Młodzież dewastuje park miejski

Kamery zainstalowane w parku miejskim w Otwocku sporo widzą. Monitoring zarejestrował wiele sytuacji, gdy młodzież niszczy m.in. muszlę koncertową, ławki, stolik do szachów czy wyposażenie toalet w parku, na którego rewitalizację miasto wydało w ostatnich latach kilkanaście milionów złotych. W ruch szły nie tylko markery, lecz także piła. Dotychczas straty oszacowano na ok. 5 tys. zł. Do niedawna urząd traktował chuliganów dość łagodnie. – Nasza cierpliwość się skończyła – mówi stanowczo prezydent Otwocka Jarosław Margielski, który zlecił urzędnikom, aby od teraz o każdej dewastacji w parku informowali policję. Sprawcom aktów wandalizmu w zabytkowym parku grozi nawet osiem lat więzienia.

AGNIESZKA JASKULSKA

W lipcu rok temu „Linia” pisała o aktach wandalizmu w otwockim parku i nad jeziorem Moczydło w Karczewie. Młodzi chuligani zniszczyli m.in. dach altany, złamali drzewko ozdobne na placu głównym, połamali ławki, zniszczyli kosze, a także wrzucili do jeziora przenośną toaletę. Sprawcy w wieku od 18 do 20 lat wpadli w ręce policji, ale nie trafili za kratki, bo zostali skazani na kilka miesięcy prac społecznych. Akty wandalizmu i dewastacji w niedawno zrewitalizowanym parku zdarzają się coraz częściej. Nastoletnich chuliganów nie odstrasza nawet kilkanaście kamer, które widzą wszystko.

Kilka dni temu w mediach społecznościowych pojawił się post ze zdjęciami z monitoringu, który opublikowała prywatna osoba, a nie urząd miasta. Na zdjęciach widać nastolatków piszących coś markerami na ścianie muszli koncertowej. W poniedziałek „Linia” zapytała o to Urząd Miasta w Otwocku, który we wtorek, 10 sierpnia odpowiadając na pytania „Linii” opublikował post na swoim profilu na FB. – Akty wandalizmu, które ostatnio miały miejsce, zostały zgłoszone na policję razem z nagraniami monitoringu – zapewnia Aleksandra Czajkowska z Biura Prasowego UM w Otwocku. I dodaje, że pomysłowość wandali, którzy odwiedzają otwocki park nie zna granic. Wśród zniszczeń wylicza pomazaną muszlę koncertowę, zdewastowane stoliki do gry w szachy czy uszkodzone elementy wyposażenia toalet.

– Grupa młodych osób przyszła do otwockiego parku z piłą. Na kamerach monitoringu miejskiego widać, jak jeden z „gentelmanów” przepiłował szczebel ławki przed muszlą koncertową, a następnie inna osoba go złamała. Nikt nie zareagował. Do zdarzenia doszło w ciągu dnia – podkreśla biuro prasowe otwockiego ratusza. I dodaje, że w przypadku zniszczonej ławki sprawa trafiła już na policję. – Złożyliśmy zawiadomienie o tym zdarzeniu w otwockiej komendzie, powołując się na art. 108 ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami. Dołączyliśmy nagranie z monitoringu i czekamy na dalsze postępowanie – zaznacza Karolina Wojnicz, zastępca naczelnika wydziału gospodarki komunalnej.

Prezydent Otwocka Jarosław Margielski zaznacza: – Mamy nagrane te osoby na monitoringu i nasza cierpliwość już się skończyła. Do tej pory osoby, które dopuściły się zniszczeń w parku i zostały namierzone przez policję, przychodziły skruszone do magistratu. Młodych sprawców ukarano pracami na rzecz miasta. Za wyrządzone szkody ukarano je też finansowo, zazwyczaj te kary płacili rodzice – wyjaśnia prezydent Margielski. To jednak nie skutkuje, bo dewastacje parku nadal mają miejsce.

– Wydaliśmy kilkanaście milionów złotych na to, żeby park miejski był w końcu wizytówką Otwocka i miejscem wypoczynku, do którego mieszkańcy z miłą chęcią przyjdą i spędzą czas. Z przykrością muszę jednak stwierdzić, że nie wszyscy potrafią z tego korzystać, a co więcej przez swoje bezmyślne czyny uniemożliwiają innym korzystanie z parku. Zgłoszenia o aktach wandalizmu wpływają do nas co jakiś czas – podkreśla prezydent Jarosław Margielski. I dodaje, że zarówno budynek liceum (dawne kasyno), jak i teren parkowy 31 stycznia 1979 r. zostały wpisane do rejestru zabytków.

