Samochód przejechał Reksa na oczach dzieci

Do tragicznego zdarzenia doszło w sobotę na ruchliwej ul. Narutowicza w Otwocku, na wysokości szkoły podstawowej. – Kierowca bmw przejechał 10-miesięcznego Reksa i odjechał z miejsca zdarzenia. Pies strasznie skamlał z bólu i nie był w stanie przeczołgać się na pobocze. Całe zdarzenie widziały dzieci, które próbowały ratować Reksa, choć nie było wiadomo, czyj to pies – wspomina pani Wiktoria, która również starała się pomóc zwierzęciu. – Nikomu nie udało się dodzwonić do Ekopatrolu, dlatego wezwaliśmy policję – dodaje Czytelniczka

AGNIESZKA JASKULSKA

Reks był energicznym, ciekawym świata szczeniakiem. W sobotę po południu prawdopodobnie wykopał pod ogrodzeniem dołek, przez który wybiegł na ulicę. Tę wyprawę przypłacił jednak nie tylko ogromnym cierpieniem, lecz także życiem. Około godz. 17 na ul. Narutowicza na na wysokości szkoły podstawowej potrącił go samochód.

– Kierowca bmw nawet się nie zatrzymał, uciekł jak tchórz, zostawiając na ulicy połamanego i skomlącego z bólu szczeniaka. Ten dramat rozegrał się na oczach dzieci, które zaczęły płakać i próbowały pomóc zwierzęciu, ale piesek nie pozwalał się dotknąć i próbował gryźć – mówi pani Wiktoria, jedna z okolicznych mieszkanek. – Szczeniak nie był w stanie przeczołgać się na pobocze, chociaż próbował. Ten widok rozdzierał serce. Chcieliśmy zabrać go do weterynarza i leczyć na własny koszt, ale pies bardzo cierpiał, bo prawdopodobnie miał złamany kręgosłup. Nie wiedzieliśmy, jak mu pomóc, żeby nie wyrządzić mu jeszcze większej krzywdy. Na szczęście z pomocą przyszło starsze małżeństwo, które zatrzymało samochód na poboczu. Mężczyzna wyjął z bagażnika śpiwór, którym udało się otulić szczeniaka, i mogliśmy bezpiecznie przenieść go na pobocze – wspomina mieszkanka Otwocka. – Jedna z dziewczynek zaczęła wydzwaniać pod interwencyjny numer otwockiego Ekopatrolu, ale bezskutecznie. Zresztą wszyscy próbowaliśmy, ale nikt nie odbierał telefonu. Nie wiedzieliśmy, kogo wezwać, bo szczeniak potrzebował fachowej pomocy osób, które mają odpowiedni sprzęt, aby bezpiecznie przetransportować go do lecznicy – tłumaczy pani Wiktoria.

Świadkowie zdarzenia dzwonili nie tylko do Ekopatrolu, lecz także do celestynowskiego schroniska i pod numer alarmowy 112. – Nikt nie chciał nam pomóc – mówi pani Wiktoria. I dodaje, że dopiero otwocka policja interweniowała. – Zgłoszenie o potrąceniu psa na ul. Narutowicza w Otwocku otrzymaliśmy około godz. 17.40. Na miejsce skierowano patrol – mówi asp. sztab. Anna Wasilewicz z Komendy Powiatowej Policji w Otwocku. I dodaje, że sprawca potrącenia psa uciekł z miejsca zdarzenia. – Funkcjonariusze powiadomili Fundację Animal. Jej pracownik odłowił zwierzę, które trafiło pod opiekę lekarza weterynarii – wyjaśnia asp. sztab. Wasilewicz.

Reksa nie udało się uratować. – Nie mogę pogodzić się z tym, że jakiś pirat drogowy potrącił moje zwierzę, tym bardziej że pędził drogą, gdzie przecież jest ograniczenie prędkości ze względu na szkołę. Nie daje mi spokoju myśl, że ten człowiek następnym razem zabije jakieś dziecko, które będzie wychodziło ze szkoły – mówi w rozmowie z „Linią” właściciel psa. – Przez tydzień lekarze weterynarii próbowali ocalić Reksa, ale po kilku dniach okazało się, że zwierzę ma tak poważne obrażenia, że nie uda się go uratować – mówi ze łzami w oczach właściciel psa.

Pani Wiktoria dodaje, że choć na miejscu zdarzenia interweniowali policjanci i pracownicy fundacji, przez dwie godziny nie udało się dodzwonić do Ekopatrolu. – Serce pękało, gdy patrzyliśmy na cierpiące zwierzę i nie mogliśmy mu pomóc, bo różne instytucje nie pracują w weekend lub mają inne ważniejsze zgłoszenia. W powiecie otwockim nie ma żadnej kliniki weterynaryjnej czynnej non stop przez cały tydzień. Zwykły mieszkaniec nie wie, gdzie szukać pomocy w takiej sytuacji, zwłaszcza w weekendy – podkreśla mieszkanka Otwocka.

