Kiedy MiniBus przestanie kursować?

To katastrofa nie tylko dla mieszkańców Karczewa, lecz także innych pasażerów z powiatu otwockiego, którzy dojeżdżają MiniBusem do Warszawy do pracy czy szkoły. O problemach przewoźnika „Linia” informowała wiele razy. – Czy MiniBus będzie jeździł do Warszawy? – pytają Czytelnicy, którzy w ostatnim czasie dzwonili do redakcji. Zapytaliśmy o to prywatnego przewoźnika. MiniBus zapewnia, że do końca września nie zawiesza kursów autobusów jeżdżących do stolicy, ale przyszłość firmy jest już przesądzona

AGNIESZKA JASKULSKA

Pandemia uderzyła w lokalnego przewoźnika, który od trzech dekad zapewnia mieszkańcom transport między Karczewem, Otwockiem a Warszawą. – MiniBus istnieje już 30 lat i przez cały czas się rozwijał. Stworzyliśmy w Karczewie bazę transportową z całym zapleczem technicznym, własnymi zbiornikami i dystrybutorami paliwa, a także zapleczem socjalnym dla pracowników – tłumaczył w kwietniu w rozmowie z „Linią” Dominik Mosak z MiniBusa. – Niestety, bardzo odczuliśmy skutki pandemii koronawirusa, zwłaszcza od czasu, kiedy rozpoczęła się zdalna nauka i uczniowie przestali jeździć do szkół. Do tego doszło kilka lockdownów i fakt, że wiele osób pracuje zdalnie w domu – mówi Mosak.

Pod koniec czerwca „Linia” informowała o tym, że po wakacjach MiniBus „Bis” jeżdżący „Nadwiślanką” nie będzie już kursować do stolicy. Podobny los czeka linię autobusową wzdłuż torów (trasa Karczew – Otwock – Warszawa), która jeszcze funkcjonuje. – Do końca września autobusy będą kursowały do stolicy, ale wszystko wskazuje na to, że w październiku lub listopadzie autobusy MiniBus przestaną jeździć do Warszawy – podkreśla w rozmowie z „Linią” Dominik Mosak z MiniBusa. I dodaje, że pasażerowie są na bieżąco informowani o sytuacji m.in. na stronie internetowej przewoźnika. – Likwidujemy także punkt sprzedaży biletów miesięcznych MiniBusa, który od wielu lat znajdował się przy PKP w Otwocku – podkreśla Dominik Mosak. Przewoźnik poinformował także, że sprzedaż biletów miesięcznych na wrzesień zakończy się 6 września – bilety można nabyć w punkcie na osiedlu Ługi przy ul. Bema 2b w Karczewie. – Powoli zamykamy działalność związaną z transportem zbiorowym do Warszawy. W firmie pozostało już tylko kilku kierowców. Większości naszych autobusów również nie ma już w bazie – przyznaje Dominik Mosak. – To duże utrudnienie dla osób dojeżdżających do Warszawy do pracy, a także dla uczniów, którzy rozpoczynają nowy rok szkolny nie tylko w różnych placówkach w powiecie otwockim, lecz także w stolicy. Za miesiąc może się okazać, że wiele z nich nie będzie miało jak dojechać do Warszawy – podkreśla pani Katarzyna, mieszkanka gminy Karczew.

Przewoźnik nie wyklucza, że w powiecie otwockim, np. w Otwocku, Karczewie czy Celestynowie, zostaną jedynie lokalne linie autobusowe, ale wszystko zależy od samorządów, które mogą dofinansować utrzymanie linii autobusowych.

Karczewski samorząd przed wakacjami częściowo dofinansował kursy między Karczewem a Otwockiem, jednak to nie zmienia sytuacji i mieszkańcy niedługo mogą zostać bez transportu zbiorowego. – Nie wiadomo, czy i kiedy karczewski samorząd zapewni mieszkańcom transport publiczny – martwi się mieszkanka gminy Karczew. I dodaje, że wiele osób będzie musiało w jakiś sposób dotrzeć z Karczewa do stacji kolejowej w Otwocku, aby pociągiem dojechać do Warszawy.

W lepszej sytuacji są mieszkańcy Otwocka. Rozmowy lokalnego przewoźnika z samorządem w sprawie dofinansowania kursów na terenie miasta zakończyły się pozytywnie – o tym, że MiniBus nie zawiesi autobusów do Śródborowa i Mlądza, „Linia” informowała w lipcu. – Do końca września autobusy kursują według rozkładu do Mlądza, a także do Śródborowa, którędy wiele osób dojeżdża m.in. do szpitali – zapewnia Dominik Mosak. Jeśli otwocki samorząd nadal będzie dofinansowywał linię na tych dwóch trasach, to autobusy MiniBusa będą kursowały w Otwocku w kolejnych miesiącach. – Obecnie prowadzimy rozmowy także z celestynowskim samorządem, aby utrzymać połączenia w gminie – zaznacza prywatny przewoźnik.

17 thoughts on “Kiedy MiniBus przestanie kursować?

  • 3 września 2021 o 12:18
    Permalink

    Ale przecież Pan Rudzki nie chce się dokładać do SKM więc coś chyba nie tak. Niech sam organizuje dla swoich mieszkańców dojazd do Warszawy!!!
    Oczywiście nie mam żadnego „ale” do mieszkańców ale do włodarza który chce się wozić na czyimś garbie

    Odpowiedz
    • 3 września 2021 o 22:30
      Permalink

      Chcąc dyskutować, powinno się znać bieżącą sytuację, a nie przywoływać artykułów sprzed lat.
      A w chwili obecnej Karczew dopłaca do SKM.
      Natomiast sprzeciw do dotacji, zarówno ZTM jak i Minibusa, zgłaszają radni, którzy chcieliby powołać transport gminny. Tylko za co?

