Korale niczym wino

Kalina jest dość pospolitym, choć nieczęsto już wykorzystywanym leczniczo krzewem, który występuje w Europie, Azji, Ameryce Północnej, a nawet na Dalekim Wschodzie. Wyróżnia się atrakcyjnym wyglądem – intensywnie czerwonymi koralami do późnej jesieni zdobiącymi jej gałęzie – oraz bogatą symboliką, dzięki której stawała się bohaterką wierszy i pieśni ludowych. O jej wartości stanowią również cenne właściwości prozdrowotne

 

AGATA LEGAN

W mitologii Słowian kalina była rośliną nietykalną, niemalże świętą, a zniszczenie jej uważano za wielki grzech. Dotyczyło to przede wszystkim okazów sadzonych na lub przy grobach młodych ludzi – zarówno dziewcząt, jak i chłopców. Taka kalina miała świadczyć o niewinności ich dusz oraz chronić ich przed złem w ostatniej drodze do nieba. Krzew kojarzono z narodzinami, płodnością, młodością, dziewczęcością, dziewictwem, czystością ducha, pięknem – zawdzięczał to prawdopodobnie swoim czerwonym jak krew koralom. Symbolizował połączenie dwóch światów – życia i śmierci, ale też dwojga ludzi – ukwiecone na biało lub obsypane owocami gałęzie rośliny były wykorzystywane podczas weselnych obrzędów, np. jako ozdoba bochenków chleba, wianków czy rózg weselnych.

Kalina pełniła ponadto funkcje ochronne i to nie tylko przed czarami czy demonami (sadzono ją na granicach posesji, a jej gałęzie układano np. wokół drzwi lub okien), lecz także przed burzą – wierzono bowiem, że nigdy nie strzeli w nią piorun. Co ciekawe, słynne czerwone korale, które dziewczęta zakładały do odświętnych strojów, miały jedynie przy okazji przyciągać wzrok i skupiać na nich uwagę kawalerów. Ich głównym zadaniem było zapewnienie pannom bezpieczeństwa przed urokami i… chorobami. Im intensywniejszy i trwalszy był kolor korali, tym zdrowsza miała być nosząca je dziewczyna.

Sprzymierzeniec kobiecości

Właściwości lecznicze kaliny koralowej medycyna ludowa wykorzystuje od stuleci, jednak roślina ta nie należała do szeroko stosowanych naturalnych środków (przypuszczalnie ze względu na swoją „ostrzegawczą” barwę oraz zawartość trujących saponin). Zyskała większą popularność w drugiej połowie XX w. jako skuteczny sposób na kobiece dolegliwości – od bólów miesiączkowych, przez skurcze podbrzusza, po nadmiernie obfite lub zbyt częste krwawienia. Zawdzięcza to zawartości głównie kumaryny – związku chemicznego o działaniu przeciwbólowym, rozkurczowym, lekko uspokajającym, zmniejszającym napięcie, a przy tym uszczelniającym i uelastyczniającym naczynia krwionośne. Stosuje się w tym celu nie tylko napary czy ekstrakty z owoców, lecz także z kory krzewu.

Poza problematycznym miesiączkowaniem, dotkliwym PMS-em czy jajeczkowaniem kalinowymi specyfikami hamuje się również plamienia między cyklami, przejawy wczesnego oraz trudnego przekwitania, a – po bezwzględnej konsultacji z lekarzem! – także skurcze (w tym nóg), nudności i wymioty oraz zaburzenia nerwowe w okresie ciąży. Ich przyjmowanie może okazać się pomocne w minimalizowaniu ryzyka poronienia lub przedwczesnego porodu.

Przetwory z misją

Kalina koralowa znalazła zastosowanie w medycynie naturalnej nie tylko pod postacią wyciągów czy naparów, lecz także w formie wszelkich przetworów, do których przyrządzenia świetnie się nadaje. Jest bogata w cukry i pektyny (rodzaj błonnika pokarmowego), dzięki którym zachowuje doskonałą konsystencję oraz cenne witaminy – w tym C, K, karoten (prowitaminę A) i witaminę P. Ponadto ma w składzie: sole mineralne, garbniki, flawonoidy (kwercetyna, astragalina, amantaflavon, kemferol), triterpeny (alfa- i beta-amyryna, kwas ursolowy, kwas oleanolowy), kumarynowce (skopoletyna, eskuletyna), gorycze, olejki eteryczne, fitosterole, fenolokwasy (kwas salicylowy) i inne kwasy organiczne – walerianowy, mrówkowy, octowy, kaprylowy, a także żywice.

