Włamał się na zdalną lekcję 

To nie było zwyczajne włamanie. 13-letni mieszkaniec Białegostoku pokonał zabezpieczenia i włamał się na lekcję online jednej ze szkół podstawowych w gminie Wiązowna. Podczas zdalnej lekcji nie tylko przeszkadzał w zajęciach, lecz także pokazywał symbole i śpiewał piosenki propagujące treści faszystowskie. Policjanci szybko namierzyli nieletniego hakera i jego 13-letnią wspólniczkę, uczennicę szkoły w Wiązownie, która pomogła mu pokonać zabezpieczenia. Teraz nastolatkami zajmie się sąd rodzinny 

AGNIESZKA JASKULSKA

Podczas zdalnych lekcji nie wszyscy uczniowie zajmują się nauką. 13-letni mieszkaniec Białegostoku, który interesował się informatyką i łamaniem zabezpieczeń, zaprzyjaźnił się z rówieśniczką z jednej ze szkół podstawowych w gminie Wiązowna. Dziewczyna pomogła 13-latkowi w dokonaniu internetowego włamania na lekcję online. 

Do zdalnych zajęć, które miała klasa siódma z podstawówki w gminie Wiązowna, bez uprawnienia dołączył uczeń spoza szkoły. – 13-latek przełamał zabezpieczenia i uczestniczył w lekcji online. Był przebrany i żaden z uczniów nie potrafił zidentyfikować, kim jest – tłumaczy mł. asp. Paulina Harabin, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Otwocku. – Przekonany o swojej anonimowości i bezkarności nastolatek zaczął nie tylko przeszkadzać w zajęciach, lecz także wyrażać hasła faszystowskie, śpiewać piosenki o takich treściach i pokazywać symbole związane z faszyzmem – podkreśla mł. asp. Harabin. 

Sprawą zajęli się policjanci z posterunku w gminie Wiązowna i funkcjonariusze specjalizujący się w zwalczaniu przestępczości wśród nieletnich. – Funkcjonariusze zabezpieczyli nagrania z e-lekcji i olbrzymie ilości danych w poszukiwaniu śladów, które mógł zostawić po sobie młody cyberprzestępca. Po żmudnej, kilkumiesięcznej pracy trop doprowadził funkcjonariuszy do 13-letniego hakera z Białegostoku, który uczęszczał do zupełnie innej szkoły – mówi mł. asp. Paulina Harabin. I dodaje, że nastolatek nie znał uczniów z klasy siódmej, przed którymi propagował treści faszystowskie. 

Kilka dni temu policjanci zapukali do drzwi mieszkania nastoletniego hakera. – W lokalu zastali matkę i jej 13-letniego syna. Kobieta i nastolatek byli zszokowany widokiem mundurowych. 13-latek oświadczył, że nie wie, jak to możliwe, że policja go znalazła, bo zgodnie ze wskazówkami kolegów z internetu użył szyfrowanego połączenia, które miało mu zagwarantować pełną anonimowość – wyjaśnia mł. asp. Paulina Harabin. Funkcjonariusze przeszukali mieszkanie i zabezpieczyli sprzęt komputerowy nastolatka. W toku postępowania ustalili również, że w przełamaniu zabezpieczeń logowania na lekcję online nastolatkowi pomogła uczennica szkoły podstawowej w gminie Wiązowna. – Dwoje 13-latków zostało przesłuchanych w charakterze sprawców czynów karalnych. Sprawa trafi do sądu rodzinnego, który zadecyduje o ich dalszym losie – zaznacza mł. asp. Paulina Harabin. I przypomina, że w internecie nikt nie jest anonimowy, a konsekwencje prawne takich zachowań są bardzo poważne. 

– Wielu rodziców myśli, że ich dzieci w domu przed komputerem są bezpieczne. Niestety, bez kontroli rodzicielskiej dziecko może paść ofiarą cyberprzemocy ze strony rówieśników, natknąć się na niewłaściwe i niebezpieczne dla jego psychiki treści, stać się ofiarą internetowego przestępcy lub po prostu wpaść w uzależnienie, które odbije się na jego zdrowiu i relacjach społecznych – tłumaczą policjanci. I dodają, że rodzice często nie wiedzą, jakie zagrożenia czyhają na ich dzieci, które spędzają coraz więcej czasu przed monitorem komputera i w internecie. – Pamiętajmy, że to głównie na rodzicach spoczywa obowiązek wprowadzania swoich pociech nie tylko w realny świat, lecz także w ten wirtualny. Dlatego tak ważny jest dobry kontakt z dzieckiem oraz sprawdzanie tego, jakimi treściami w internecie się interesuje i z kim utrzymuje wirtualne kontakty – podkreślają policjanci. I dodają, że osobom dorosłym za publiczne propagowanie faszystowskiego lub innego totalitarnego ustroju lub nawoływanie do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych grozi grzywna i kara do dwóch lat więzienia.

One thought on “Włamał się na zdalną lekcję 

  • 8 listopada 2021 o 21:10
    Permalink

    Co za czasy, że jakiś małolat na podstawie instrukcji z internetu jest w stanie włamywać się na serwery instytucji oświatowej… Sądu rodzinnego raczej nie musi się bać, nic mu tak naprawdę nie mogą zrobić. Jeszcze trochę się podszkoli i strach pomyśleć, do czego będzie zdolny za parę lat…

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.