Łoś zginął pod kołami mercedesa

Zwierzę, które wbiegło na ruchliwą drogę wojewódzką, nie miało szans uciec przed pędzącym autem. Kierowcy mercedesa nic się nie stało, ale łoś nie przeżył potrącenia przez samochód. Na miejscu interweniowały policja i straż pożarna

Łosie to bardzo duże zwierzęta i choć poruszają się niezgrabnie, dzięki długim nogom bez problemu potrafią pokonać dwumetrowe ogrodzenie. Dlatego coraz częściej przychodzą w okolice zabudowań. – To zwierzęta wędrowne, które przemierzają lasy od jednej ostoi do drugiej. Na ich trasie znajdują się tory i uczęszczane drogi. Niestety wiele łosi tam ginie – podkreślają leśnicy.

Zwierzę, które w środę, 1 września zawędrowało w okolice Otwocka Małego, próbowało po godz. 19 przebiec przez drogę wojewódzką nr 801. Niestety ta wyprawa skończyła się dla łosia tragicznie. – Na trasie na wysokości Otwocka Małego zwierzę zostało potrącone przez osobowy mercedes na otwockich rejestracjach – mówi ogn. Bartłomiej Baran z Wydziału Operacyjnego Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Otwocku. Łoś wpadł na maskę i przetoczył się przez dach auta. – Zwierzę zginęło na miejscu – podkreśla strażak. I dodaje, że kierowcy nic się nie stało.      

MJ

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.