Współczesna fitoterapia poleca kalinowe odwary, nalewki, soki itp. produkty w roli środków na kaszel i chrypkę (stymulują pracę gruczołów ślinowych), kolki i skurcze jelit, wrzody, bóle żołądka i wątroby, problemy trawienne, biegunki, łagodne zatrucia, (przyspieszają metabolizm, zwiększają wydzielanie soków i żółci, działają moczopędnie), obniżenie cholesterolu i ciśnienia krwi, ulgę w przypadku hemoroidów (działają przeciwobrzękowo), złagodzenie drgawek, astmy, ataków histerii, wsparcie w walce z bezsennością. Stosuje się je również przy reumatyzmie i artretyzmie, ogólnie przeciwzapalnie oraz dla przyspieszenia procesu detoksykacji, tj. usuwania toksyn z organizmu.

Zbiory pod ochroną

W Polsce kalina koralowa rośnie dziko w lasach, nad rzekami i jeziorami, w zaroślach i obrzeżach łąk, ma także liczne stanowiska w parkach narodowych i rezerwatach przyrody. Co ważne, z żadnego z tych miejsc nie wolno zbierać jej kwiatów, owoców i kory ani w żaden sposób niszczyć okazów, chyba że mamy na to specjalne zezwolenie (nie dotyczy to terenów chronionych) – wydaje je leśniczy sprawujący urząd na danym terenie po dokonaniu oceny lokalnych zasobów rośliny (zazwyczaj nie ma z tym problemu, ponieważ ogólnie w Polsce jej stan oceniany jest jako stabilny). Kalina jest objęta tzw. częściową ochroną gatunkową. Natomiast bez żadnych ograniczeń można zbierać jej korę, owoce i kwiaty w parkach, ogrodach i na działkach prywatnych, gdzie została posadzona jako roślina ozdobna.

Korę i suszone owoce kaliny można kupić w sklepach zielarskich, na stoiskach ze zdrową żywnością oraz w niektórych aptekach. Nadają się do przygotowywania domowych naparów lub nalewek.

Świeże owoce można zbierać nawet do końca października. Należy je dokładnie umyć i włożyć do zamrażarki na co najmniej 24 godziny. Zabieg ten nie tylko neutralizuje szkodliwe działanie wspomnianych wyżej saponin, lecz także gorzki smak kalinowych korali. Z odmrożonych kuleczek można przyrządzić wino, nalewkę, ocet, dżem, konfiturę, syrop, galaretkę lub smakowy miód.

WAŻNE!

Saponiny to roślinne związki chemiczne, zawarte m.in. w surowych owocach kaliny, które mogą działać drażniąco na układ pokarmowy i nerwowy. Wywołują wówczas wymioty, zawroty głowy, zaburzenia mowy, a nawet utratę przytomności. Na substancję tę szczególnie wrażliwe są dzieci, dla których większa ilość owoców bywa silnie trująca. Również osoby z chorobami przewlekłymi i regularnie przyjmujące leki przed spożyciem kaliny powinny skonsultować się z lekarzem. Warto wiedzieć, że szkodliwy wpływ owoców zostaje zneutralizowany po ich przemrożeniu (minimum 24 godziny) oraz/lub pod wpływem ich obróbki termicznej (wystarczy wysuszenie w 40ºC).

 

Kalinowy syrop na jesienne chłody:

  • 1 kg mrożonych owoców kaliny (mogą być z pestkami lub bez),
  • skórka otarta ze średniej cytryny,
  • skórka otarta ze średniej pomarańczy,
  • szczypta kardamonu/cynamonu/kurkumy/imbiru (opcjonalnie),
  • 250 ml naturalnego miodu,
  • 100 ml wody mineralnej lub z filtra.

Owoce włóż do sporego garnka, zalej wodą i przykryj pokrywką. Gotuj na wolnym ogniu, aż się rozpadną (zwykle nie dłużej niż 30 minut), co jakiś czas mieszając, by nie przywarły do dna. Jeśli będą szybko parować, możesz dolać odrobinę wody.

Na ok. pięć minut przed końcem gotowania dodaj skórki z cytrusów i ulubione przyprawy. Otrzymaną, przestudzoną masę przetrzyj przez sitko lub gazę (na tym etapie oddzielisz ewentualne pestki). Dolej miód i dokładnie wymieszaj (można użyć blendera). Syrop powinien być dość gęsty, ale płynny. Przelej go do wyparzonych szklanych naczyń i pasteryzuj przez ok. 20 minut. Będzie idealny np. do herbaty, budyniu czy kisielu.

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.