Leśne kąpiele – terapia i filozofia

Od zarania dziejów doceniamy i rozumiemy, jak ważny dla naszego zdrowia i samopoczucia jest bliski kontakt z naturą. Podziwiamy piękne widoki, cieszymy się z każdego słonecznego dnia, chłoniemy zapach świeżego powietrza, a szmer strumyka czy szum morza wpływają na nas kojąco. Terapeutyczne kąpiele leśne odwołują się właśnie do tych naturalnych potrzeb, ale wymagają od nas czegoś jeszcze – świadomego doświadczania lasu wszystkimi zmysłami.

AGATA LEGAN

Określenie kąpiele leśne to dosłowne tłumaczenie japońskiego terminu shinrin-yoku, gdzie shinrin to właśnie las, a yoku – kąpiel. Pojęcie to rozpowszechnił w 1982 roku Tomohide Akiyama, japoński minister rolnictwa i leśnictwa, a także autor publikacji dotyczących właśnie zbawiennego wpływu bliskości z naturą na stan ludzkiego zdrowia. Nazwa ta miała nie tylko opisywać propagowaną przez Japońską Agencję Leśnictwa formę spędzania czasu w zadrzewionym terenie, lecz także stanowić analogię, którą każdemu łatwo sobie wyobrazić – ideą tych praktyk jest bowiem zanurzenie się w lesie tak jak w wodzie podczas brania kąpieli. Nie chodzi przy tym o zwykły spacer, rodzinną wycieczkę czy wyprawę np. na grzyby, ale o zupełnie wyjątkowe, zgodne z konkretnymi zasadami i w pełni skoncentrowane na otoczeniu przebywanie wśród drzew, które okazało się być wspaniałą profilaktyką chorób cywilizacyjnych i ogromnym wsparciem w ich skutecznym
leczeniu.

Zasady leśnych kąpieli

(jako pierwszy szczegółowo opracował je dr Qing Li, profesor medycyny z Tokio).

  1. Wybór lokalizacji ma zasadnicze znaczenie. Przy czym nie chodzi tu wyłącznie o to, jak gęsto zadrzewiony jest dany las czy park (choć im więcej różnorodnych drzew, tym lepiej), ale przede wszystkim o pozytywne emocje, jakie z tym miejscem wiążemy. Powinien to być zatem teren, który dobrze znamy,
    w którym czujemy się komfortowo i spokojnie lub który kojarzy się nam z błogością (np. okresem dzieciństwa, wakacjami). Przestrzeń bliska naszemu sercu znacznie ułatwia osiągnięcie harmonii z otoczeniem. } Kąpiel leśną najlepiej praktykować w pojedynkę, bo łatwiej wtedy o pełną uwagę, ale na początku przygody z tą formą terapii można skorzystać z pomocy przewodnika (są to osoby po kursach specjalistycznych), który wprowadzi nas w odpowiedni nastrój i nauczy technik koncentracji, obserwowania oraz doświadczania lasu każdym zmysłem. Niektóre instytucje lecznicze lub przyrodnicze prowadzą co prawda grupowe wyprawy terapeutyczne do lasów, ale ich celem jest głównie zainteresowanie uczestników tematem.
  2. Warunkiem koniecznym udanej kąpieli leśnej jest brak jakichkolwiek rozpraszaczy, przede wszystkim tych elektronicznych, tj. telefonu, ale także np. aparatu, odtwarzacza muzyki czy nawet krokomierza, ponieważ tego typu urządzenia zawsze ściągają naszą uwagę i utrudniają osiągnięcie jednego z podstawowych celów terapii: świadomego bycia tu i teraz i wspomnianego już zanurzenia w naturze.
  3. Brak celu i pośpiechu. Z tym zwykle mamy największy problem, ale badania wykazały, że jeśli nie zmierzamy w żadne konkretne miejsce i nie wyznaczamy sobie limitu czasowego (chociaż przyjmuje się, że udana kąpiel leśna powinna trwać minimum dwie godziny), nasze ciało podczas spacerowania odczuwa rodzaj ulgi. Co więcej, nie tylko łatwiej nam wtedy się zrelaksować, ale odbieramy więcej bodźców z otoczenia – zapachów, kolorów, dźwięków, dostrzegamy drobiazgi, które w przeciwnym razie by nam umknęły, chętniej przystajemy, a nawet angażujemy się w życie lasu.
  4. Praktykowanie shinrin-yoku wymaga uruchomienia wszystkich zmysłów. Powinniśmy nimi dosłownie chłonąć otoczenie. Dlaczego to takie ważne? Bo np. wsłuchiwanie się w śpiew ptaków, szum liści czy pękanie szyszek działa kojąco i potrafi… obniżyć ciśnienie oraz wyrównać tętno. Dotykanie kory czy mchu, chodzenie boso po ściółce pozytywnie stymuluje nasz układ nerwowy, a wdychanie zapachu lasu to dosłownie aromaterapia (bo wdychamy przecież naturalne olejki eteryczne, m.in. linomen, alfa-pinen, beta-pinen, kamfen – hamują one rozwój patogenów, a przy okazji wzmacniają nasze naturalne siły obronne, mogą nawet obniżać poziom cukru we krwi!). Zbawienny wpływ na nasz organizm ma też kontakt z leśną florą bakteryjną, specyficznym światłem czy wilgotnym i zjonizowanym powietrzem.

