Szpitale leczą inne choroby mimo pandemii

Według ekspertów trwa czwarta fala pandemii COVID-19. Tylko w Święto Niepodległości, 11 listopada, w całej Polsce odnotowano ponad 19 tysięcy nowych zakażeń koronawirusem i 274 przypadki śmiertelne. Jak w tej sytuacji wygląda opieka medyczna w otwockich szpitalach? Dyrektorzy zapewniają, że placówki działają bez zakłóceń, choć nie ma w nich oddziałów COVID-owych

SYLWIA WYSOCKA

We wtorek, 9 listopada wiceminister zdrowia Waldemar Kraska i wicewojewoda mazowiecki Sylwester Dąbrowski podczas wspólnej konferencji przedstawili aktualną sytuację dotyczącą szpitali COVID-owych na Mazowszu. Zgodnie z podanym komunikatem, przyjęta strategia walki z COVID-19 zakłada wsparcie systemu opieki przez szpitale tymczasowe. Wszystkie pozostałe placówki są zobowiązane do gotowości przyjęcia pacjentów z różnymi schorzeniami, którzy jednocześnie mają potwierdzone zakażenie koronawirusem. Ponadto wszystkie szpitale objęte decyzją zorganizowania „miejsc COVID-owych” wyznaczane są na II poziomie zabezpieczenia – dając tym samym możliwość przyjmowania pozostałych pacjentów z innymi schorzeniami, żeby została zachowana ciągłość realizacji świadczeń medycznych.

Mówiąc o systemie opieki szpitalnej na Mazowszu w kontekście epidemii, wojewoda mazowiecki Konstanty Radziwiłł podkreśla: – Łóżka dla pacjentów COVID-owych są uruchamiane stopniowo, aby jak najdłużej zapewnić możliwość hospitalizacji dla pacjentów z innymi schorzeniami. Nie możemy pozwolić sobie na to, aby łóżka stały puste – dlatego decyzje muszą być wydawane na bieżąco. Trzeba też jasno zaznaczyć, że nie obowiązuje tu żadna rejonizacja. Każda placówka powinna przyjmować pacjentów niezależnie od tego, skąd pochodzą. Szpitale służą wszystkim mieszkańcom, niezależnie od tego czy są miejskie, wojewódzkie, czy kliniczne. W tym trudnym czasie powinniśmy kierować się solidarnością.

Wojewoda na bieżąco monitoruje sytuację epidemiologiczną na Mazowszu. W trakcie cyklicznych wideokonferencji z dyrektorami szpitali z całego województwa jest omawiany stan przygotowania placówek do leczenia pacjentów z COVID-19. W porozumieniu z mazowieckim oddziałem NFZ i dyrektorami szpitali w województwie podejmuje działania dostosowane do zmieniających się wskaźników zachorowań poprzez wydawanie decyzji dotyczących zabezpieczenia łóżek dla pacjentów z COVID-19 i uruchomienia kolejnych szpitali tymczasowych na Mazowszu.

Na podstawie decyzji wojewody i ministra zdrowia w województwie mazowieckim do środy, 10 listopada uruchomiono siedem szpitali tymczasowych. W Warszawie zlokalizowane są trzy takie szpitale, które zapewniają dostępność leczenia pacjentom koronawirusem. Są to: Szpital Południowy, Szpital Wojskowego Instytutu Medycznego przy ul. Szaserów i Szpital WIM na Okęciu. Poza Warszawą działające szpitale tymczasowe na Mazowszu znajdują się w Radomiu, Siedlcach, Ostrołęce i Płocku. W placówkach tymczasowych przygotowano 470 łóżek dla pacjentów z COVID-19, w tym 80 miejsc pod respiratorami (stan na 9 listopada). W drugiej połowie listopada może zostać uruchomiony szpital tymczasowy na Stadionie Narodowym.

Izolatki w każdym szpitalu

Z uwagi na wzrost zakażeń wojewoda podejmuje systematycznie decyzje, aby z wyprzedzeniem przygotować odpowiednią liczbę łóżek. W ostatnich dniach baza łóżkowa została powiększona m.in.: w Samodzielnym Publicznym Zespole Zakładów Opieki Zdrowotnej w Iłży, Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Płocku, w Samodzielnym Publicznym Zespole Zakładów Opieki Zdrowotnej w Kozienicach, w Samodzielnym Publicznym Zespole Zakładów Opieki Zdrowotnej w Sierpcu, w Wojewódzkim Szpitalu Zakaźnym w Warszawie, w Samodzielnym Publicznym Zespole Zakładów Opieki Zdrowotnej w Przasnyszu, w Samodzielnym Publicznym Zakładzie Opieki Zdrowotnej w Siedlcach, w Szpitalu Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Wołominie, w Mazowieckim Szpitalu Specjalistycznym im. dr. Józefa Psarskiego w Ostrołęce, w Samodzielnym Publicznym Zakładzie Opieki Zdrowotnej w Łosicach, w Szpitalu Grochowskim, w Specjalistycznym Szpitalu Wojewódzkim w Ciechanowie oraz w Samodzielnym Publicznym Zespole Zakładów Opieki Zdrowotnej w Płońsku. Pacjenci z koronawirusem są też hospitalizowani w szpitalach, które mają w swoich strukturach oddziały zakaźne, takich jak np. szpitale wojewódzkie m.in. w Płocku, Ciechanowie, Ostrołęce, oraz w Wojewódzkim Szpitalu Zakaźnym w Warszawie.

