Pijana matka naraziła synka na śmierć

Wyjątkową nieodpowiedzialnością wykazała się 34-letnia Iwona R., która naraziła swojego małego synka na utratę zdrowia i życia. Kobieta była kompletnie pijana, kiedy wsiadła do audi razem z dzieckiem i ruszyła w kierunku drogi wojewódzkiej nr 801. Nie wiadomo, jaki byłby finał pijackiej jazdy matki, gdyby nie otwoccy policjanci. Teraz za swoje naganne zachowanie Iwona R. będzie musiała tłumaczyć się przed sądem. Za jazdę po pijaku i narażenie dziecka na niebezpieczeństwo nieodpowiedzialnej matce grozi do pięciu lat więzienia, sądowy zakaz prowadzenia pojazdów i surowa kara finansowa

AGNIESZKA JASKULSKA

W czwartek wieczorem Iwona R. dobrze się bawiła podczas wizyty u znajomych. Kobieta piła alkohol, ale nie zamierzała zostać na noc. Około godz. 22 stwierdziła, że wróci z synkiem do domu. Była kompletnie pijana, kiedy posadziła roczne dziecko w audi, a sama wsiadła za kierownicę i ruszyła w drogę. Iwona R. jechała zygzakiem przez centrum Otwocka w kierunku drogi wojewódzkiej nr 801. Po godz. 22 na ul. Wiejskiej auto zauważyli policjanci z drogówki, którzy patrolowali ulice. – Funkcjonariusze zwrócili uwagę na audi, które jechało ulicą slalomem – podkreśla mł. asp. Paulina Harabin, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Otwocku. – Mundurowi natychmiast postanowili zatrzymać pojazd do kontroli, ponieważ stwarzał zagrożenie dla bezpieczeństwa uczestników ruchu drogowego – tłumaczy mł. asp. Harabin. I dodaje, że audi kierowała 34-latka. – Kobieta nie tylko była pod wpływem alkoholu, lecz także przewoziła rocznego synka, narażając dziecko na utratę zdrowia i życia – zaznacza policjantka. Funkcjonariusze od razu sprawdzili jej stan trzeźwości. – Okazało się, że kobieta miała ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie. Policjanci zatrzymali jej elektroniczne prawo jazdy, a audi, którym kierowała, odholowano na strzeżony parking – wyjaśnia mł. asp. Harabin. – 34-letnia matka została zatrzymana, a jej rocznym synkiem nie miał kto się zająć, dlatego dziecko trafiło do placówki opiekuńczej – dodaje policjantka z KPP w Otwocku. 

Kiedy Iwona R. wytrzeźwiała w policyjnej celi, usłyszała zarzuty. Kobieta odpowie przed sądem za kierowanie samochodem pod wpływem alkoholu, a także za to, że naraziła na niebezpieczeństwo utraty zdrowia i życia swojego rocznego synka. – Prokurator zastosował wobec 34-latki policyjny dozór z obowiązkiem badania stanu trzeźwości za każdym razem, kiedy kobieta będzie w komendzie – podkreśla mł. asp. Paulina Harabin.

Policjanci przypominają, że za kierowanie samochodem w stanie nietrzeźwości grozi do dwóch lat więzienia, a także zakaz prowadzenia pojazdów oraz świadczenie pieniężne na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej w kwocie nie mniejszej niż 5 tys. zł. Zaś za narażenie życia i zdrowia dziecka rodzicowi lub opiekunowi grozi do pięciu lat więzienia. Niewykluczone, że sytuacji rodzinnej Iwony R. przyjrzy się także sąd rodzinny i pracownicy socjalni.

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.