CIEKAWOSTKA:
Naukowcy wykazali, że drzewa dysponują aż 15 zmysłami! Mają ich więc aż trzykrotnie więcej niż człowiek. Umieją się między sobą komunikować, ostrzegać przed wrogami, pomagać sobie wzajemnie w czasie suszy lub braku słońca, dbać o siebie w trakcie choroby.

Moc drzew

Badania naukowe nad fizjologicznym i psychicznym wpływem kąpieli leśnych na ludzki organizm rozpoczęły się na dobre w 2004 roku w Japonii. Do tej pory przeprowadzono niemal 150 różnego rodzaju testów na całym świecie, a wzięło w nich udział prawie 300 milionów osób. Wnioski są zawsze takie same: przebywanie w obszarze zielonym ma ogromne, wymierne korzyści zdrowotne.

Chociaż początkowo trudno było wykazać skutki inne od subiektywnych odczuć, to już pierwszy eksperyment naukowy dowiódł, że oprócz obniżania poziomu stresu, lęku, złości, terapia kąpielami leśnymi stymuluje układ odpornościowy, poprawia funkcjonowanie układu oddechowego, sercowo-naczyniowego, trawiennego i hormonalnego oraz przynosi obiecujące rezultaty jako wspomaganie leczenia chorób psychosomatycznych i nowotworowych.

CIEKAWOSTKA:
Późniejsze badania in vitro wykazały, że niektóre olejki eteryczne wydzielane przez drzewa są odpowiedzialne za przyrost komórek zwalczających nowotwory.

Obecnie dzięki szczegółowej analizie konkretnych biomarkerów wiemy dokładnie, co dzieje się w organizmie podczas przebywania w lesie i mamy dowody na to, że kąpiele leśne:

  • obniżają ciśnienie krwi i regulują tętno,
  • obniżają poziom hormonów stresu (kortyzolu i adrenaliny), hamują reakcje walki i ucieczki, a aktywizują układ przywspółczulny, który umożliwia regenerację,
  • obniżają niepokój, gniew, znużenie itp., a poprawiają nastrój, dodają energii i pozytywnego nastawienia do życia (zmierzono to w testach psychologicznych),
  • obniżają poziom cukru we krwi,
  • pomagają przy problemach z bezsennością, m.in. wydłużają sen, poprawiają jego jakość, zapobiegają wybudzeniu się,
  • znacznie zwiększają liczbę i aktywność komórek na pierwszej linii obrony naszego układu immunologicznego, tzw. limfocytów NK (z ang. natural killer), które wykrywają i niszczą zmienione chorobowo tkanki, np. zaatakowane przez nowotworowy lub wirusy.

Powrót do korzeni

Kąpiele leśne to również doskonałe remedium na schorzenie zwane psychoterratica, czyli trauma związana z tęsknotą za obcowaniem z naturą. Od dziesiątek lat jako społeczeństwo żyjemy z dala od naturalnego środowiska i przestrzeni, większość czasu spędzając w biurach, domach, sklepach, otoczeni betonem, szkłem, technologią, migającymi obrazami, hałasem, tłokiem. Skutkuje to rzeczywistymi stanami depresyjnymi i lękami (życie w mieście podnosi ryzyko zachorowania na depresję o 40 proc., a na schizofrenię – aż dwukrotnie!). Podróż na łono przyrody pozwala poczuć się jej częścią, wrócić do korzeni, tego co w nas pierwotne – zwłaszcza, że jako gatunek spędziliśmy jednak w lesie więcej lat niż w tzw. cywilizacji – odzyskać zaufanie do świata oraz wewnętrzny spokój.

2 thoughts on “Leśne kąpiele – terapia i filozofia

  • 20 sierpnia 2021 o 19:37
    Permalink

    Najlepiej do korzeni wrócisz na Andriollego. DOSŁOWNIE. Możesz nawet mieć kwaterę.

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.