zakończyć pierwszy, najważniejszy etap badań, polegający na całościowym opracowaniu pochodzenia wszystkich przebadanych już rodzin, a jest ich ok. 200. Mają Państwo zatem niejako ostatnią szansę, aby wasze nazwisko znalazło się w opracowaniu na temat pochodzenia mieszkańców Urzecza.

Do zamknięcia tego etapu brakuje w szczególności następujących nazwisk: Andrzejak, Bąder, Biedrzycki, Bo(g)dalski, Bojańczyk, Cybulski, Dąbrowski, Golik, Grzanka, Grzelec, Grzywacz, Guz, Jagnyziak, Janek, Jaworski, Jeleń, Kloch, Kosiarka, Kośmicki, Kurecki, Kurzawa, Kuźmiński, Kwiatkowski, Lichocki, Łasak, Madejak, Malczyk, Markowski, Masi(a)k, Mrówka, Nogal, Okrasa, Olender, Osęka, Osuch, Pełda, Pernal, Płaczek, Raszka, Rawski, Retman, Rębkowski, Rosłoniec, Sekuła, Sibilski, Siejka, Siekierzyński, Sosnowski, Stawikowski, Stolarczyk, Suchecki, Szczepaniak, Szewczyk, Szumidło, Świerlikowski, Świńczak, Trzepałka, Tywonek, Ukleja, Walkiewicz, Węcławiak, Węgiełek, Wiewióra, Wirtek, Wojdat, Zieliński, Zych, Żołądek. Oczywiście mile widziane są nazwiska innych rodzin, jeśli nie były jeszcze przebadane.

Dotyczy to także rdzennych mieszkańców terenów ze strefy przemieszania z ludnością wyżej położonych terenów tzw. Polesia (m.in. z gmin Kołbiel, Osieck, Celestynów, Wiązowna) oraz lewobrzeża Wisły (gmin Chynów, Warka, Konstancin-Jeziorna). Pełna lista przetestowanych i wciąż poszukiwanych rodzin znajduje się na stronie projektu https://urzecze.pl/genealogia-projekt/.

Jeśli zatem, drogi Czytelniku, jesteś przedstawicielem któregoś z wyżej wymienionych starych rodów Urzecza, pomyśl, czy nie warto dowiedzieć się o nim czegoś więcej. Koszt jest niewielki, a wiedza ogromna. Wszystkich chętnych do wykonania testów DNA i badań genealogicznych zachęcam do kontaktu z autorem artykułu i administratorem projektu (email: maurycystanaszek@gmail.com).

One thought on “Pochodzenie Urzeczan – badania genetyczno-genealogiczne

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.