Wrotycz – złote zioło

To rodzime, euroazjatyckie zioło rośnie dziko w lasach, na łąkach, polach, poboczach dróg, a nawet nieużytkach rolnych. Łacińska nazwa jego kwiatów – Flos Athannasiae – pochodzi od greckiego słowa athanasia oznaczającego nieśmiertelność. Przypisywano im przez wielki nie tylko wszechstronne działanie prozdrowotne, lecz także właściwości magiczne, m.in. odpędzanie złych uroków i zapewnianie długowieczności. Co ciekawe, obecnie wrotycz znajduje się na unijnej liście roślin… trujących

AGATA LEGAN

Od średniowiecza wysuszonych i sproszkowanych kwiatów wrotyczu używano jako przyprawy do potraw, szczególnie w czasie Wielkiego Postu – ze względu na ich intensywnie żółty kolor, który potrafił ładnie zabarwić danie, ale również cierpki smak mający jakoby nawiązywać do cierpienia Jezusa Chrystusa. Ziołem aromatyzowano i barwiono likiery, młode pączki zastępowały kapary, a rozwinięte już koszyczki zapiekano w cieście – na słodko lub słono, podobnie jak dziś robi się z kwiatami czarnego bzu, akacji czy cukinii. W medycynie ludowej wykorzystywano zaś praktycznie całą roślinę. Do domowej apteczki zbierało się ją od połowy lipca do września i suszyło na słońcu, a następnie przechowywało w chłodnym miejscu, w szklanych naczyniach, by przez jesień i zimę móc z niej na bieżąco korzystać np. przy problemach żołądkowych, zwłaszcza po spożyciu zbyt obfitych lub zbyt tłustych posiłków, ale także innych związanych z układem pokarmowym (gazy, zatrucia) czy wątrobą, do walki z pasożytami, infekcjami, różnego rodzaju bólami (łącznie w bólem zębów!). Jego zwolenniczką była m.in. XII-wieczna mniszka i uzdrowicielka święta Hildegarda – wrotycz można znaleźć w jej ziołowych miksturach leczących katar, do odrobaczania (pomagał skutecznie pozbyć się glisty ludzkiej, wszy i owsików), ulżenia przy reumatyzmie czy regulowania zaburzeń menstruacji, a nawet działających uspokajająco, np. przy atakach histerii.

Prawnie zakazane

Zgodnie z rozporządzeniem Unii Europejskiej z grudnia 2006 roku wrotycz i jego przetwory nie mogą być stosowane wewnętrznie, z kolei ich zawartość w preparatach do użytku zewnętrznego musi być ograniczona do bezpiecznego poziomu, tj. średnio 2-3 g na 100 g produktu, a co więcej – należy ją wymieniać na opakowaniu. Skąd ta ostrożność? Zdecydowało o tym odkrycie, że substancja czynna wrotyczu – tujon, który stanowi ok. 70 proc. olejków eterycznych rośliny, ma działanie toksyczne podobne do kanabinoli (organiczne związki występujące w konopiach). Oznacza to, że wpływa negatywnie na funkcjonowanie układu nerwowego, a w zbyt dużych dawkach okazuje się psychoaktywny i może nawet wywoływać psychozę. Warto wiedzieć, że ten sam tujon znajduje się także m.in. w absyncie, piołunówce czy szałwii lekarskiej. Zakaz jego spożycia wynika głównie z faktu, że w domowych warunkach trudno określić dokładną ilość przyjętej substancji, mimo wszystko nietrudno dotrzeć do przepisów na stosowane przez przodków mikstury czy napary, które wciąż cieszą się powodzeniem wśród miłośników ziołolecznictwa. Lepiej jest podchodzić do nich ostrożnie i przede wszystkim pamiętać, że tujon aktywowany jest przez alkohol, dlatego picie wrotyczowych nalewek czy likierów obarczone jest największym ryzykiem zatrucia.

Dom i ciało pod ochroną

Na szczęście nie ma ograniczeń co do zastosowania zewnętrznego czy zbierania rośliny na własne potrzeby. I dobrze, bo trudno o bardziej skuteczny sposób na pozbycie się z domu moli, komarów, kleszczy, pająków, much, ciem, meszek, mszyc, karaluchów, mrówek itd. Jego charakterystyczny kamforowy zapach odstrasza je lepiej niż niejeden kosztowny preparat. Dzięki temu działaniu właśnie wrotycz był dawniej jednym z ulubionych ziół gospodyń domowych – po ususzeniu w temperaturze pokojowej wieszały go w oknach i drzwiach, w szafach, wkładały między pościel, bieliznę czy obrusy, pod poduszki, na półkach w spiżarni, a nawet nacierały nim mięso, odstraszając robactwo czy gryzonie.

Obecnie również poleca się wrotycz jako idealny ekologiczny i darmowy repelent. Wystarczy natrzeć skórę rozdrobnionym zielem, choć znacznie wygodniej jest je zaparzyć, ostudzić i przelać napar do spryskiwacza, który pozwoli łatwo rozpylić specyfik na całym ciele. Preparatem tym można też bez obaw skrapiać sierść pupila (pomaga również pozbyć się pcheł).

UWAGA:

W sklepach zielarskich można kupić olejek eteryczny z wrotyczu. NIE WOLNO jednak stosować go bezpośrednio na skórę. Nadaje się on do używania wyłącznie w formie rozcieńczonej w dowolnym oleju (w proporcjach 15 kropli olejku na 50 ml oleju) lub dodany (kilkanaście kropli) do kąpieli.

Odwar z suszu poleca się wykorzystywać zewnętrznie jako środek przeciwpasożytniczy (m.in. na wszy, nużeńce i świerzb), przeciwwirusowy, przeciwzapalny, żółciopędny, na opryszczkę, trądzik, skórne reakcje alergiczne, do przemywania ran, w formie okładów na zwichnięcia i naciągnięte ścięgna oraz migrenę, a także do nacierania miejsc dotkniętych reumatyzmem. Można nim także oczyszczać skórę, a ponieważ jego pozostałe składniki posiadają właściwości antyoksydacyjne, taka pielęgnacja spowalnia procesy starzenia się naskórka, tonizuje, zmniejsza cienie, opuchliznę wokół oczu i plamy pigmentacyjne.

Ciekawostki

  • Palenie wrotyczu i okadzanie nim pomieszczeń służyło nie tylko odczynianiu złych uroków, lecz także do oczyszczania domu po chorobie i innych nieszczęściach.
  • Bukiety kładziono na ciele zmarłego, na grobie lub ołtarzu.
  • Noszenie przy sobie zasuszonych kwiatów miało przedłużać życie i chronić przed urokami czy tzw. złą energią, ale też np. przed nieszczęśliwą miłością.
  • Liście umieszczano w modlitewnikach protestanckich, by ich intensywny aromat pobudzał do gorliwej modlitwy oraz… chronił przed zaśnięciem podczas nudnych kazań.

Przeciwwskazania:

Wrotyczu nie powinny stosować ani tym bardziej spożywać kobiety w ciąży i karmiące piersią. Niepożądane skutki, które natychmiast powinny nas zaalarmować i wymagają bezwzględnego udania się do lekarza, to: podrażnienie i przekrwienie błon śluzowych, krwiomocz, zawroty głowy, halucynacje, skurcze i drżenia mięśni, stan napięcia i pobudzenia.

One thought on “Wrotycz – złote zioło

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.