Iskra w przyszłym roku?

Wydawało się, że 11 listopada to idealny dzień na odsłonięcie w Otwocku pomnika biało-czerwonej Iskry. Niestety, w tym roku to się nie udało. By samolot mógł pełnić funkcję pomnika, trzeba wykonać czasochłonne prace przygotowawcze. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, pomnik zostanie odsłonięty w przyszłym roku

fot. UM Otwocka

SYLWIA WYSOCKA

Pod koniec maja prezydent Jarosław Margielski wraz z pracownikami urzędu miasta i Filipem Idzikowskim, pomysłodawcą i zwolennikiem postawienia w Otwocku pomnika biało-czerwonej Iskry, gościli w 41. Bazie Lotnictwa Szkolnego w Dęblinie. Po trzech latach starań Wojsko Polskie przekazało miastu wycofany z eksploatacji odrzutowiec szkolno-bojowy TS-11 „Iskra” nr boczny 1629. Po przemalowaniu na barwy Zespołu Akrobacyjnego biało-czerwonej Iskry samolot miał służyć jako pomnik upamiętniający majorów Tomasza Pajórka i Mariusza Oliwę. Piloci zginęli 11 listopada 1998 roku w katastrofie BCI nr 5 w otwockim Soplicowie podczas lotu rozpoznania pogodowego przed defiladą w Święto Niepodległości w Warszawie, który odbywał się w ekstremalnie trudnych warunkach atmosferycznych. Iskra ma być jedynym w swoim rodzaju biało-czerwonym lotniczym „pomnikiem niepodległości”. Niektórzy mieszkańcy chcieli, żeby stanął on w miejscu, gdzie wcześniej znajdował się samolot LiM 6, który był charakterystycznym punktem na mapie miasta. – Porozumienie podpisane z zastępcą dowódcy 41. Bazy pułkownikiem Krzysztofem Wocialem oznacza, że jesteśmy na ostatniej prostej, aby samolot TS-11 „Iskra” na stałe zawitał do Otwocka. Przed nami jeszcze szereg prac związanych z odmalowaniem czy przygotowaniem postumentu – poinformował tuż po przekazaniu samolotu prezydent Margielski.

Ponieważ katastrofa miała miejsce 11 listopada, Narodowe Święto Niepodległości wydawało się idealnym terminem na odsłonięcie pomnika. Tak się jednak nie stanie. Okazuje się, że nie udało się przeprowadzić zapowiadanych wiosną prac przygotowawczych. Biuro prasowe urzędu miasta pod koniec października poinformowało, że pomnik biało-czerwonej Iskry nie zostanie odsłonięty 11 listopada, jak to było planowane. – Prace są skomplikowane i wymagają zaawansowanego projektowania, ponieważ samoloty są w służbie wojskowej i dokumentacja techniczna tych maszyn nie jest powszechnie udostępniona. To sprawia trudności przy pracach projektowych. W związku z tym działania, jakie podjęliśmy, z racji tego, że nie są standardowe, wydłużają okres wstępnie przyjętej realizacji tego zadania – poinformował prezydent Jarosław Margielski.

W rozmowie z „Linią” Filip Idzikowski, inicjator projektu budowy pomnika biało-czerwonej  Iskry i projektu lotniczego „Niebo bez granic”, wyjaśnia: – Samolot TS 11 „Iskra” przekazany przez Siły Powietrzne RP będzie wyremontowany w Łodzi w specjalistycznych Wojskowych Zakładach Lotniczych zajmujących się tego typu pracami. Potrzebny jest czas na gruntowne przygotowanie płatowca i oczekiwanie w kolejce między helikopterami a odrzutowcami. Przygotowanie samolotu do funkcji tak innowacyjnego pod względem konstrukcji pomnika to bardzo skomplikowane zadanie, którego nie wykonamy w kilka miesięcy. Nie wystarczy tylko pomalować samolot z koloru szarego na biało-czerwony, czyli dokładnie taki, jakim lecieli piloci Tomasz Pajórek i Mariusz Oliwa na defiladę powietrzną w Święto Niepodległości. Lotnicze duraluminium wymaga specjalnych przygotowań i farb oraz szablonów dostępnych tylko w zakładach lotniczych w Łodzi i Dęblinie. Trzeba zapewnić specjalistyczny demontaż skrzydeł i instalacji oraz transport z Dęblina, gdzie znajduje się maszyna. W zakładach w Łodzi zostaną usunięte wszystkie instalacje i urządzenia, które znajdują się w środku, takie jak kokpity ze sterowaniem, awiotechnika, cała hydraulika, instalacja elektryczna, układ paliwowy, dzięki czemu maszyna będzie maksymalnie lekka. Dochodzą też badania oraz wylanie odpowiednio policzonej i połączonej płyty fundamentowej, a także wykonanie płyty pomnikowej. To zupełnie inny projekt niż postawienie samolotu na kołach, jak było kiedyś. Prezydent Jarosław Margielski długo szukał przedsiębiorstwa, najlepiej związanego z MON, które wykona te prace bezpłatnie. Liczymy na to, że tak się właśnie stanie – tłumaczy Filip Idzikowski.

 – Jeśli chodzi o przystosowanie samolotu do pełnienia funkcji pomnika, jest to bardzo skomplikowana operacja, ponieważ nikt w Polsce nie podjął się jeszcze mocowania samolotu pod tak dużym kątem na postumencie wychodzącym z otworu silnika. Samolot będzie poddany dużym siłom zarówno mechanicznym ze względu na ciężar, jak i atmosferycznym, takim jak np. wiatr, dlatego należy uzbroić go w środku w specjalną konstrukcję usztywniającą w skrzydłach i kadłubie, która będzie wychodzić w postaci podświetlonego na biało-czerwono filara monumentu. Ze względów bezpieczeństwa wymaga to przeliczeń konstrukcyjnych nie tylko samolotu, lecz także podłoża oraz pracy wielu specjalistów. To będzie obiekt o charakterze pomnika niepodległości, pierwszy w historii oficjalny pomnik z wykorzystaniem biało-czerwonej Iskry w położeniu wznoszenia i symbolice krzyża. I tak możemy mówić o dużym postępie, bo udało się pozyskać Iskrę na pomnik i znaleźć wykonawcę tych prac. Mam nadzieję, że do Otwocka wcześniej trafią silnik i kokpity, aby mieszkańcy mogli cieszyć się już wcześniej bardzo ciekawymi częściami samolotu – podkreśla Filip Idzikowski, zapraszając na obchody Święta Niepodległości pod pomnikiem katastrofy biało-czerwonej Iskry w lesie w Soplicowie. Jak informuje urząd miasta, odsłonięcie pomnika jest planowane w 2022 roku.

One thought on “Iskra w przyszłym roku?

  • 12 listopada 2021 o 08:16
    Permalink

    Tak, właśnie tego oOtwocczaninom trzeba, drugiego pomnika upamiętniającego katastrofę, jeszcze tupolewa ściągnijcie, bo czemu nie?

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.