Kłopotliwe komisje

Na wrześniowej sesji Rady Gminy Wiązowna radni mieli zająć się projektami uchwał dotyczących powołania oraz ustalenia składu liczbowego i osobowego dwóch ważnych komisji. Tak się jednak nie stało. Nie wiadomo, czy uda się to zrobić na najbliższej sesji, która odbędzie się 26 października. Chodzi o komisje rewizyjną oraz skarg, wniosków i petycji

źródło: wiazowna.esesja.pl

BARBARA MICHAŁOWSKA

Zgodnie z treścią art. 18a ustawy o samorządzie gminnym komisje powołuje rada. W ich skład wchodzą radni, w tym przedstawiciele wszystkich klubów. Jak sama nazwa wskazuje, komisja skarg, wniosków i petycji rozpatruje takie pisma, np. uznaje skargę za zasadną lub niezasadną. Z kolei komisja rewizyjna ma uprawnienia kontrolne, np. opiniuje sprawozdanie z wykonania budżetu, formułuje też wniosek o udzielenie lub nieudzielenie absolutorium wójtowi.

Akces do pracy w komisji rewizyjnej zgłosiła radna Mariola Kublik z Klubu Radnych Wspólnota Samorządowa. Po jej rezygnacji z członkostwa w komisji skarg, wniosków i petycji w jej prace chciała włączyć się radna Renata Falińska z Klubu Radnych Wspólnota Samorządowa. Radni mieli też uchwalić nowy skład tej komisji. Niestety, nie udało się tego zrobić. Radna Falińska była nieobecna na sesji z powodów zdrowotnych. – Przedstawiła pismo, w którym prosi, by procedować tę uchwałę bez niej – mówi radna Magdalena Koczorowska-Szlassa. Tak się jednak nie stało, radni większością głosów zdecydowali o zdjęciu podpunktów dotyczących składu obu komisji z porządku obrad. Wcześniej jednak, na znak protestu, radna Koczorowska-Szlassa opuściła obrady.

– Próbujemy utrzymać równowagę pomiędzy klubami w komisjach już od roku. Za każdym razem nasze próby są niweczone – mówi Koczorowska-Szlassa. – Niektórzy radni zachowują się, jakby bawili się z nami w kotka i myszkę – denerwuje się i przyznaje, że traci nadzieję na to, że kiedykolwiek uda się powołać komisje z radnymi z klubu Wspólnota Samorządowa w składach.

Andrzej Cholewa, przewodniczący Rady Gminy Wiązowna, przyznaje, że była to kolejna próba uchwalenia nowych składów komisji. – Podczas ostatniej sesji sama zainteresowana była nieobecna. Bez niej radni nie chcieli decydować. Niektórzy z nich przed głosowaniem chcieliby zadać kandydatce pytania. Chcą, by radna się pojawiła – mówi. Radna Koczorowska-Szlassa zwraca jednak uwagę, że po wielu nieudanych próbach nie ma już nadziei, że w najbliższym czasie uchwały zostaną poddane pod głosowanie.

Najbliższa sesja odbędzie się w środę, 26 października. W planowanym porządku obrad zabrakło punktów dotyczących uchwalenia składów komisji rewizyjnej oraz komisji skarg, wniosków i petycji. Czy jest szansa, by ten temat jednak pojawił się na sesji? – Żeby nie robić bałaganu, na razie nie ma takich punktów w planie. Jeżeli jednak radna pojawi się na sesji, to wprowadzimy projekty uchwał pod obrady – mówi Andrzej Cholewa.

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.