Zapach nie ma granic

Toczy się kolejne postępowanie w sprawie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla planowanego przez Amest Otwock Sp. z o.o. przedsięwzięcia dotyczącego budowy zakładu zagospodarowania odpadów obojętnych i innych niż niebezpieczne w Otwocku-Świerku. Tym razem do bycia stroną dopuszczono m.in. gminę Celestynów, której radni są przeciwni budowie obiektu

BARBARA MICHAŁOWSKA

Plany budowy zakładu w Świerku sięgają 2013 roku.  Wtedy to 20 grudnia spółka zwróciła się z wnioskiem do ówczesnego prezydenta Otwocka Zbigniewa Szczepaniaka o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla budowy zakładu zagospodarowania odpadów obojętnych i innych niż niebezpieczne. Miałyby tam powstać m.in.: sortownia odpadów, kompostownia, biofiltr, plac dojrzewania kompostu, magazyn odpadów i infrastruktury pomocniczej. Łączna maksymalna wydajność zakładu miałaby wynosić do 65 tys. ton odpadów rocznie. W związku z protestami mieszkańców prezydent wydał decyzję odmowną. Amest nie rezygnuje jednak ze swoich planów.

Kazimierz Pietras, dyrektor składowiska odpadów Amest Otwock informuje, że w ramach  budowy zakładu mają być prowadzone typowe prace budowlano-konstrukcyjne – wykopy pod projektowane hale, drogi dojazdowe, drogi manewrowe oraz infrastruktura pomocnicza. W następnej kolejności wykonane zostaną obiekty hal sortowni i kompostowni, montaż urządzeń w halach oraz prace adaptacyjne. Szacuje, że budowa obiektu potrwa około roku po otrzymaniu pozwolenia na budowę. – Mamy świadomość, że zakłady pracy często powodują różnego rodzaju niedogodności dla mieszkańców. Jednak pragniemy zapewnić, że robimy wszystko, aby nasza inwestycja nie tylko była nieuciążliwa, ale aby stała się szansą dla regionu – twierdzi Kazimierz Pietras. –  Chcemy zatrudnić kilkadziesiąt osób z powiatu otwockiego i okolic, a także płacić w Otwocku podatki. To wzrost wpływu z podatków PIT, CIT, opłat środowiskowych dla miasta i powiatu, a także spadek bezrobocia. To pieniądze, które przyczynią się do modernizacji infrastruktury publicznej dla całej naszej społeczności – dodaje.

Jak twierdzi, zakład zostanie wybudowany według najlepszych, światowych standardów. – Nasi eksperci pracują nad jednym z najbardziej innowacyjnych projektów inwestycyjnych w Polsce, który uwzględni najnowsze rozwiązania techniczne i technologiczne. W tym zakresie obowiązują nas także bardzo restrykcyjne wymagania wynikające z Decyzji Wykonawczej Komisji Europejskiej (UE) 2018/1147, ustanawiającej konkluzje dotyczące najlepszych dostępnych technik (BAT) w odniesieniu do przetwarzania odpadów zgodnie z dyrektywą Parlamentu Europejskiego i Rady 2010/75/UE – przekonuje.

Okolicy mieszkańcy są jednak przeciwni budowie obiektu. Obecnie toczy się kolejne postępowanie. Jak informuje biuro prasowe otwockiego urzędu miasta, do tej pory prezydent Jarosław Margielski nie wydał decyzji środowiskowej dla wspomnianego przedsięwzięcia. „Urząd Miasta Otwocka (a dokładnie prezydent jako organ) prowadzi postępowanie w tej sprawie, wydaje decyzję administracyjną i zgodnie z procedurą do czasu zakończenia postępowania nie może zajmować stanowiska w sprawie, którą sam prowadzi” – czytamy w informacji biura prasowego.

