Mężczyzna utonął w stawie

Sezon na plażowanie w pełni, a lato zachęca do wypadów nad wodę. W powiecie otwockim jest dużo niestrzeżonych kąpielisk, które cieszą się popularnością wśród mieszkańców, o czym „Linia” pisała m.in. w lipcu w artykule „Problemy z dzikim plażowaniem”. Podczas wypadów nad wodę niektórzy zapominają jednak o podstawowych zasadach bezpieczeństwa. Kilka dni temu w gminie Osieck doszło do tragedii. W stawie znaleziono ciało jednego z mieszkańców wsi.

AGNIESZKA JASKULSKA

W poniedziałek, 16 sierpnia po godz. 9 jeden z okolicznych mieszkańców powiadomił policję o tym, że w stawie w gminie Osieck znajdują się zwłoki. Okazało się, że utonął Kazimierz R., którego wszyscy dobrze znali. – Okoliczności tragicznej śmierci 49-letniego mężczyzny wyjaśniają policja i Prokuratura Rejonowa w Garwolinie. Sekcja zwłok wykaże, co doprowadziło do śmierci mężczyzny – mówi mł. asp. Paulina Harabin, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Otwocku.

Staw był ogólnodostępny dla mieszkańców. – Takich miejsc w powiecie otwockim jest znacznie więcej – podkreśla mł. asp. Harabin. I przypomina, że bezpieczna kąpiel to kąpiel w miejscu do tego przeznaczonym, które jest właściwie oznakowane, a nad plażowiczami czuwa ratownik. – W powiecie otwockim jest tylko jedno takie kąpielisko, które znajduje się w Kącku w gminie Kołbiel – podkreśla rzeczniczka KPP w Otwocku. – Wszystkie inne plaże nad wodą to dzikie kąpieliska, gdzie kąpiel w rzece, jeziorze czy stawie jest ryzykowna ze względu na to, że nigdy nie wiadomo, jakie jest dno akwenu i jaka jest głębokość wody. Trzeba też pamiętać o tym, że w niektórych miejscach woda może być zanieczyszczona – tłumaczy mł. asp. Harabin.

Policjanci regularnie patrolują brzegi akwenów. – W okresie wakacji otrzymali trzy zgłoszenia. Interwencje dotyczyły zakłóceń porządku i spożywania alkoholu – mówi policjantka. I dodaje, że funkcjonariusze od dawna prowadzą spotkania profilaktyczne nie tylko z dziećmi i młodzieżą, lecz także z osobami dorosłymi.

– W ich trakcie omawiają zagrożenia, na które jesteśmy narażeni podczas wakacji, a także przypominają zasady wypoczynku nad wodą, bo to w tych miejscach w okresie letnim dochodzi do wielu niebezpiecznych, a nawet tragicznych zdarzeń – podkreśla mł. asp. Paulina Harabin.

Nad wodę lepiej wybrać się z grupą znajomych lub rodziną. – Do wody nigdy nie powinno się wchodzić po spożyciu alkoholu – mówi stanowczo policjantka. – Samotne kąpiele są ryzykowne, bo nie wiadomo, czy wypływając daleko od brzegu, będziemy mieli siłę wrócić lub czy nie złapie nas np. skurcz. W takiej sytuacji znajomy czy członek rodziny, który czeka na nas na brzegu, szybko wezwie pomoc. Najlepiej jednak pływać blisko brzegu – wyjaśnia mł. asp. Paulina Harabin.
O czym jeszcze trzeba pamiętać? – Gdy jesteśmy rozgrzani po długim opalaniu się, nie wolno od razu wbiegać do wody, bo można dostać wstrząsu termicznego. Wypływając łódką czy kajakiem, pamiętajmy o założeniu kamizelki ratunkowej, a podczas wypraw wodnych stale oceniajmy aktualną pogodę. Warto mieć przy sobie zapisane numery alarmowe służb ratunkowych, by w razie potrzeby szybko wezwać pomoc – zaznacza mł. asp. Paulina Harabin.

– Zwracajmy również uwagę na innych plażowiczów, zwłaszcza dzieci i młodzież, którzy nie zawsze potrafią ocenić sytuację lub niebezpieczeństwo – dodaje rzecznik prasowa otwockiej komendy policji. – Jeśli zauważymy, że ktoś tonie, doznał udaru słonecznego lub uległ wypadkowi, natychmiast wezwijmy pomoc, dzwoniąc pod numer alarmowy 112. Pamiętajmy, że w każdej podjętej akcji ratunkowej najbardziej liczy się czas. Gdy chcemy interweniować, trzeba trafnie ocenić sytuację i wybrać najbezpieczniejszą metodę akcji ratunkowej. Pamiętajmy, aby na pierwszym miejscu stawiać zawsze swoje bezpieczeństwo. Martwy ratownik nikogo nie uratuje. Najlepiej wezwać pomoc i szczegółowo opisać, gdzie doszło do zdarzenia, dzięki czemu ratownicy szybko dotrą na miejsce – zaznacza mł. asp. Paulina Harabin.

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.