      Odpowiedz
      • 4 września 2021 o 07:57
        Permalink

        A to nie bylo tak ze Rudzki chcial dofinansowacMiniBusa pod warunkiem ze zwiekszy liczbę kursów a Minibus chce kase a nie chce zwiekszac liczby kursów ?

        Odpowiedz
  • 3 września 2021 o 13:09
    Permalink

    I to się nazywa promowanie zdrowego trybu życia! Ścieżki rowerowe już są, a teraz pojawia się też przymus dojeżdżania do stacji, przychodni i wszystkich innych miejsc. Można też się przejść, o ile ktoś ma siłę, ewentualnie hop do taksówki za 4-krotność ceny biletu autobusu, w sam raz na kieszeń emeryta.

    Normalne władze byłyby już dogadane z warszawskim WTP w sprawie linii autobusowej, która nie musiałaby już rywalizować z prywaciarzem i mogłaby kursować częściej niż co godzinę, ale to trzeba mieć normalne władze, a nie karczewskie.

    Odpowiedz
  • 3 września 2021 o 13:29
    Permalink

    @Mieszkaniec
    a po co Rudzki ma organizować transport dla mieszkańców, on nigdzie nie musi dojeżdżać.

    Odpowiedz
  • 3 września 2021 o 14:39
    Permalink

    Przecież gmina Karczew dołożyła w tym roku do skm-ki

    Odpowiedz
    • 3 września 2021 o 23:22
      Permalink

      Konkrety – kwoty?
      Bo zaraz się okaże że Karczew jest przyjacielem SKM.
      I JESZCZE RAZ – to absolutnie żaden przytyk do mieszkańców!

      Odpowiedz
  • 3 września 2021 o 23:51
    Permalink

    kursy z karczewa i do otwocka i do warszawy muszą jakoś wrócić nie którzy mają daleko do stacji pkp w otwocku

    Odpowiedz
  • 4 września 2021 o 20:17
    Permalink

    Nie ma co się dziwić. Autobusy zabytkowe. Przez tyle lat nic w nich nie robione. Obsługa minibus niemiła i niczym nie zachęcała do użytkowania tego pseudo przewoźnika…

    Odpowiedz
  • 4 września 2021 o 22:13
    Permalink

    Dziwne to firma z trzydziestoletnią tradycją a już w zeszłym roku przy pierwszym lockdownie zgłaszała problemy natury finansowej .

    Odpowiedz
  • 8 września 2021 o 13:11
    Permalink

    Obecny Burmistrz Karczewa wspólnie z Radą MiG Karczew winny w trybie pilnym wypracować rozwiązanie które będzie najlepszą wizytówką Karczewa jeśli chodzi o transport zbiorowy do Warszawy.

    Ten obszar trzeba potraktować jako inwestycję w rozwój gminy gdzie wystandaryzowany transport będzie dogodny dla jego mieszkańców.
    Zwróćcie proszę uwagę że Minibus latami nie był w stanie wymienić parku autobusów a po Karczewie jeździły dymiące 25 letnie wraki nie z tej epoki – czy to tak powinno wyglądać?

    Może to dobry moment aby zweryfikować czy bezpośredni i szybki transport do Warszawy z Karczewa nie będzie dobrym rozwiązaniem ?

    Minibus „kręci” po Otwocku dobre 15 min zanim z niego wyjedzie – co jest Ok – ale czy dla mieszkańców Karczewa którzy jadąc do Warszawy chcieli by się do niej sprawnie, szybko i bezpiecznie dostać.

    Panie Rudzki i Rado Miejska w Karczewie to dla Was sprawdzian !

    Odpowiedz
  • 10 września 2021 o 09:20
    Permalink

    Minibus minibusem ale to, ze miejscowości mieszkające obok nie maja żadnego transportu do Otwocka to nikt w tym problemu nie widzi. Ostatni autobus o godzinie 18:25.. średniowiecze.

    Odpowiedz
  • 10 września 2021 o 13:02
    Permalink

    Patrząc na ten kryzys związany z Minibusem, cały Karczew nawet my mieszkańcy powinniśmy coś zrobić, żeby wspomóc finansowo komunikację do Warszawy. Wstydem byłoby nie mieć dojazdu z Karczewa do Warszawy, ponieważ pandemia uderzyła krytycznie w komunikację autobusową. Trudno by było dojeżdżać do pracy, albo jakieś imprezy w Warszawie, po prostu czyste szaleństwo. Osoby, które nie umieją dojeżdżać sami jak ja np. rowerem mieliby problemy duże. Coś Karczew musi doradzić w tej sytuacji bo bardzo boję się o komunikację autobusową w naszej miejscowości. Albo Minibus będzie wspomagany przez nas albo zostanie wybudowany zastępca Minibusa. Nie ma, że nie będzie dojazdu z Karczewa do Warszawy.

    Odpowiedz
  • 10 września 2021 o 13:10
    Permalink

    Widząc krytyczną sytuację jaka wygląda z naszą komunikacją autobusową w Karczewie, to jest wielki dramat, że niedługo może nie być dojazdu do Warszawy. Cały Karczew nawet my mieszkańcy wraz z radą Karczewa, powinniśmy jakoś wspomóc firmę autobusową, by mogła ułatwić nam dojazd do Warszawy. Nie wyobrażałbym takiej sytuacji, w której mielibyśmy problemy z dojazdem do Warszawy, do pracy lub jakieś imprezy, albo do szkoły. Widząc to czyste szaleństwo, Karczew moim zdaniem powinien albo wesprzeć linię autobusową w tych trudnych czasach lub też bez ZTM założyć drugą linię autobusową, która będzie pomagać Minibusowi w tych trudnych czasach.

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.