W ostatnim czasie m.in. gmina Celestynów wystąpiła do prezydenta Otwocka o uznanie jej za stronę w toczącym się postępowaniu. 31 maja prezydent dopuścił ją jako stronę. Tamtejsi radni odnieśli się do sprawy w ubiegłym tygodniu. – Opracowaliśmy pismo, w którym jednogłośnie negatywnie odnosimy się do projektu inwestycji „Budowa zakładu zagospodarowania odpadów obojętnych i innych niż niebezpieczne w Otwocku-Świerku” – mówi zastępca wójta Celestynowa Piotr Rosłoniec.

W piśmie zwrócono uwagę, że na niewielkim obszarze znajduje się już zakład przetwarzania odpadów Lekaro oraz zakład zagospodarowywania odpadów firmy Amest. Budowa kolejnego tego typu obiektu jeszcze zintensyfikuje niedogodności, z jakimi od lat muszą już mierzyć się okoliczni mieszkańcy. Przede wszystkim wokół obiektów tego typu stale unosi się odór, który jest trudny do wytrzymania dla mieszkających nieopodal ludzi. – Choć inwestycja nie powstałaby na terenie naszej gminy, w odległości ok. 160 metrów od niej znajduje się zabudowa mieszkalna gminy Celestynów – mówi Rosłoniec. – Dlatego w postępowaniu o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, które prowadzi prezydent Otwocka, pierwszy raz nasza gmina została dopuszczona jako strona, może więc w końcu wyrazić swoje zdanie w tej kwestii. Zapach nie ma granic – przekonuje Rosłoniec. I mówi, że przykry zapach już teraz jest odczuwalny dla mieszkańców Pogorzeli, Gliny, Starej Wsi, a nawet samego Celestynowa. W skrajnym przypadku z powodu odoru może nawet dojść do wyludnienia okolicy. – Inwestycja to zagrożenie nie tylko dla naszych mieszkańców, lecz także dla znajdujących się w Glinie w odległości ok. kilometra ujęć wody – mówi.

W piśmie radni z Celestynowa przekonują też, że rozbudowa, która łączy się z dostarczaniem do nowego obiektu kilkuset ton śmieci dziennie, przyczyni się nie tylko do wzrostu ruchu ciężarowego na lokalnych drogach, lecz także spowoduje ich szybszą degradację i zwiększenie zaśmiecenia okolicy. Śmieci z pojazdów dojeżdżających do Amestu spadają i zostają na poboczach dróg. – Latami walczymy z tym zaśmieceniem – podkreśla Rosłoniec.

  • Gmina Celestynów już kilka lat temu apelowała, by sejm przyjął tzw. ustawę odorową, która określałaby, jakie natężenie nieprzyjemnego zapachu z obiektów takich jak oczyszczalnie ścieków czy właśnie zakład zagospodarowania odpadami stanowi dla okolicznych mieszkańców uciążliwość. Taka ustawa do tej pory nie obowiązuje (choć podejmowane są próby jej uchwalenia). Inwestorzy wykorzystują jej brak do budowy obiektów utrudniających życie sąsiadom. 

 

2 thoughts on “Zapach nie ma granic

  • 9 sierpnia 2021 o 17:13
    Permalink

    Never-ending story. Od 10 lat, od 20, od 30 ?
    No ale wazniejsze sa procesje i defilady, no nie.

    Ten Otwock to tyl(ek) ksiezyca. A otwockie wladzetradycyjnie
    – wiecej (a moze raczej znowu mniej) niz b e z n a d z i e j n e.

    Ale co rok wieeelki sukces, wielkie osiagniecie, wielkie zwycistwo:
    „wynegocjonowalismy polaczenie autobusowe”, wygralismy, jestesmy super. :-))))))))

    Odpowiedz
  • 9 sierpnia 2021 o 21:50
    Permalink

    Ten pan z wysypiska ma swoich ekspertów płaci im i oni są po cowidzie im nie śmierdzi bo mieszkają na mazurach gdzie taka działalność jest zakazana PanieRoslaniec przeprowadź się Pan koło wysypiska to poczujesz smrod

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.