– Jeśli ktoś dopuszcza się niszczenie mienia znajdującego się w parku, który jest zabytkiem, to nie jest to już wykroczenie tylko przestępstwo, za które grozi od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności. Jeśli nasze dotychczasowe prośby i apele o dbanie o park nie pomogły, to może teraz te surowe sankcje przyniosą niektórym odrobinę refleksji – mówi stanowczo prezydent.

Prezydent Otwocka zlecił urzędnikom, aby od teraz o każdej dewastacji i akcie wandalizmu w parku informowali policję powołując się na art. 108 ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami. Biuro prasowe dodaje, że w ciągu ostatniego roku koszt wszystkich napraw zniszczeń i aktów wandalizmu, do jakich doszło w parku miejskim, wyniósł już ok. 5 tys. zł. Naprawy sfinansowano z budżetu miasta, czyli z podatków mieszkańców. 

Był wyciek, czy go nie było?

Tydzień temu w mediach społecznościowych pojawił się post ze zdjęciami z miejskiego monitoringu, który opublikowała prywatna osoba. Urząd Miasta w Otwocku upublicznił te same zdjęcia w poście na swoim profilu FB dopiero kilka dni później. „Linia” zapytała urząd, czy zajmuje się wyjaśnieniem tego, w jaki sposób wyciekły zdjęcia lub nagrania z monitoringu.

– Potwierdzamy, że pracownicy Wydziału Gospodarki Komunalnej Urzędu Miasta Otwocka zawiadomili Komendę Powiatową Policji w Otwocku odnośnie aktów
wandalizmu w parku miejskim. Pierwsze zgłoszenie miało miejsce na początku sierpnia, a następne w kolejnych dniach. Urząd miasta jest w posiadaniu korespondencji z KPP w Otwocku w tej sprawie – tłumaczy oględnie biuro prasowe urzędu.

– W kwestii nagrań z monitoringu miejskiego zapewniamy, że nikt z prywatnych osób nie ma do nich dostępu, ani nie doszło do żadnego „wycieku” jak pani redaktor sugeruje w swoim pytaniu. Dostęp do nich ma osoba upoważniona, z którą Urząd Miasta Otwocka współpracuje i ma podpisaną umowę na zdalny dostęp do systemu monitoringu. Osoba ta podpisała też klauzulę RODO – zapewnia Aleksandra Czajkowska z biura prasowego.
Wynika z tego, że każda osoba upoważniona przez urząd do korzystania z miejskiego monitoringu może upubliczniać zdjęcia lub inne urzędowe materiały w publicznym poście opublikowanym przez osobę prywatną np. na lokalnym forum w internecie i urząd miasta nie widzi w tym nic nieetycznego… Warto mieć na uwadze, że zdjęcia z monitoringu zostały udostępnione dużo wcześniej, niż ukazały się na oficjalnym profilu urzędu miasta.

5 thoughts on “Młodzież dewastuje park miejski

  • 19 sierpnia 2021 o 16:27
    Permalink

    „Sprawcom aktów wandalizmu w zabytkowym parku grozi nawet osiem lat więzienia.”

    Temat bardzo wazny i powazny, ale to chyba prima aprilis. 🙂

    Odpowiedz
  • 20 sierpnia 2021 o 10:18
    Permalink

    Zakompleksieni chuligani, którzy w inny sposób nie są w stanie nikomu zimponować. Ciekawe jak tam u nich w domciu wygląda – czy też podpiłowują krzeselka? Brak poczucia estetyki, choć ubranka temu przeczą i niedocenianie piękna,otoczenia. Niszczą naszą wspólną własność! Jak odrobią zniszczenia grabiąc alejki, kosząc trawniki oraz pomagając w schronisku to może docenią to co mają? A jak rodzice będą musieli zapłacić za szkody, to będzie już inna rozmowa …

    Odpowiedz
  • 20 sierpnia 2021 o 16:12
    Permalink

    Przecież od tej drewnianej altanki parkowej nie ma dalej niż 100 metrów do komendy policji.

    Odpowiedz
  • 20 sierpnia 2021 o 21:12
    Permalink

    „Teoria rozbitej szyby” niestety sprawdza sie u nas. Brak stanowczej reakcji ze strony miasta oraz miejsce wandalizmu tuż pod nosem komendy tylko potęguje frustracje mieszkańców. Wystarczy pojechać do sąsiadów Wiazowny, czyste darmowe ubikacje, kawiarenki, brak grafitti, nie zniszczone infrastruktura w parku. Można tak u nas?

    Odpowiedz
  • 23 sierpnia 2021 o 08:44
    Permalink

    Jakim trzeba być dzbanem i głąbem żeby do parku przyjść z piłą!
    Swoją drogą szacun że w dobie internetu i cyfryzacji umieli się nią posłużyć!

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.