O to, gdzie powinno się zgłaszać takie zdarzenia i w jakim czasie powinna nastąpić interwencja odpowiednich służb, „Linia” zapytała wszystkie samorządy z powiatu otwockiego. Okazuje się, że wiele gmin nie ma numerów interwencyjnych, które są dostępne w weekendy i święta (poza Wiązowną i Celestynowem), a w ciągu tygodnia zgłoszenia można kierować do urzędów tylko w godzinach ich pracy. W pozostałych przypadkach samorządy odsyłają mieszkańców na policję lub mówią, by dzwonić pod numer alarmowy 112. Można też samemu zapewnić poszkodowanemu zwierzęciu pomoc weterynaryjną, ale na swój koszt.

Niektóre samorządy, np. Otwock, Karczew, Sobienie-Jeziory, mają podpisaną umowę z Fundacją Animal Rescue Poland, która powinna interweniować na miejscu zdarzenia w określonym czasie (zwykle w ciągu godziny lub dwóch godzin, ale nie dłużej niż do 12 godzin, jak np. w Osiecku).

Otwocki Ekopatrol pomoże, ale jak się okazuje, nie zawsze. – Ekopatrol nie pracuje w weekendy, o czym informowaliśmy mieszkańców także na łamach „Linii” – podkreśla Jakub Grzywacz, p.o. naczelnika Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Miasta Otwocka. – Ekopatrol działa od poniedziałku do piątku w godz. 7-15. Natomiast w weekendy policja w pełni przejmuje te obowiązki, zna wszystkie procedury, które z nimi uzgodniliśmy. Policja ma także numery telefonów do schroniska i do firmy zajmującej się zwierzętami poszkodowanymi w wypadkach. Wielokrotnie już interweniowali w takich przypadkach. Co miesiąc otrzymujemy zestawienie i jest tam informacja, że zgłaszającym była policja, więc te procedury się sprawdzają – zapewnia Jakub Grzywacz.

Samochód potrącił psa lub kota na ulicy? „Linia” przygotowała spis numerów, pod które dzwonić 

 

4 komentarze do “Samochód przejechał Reksa na oczach dzieci

  • 30 września 2021 o 01:25
    Permalink

    Rzecz jasna szkoda pieska i pogarda dla „mistrza kierownicy” . Narutowicza ma kretyńsko zaprojektowaną i wykonaną ścieżkę rowerową ,trzeba przejeżdżać kilka razy z jednej strony na drugą ulicy. Wypadek to tylko kwestia czasu, zwłaszcza że samozwańczych rajdowców w terenie zabudowanym u nas jest więcej.

    Odpowiedz
  • 30 września 2021 o 08:42
    Permalink

    Po pierwsze: przywrócić Straż Miejską
    Po drugie: fotoradary na każdej dłuższej prostej
    Po trzecie: zwężenia z mijankami (takie jak w wielu niemieckich miastach) – szczególnie w okolicach szkół, jak powyżej.
    Po czwarte: bezwzględne egzekwowanie zakazu parkowania przy podwójnej ciągłej lub bliżej niż 10m do przejścia dla pieszych.

    Ale nasi włodarze wolą wybudować rondo, zamiast wydać kasę na coś co przyniesie poprawę bezpieczeństwa w całym mieście.

    Odpowiedz
    • 30 września 2021 o 11:27
      Permalink

      Po piąte: obowiązkowe czipowanie piesków (oczywiście tylko i wyłącznie na koszt właściciela pieska, wg komercyjnego cennika weterynarza).
      Po szóste: piesek bez czipa biegający po ulicy – odławianie przez schronisko (na koszt schroniska).
      Po siódme: piesek z czipem biegający po ulicy – odławianie przez schronisko (dochodzenie kosztów od właściciela pieska, wg komercyjnego cennika = przychód schroniska, schronisko samo sobie ustali cennik, zapewne tak by pokryć koszty z punktu szóstego i inne).

      Komunizm proszę państwa, skończył się 30 lat temu. Warto w końcu wprowadzić prawo regulujące te kwestie tak, by właściciele pupili wreszcie dorośli i zaczęli ponosić za nich odpowiedzialność (zapewniali lepsze ogrodzenia, boksy, trzymanie na smyczy), a nie przerzucali jej i kosztów z tym związanych na inne osoby (podatników), przechodniów (pogryzienia) i kierowców (uszkodzenia pojazdów w wyniku wtargnięcia pieska na jezdnię), sąsiadów (zakłócanie ciszy nocnej przez szczekające pieski).

      Odpowiedz
  • 4 października 2021 o 09:11
    Permalink

    Własćiciel nie upilnował, pies narobił szkód, winny kierowca.
    Gdzie tu logika?
    Niech policja znajdzie kierowce i zmusi właściciela psa do wypłaty odszkodowania za straty na aucie. Za straty na psie odpowiada właściciel w końcu do zdarzenia doszło na jezdni.
    Po drugie pies i tak zdechł bo nie dało się mu pomóc
    Po trzecie, na jakiej podstawie twierdzi się, że akurat ten kierowca jechał za szybko? Fotoradar ktoś miał w oczach? Właściciel widział pędzące auto a swojego pas nie potrafił upilnować?

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.