Zgodnie z przepisami prawa szpital nie może odmówić przyjęcia pacjenta w stanie zagrożenia życia. Zgodnie z wytycznymi wojewódzkiego konsultanta w dziedzinie chorób zakaźnych, każdy szpital musi mieć też przygotowane izolatki dla pacjentów z COVID-19, nawet jeśli nie ma w swoich strukturach oddziału zakaźnego.

Co to oznacza w praktyce dla pacjentów którzy trafiają do szpitali w Otwocku? Tylko w czwartek, 11 listopada w powiecie otwockim odnotowano 116 nowych przypadków zakażeń koronawirusem. Na szczęście obyło się bez ofiar śmiertelnych. Gorzej było w województwie mazowieckim, gdzie tego dnia potwierdzono 4027 przypadków, a 48 osób zmarło. W całym kraju w Święto Niepodległości odnotowano 19074 nowych zakażeń, zmarły 274 osoby.

Nie tylko COVID-19

Zgodnie z zaleceniami wojewody Powiatowe Centrum Zdrowia przy ul. Batorego w Otwocku przyjmuje i leczy także pacjentów, u których stwierdzono COVID-19. – W naszym szpitalu nie ma tzw. łóżek COVID-owych – mówi w rozmowie z „Linią” prezes szpitala Monika Gębska. – Do 10 listopada nie mieliśmy żadnych decyzji wojewody dla PCZ dotyczących takich łóżek. W tej chwili funkcjonujemy tak, jak jest to wyznaczone w zaleceniach Ministerstwa Zdrowia i NFZ, czyli mamy tzw. łóżka buforowe, łóżka izolacyjne. Z decyzji ministerstwa i wojewody wynika, że pacjenci, którzy trafili do nas z inną jednostką chorobową, czyli np. z wyrostkiem robaczkowym, niewydolnością trzustki, nerek czy innym schorzeniem, i okazuje się, że mają pozytywny wynik testu, są przyjmowani. Nie możemy ich odesłać i leczymy ich na tę pierwszą jednostkę chorobową. U takich osób są wykonywane zabiegi i operacje, pacjenci są izolowani z zabezpieczeniem procedur – tłumaczy prezes Gębska.

– Inaczej sprawa wygląda, gdy pacjent, który trafia na izbę przyjęć, cierpi na chorobę związaną wyłącznie z COVID-19. Mamy obowiązek przekierować takiego pacjenta do szpitali, które posiadają łóżka covidowe, np. do Szpitala Południowego. Są to placówki, które decyzją wojewody są szpitalami w II albo III poziomie zabezpieczenia. Przy pierwszych falach koronawirusa podstawową jednostką chorobową był COVID-19. Szczepienia dużo zmieniły. W tej chwili wszyscy dyrektorzy szpitali nie tylko na Mazowszu, ale w całym kraju dostali takie rekomendacje. Działamy w ten sposób. W PCZ takich pacjentów ze schorzeniami innego typu a jednocześnie z pozytywnym wynikiem testu jest kilku – informuje prezes PCZ w Otwocku.

Trochę inaczej sytuacja wygląda w Mazowieckim Centrum Leczenia Chorób Płuc i Gruźlicy. Dyrektor naczelny placówki lek. med. Antoni Błachnio w rozmowie z „Linią” informuje: – Mamy łóżka COVID-owe i w środę, 10 listopada mieliśmy 27 pacjentów, którzy z nich korzystali. To są nasi pacjenci, którzy wymagają leczenia chorób płuc, a COVID-19 mają jako chorobę współistniejącą. Oprócz tego są cztery łóżka obserwacyjne. Korzystają z nich pacjenci, co do których w momencie przyjęcia nie mamy pewności, czy są zakażeni. Pacjent czeka tam na wyniki wymazu. Nie mamy łóżek COVID-owych na II poziomie zabezpieczenia, co oznacza, że nie przyjeżdżają do nas zakażeni koronawirusem pacjenci z zewnątrz. Obecnie obserwujemy inną sytuację niż to, co było podczas pierwszej czy drugiej fali COVID-19. Mamy pacjentów, którzy są zakażeni, ale nie mają aż tak dramatycznych objawów i z powodu zakażenia nie wymagają tak intensywnego leczenia – podkreśla dyrektor Błachnio.

Łóżek COVID-owych nie ma też Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny im. prof. A. Grucy w Otwocku. – Zgodnie z zarządzeniem wojewody w każdym oddziale są sale chorych, w których możemy umieścić pacjentów z podejrzeniem COVID-19 – mówi „Linii” dyrektor szpitala prof. Jarosław Czubak. – Zgodnie z zarządzeniem wojewody mamy leczyć pacjentów na choroby, w których się specjalizujemy, czyli choroby ortopedyczne. Gdyby ci pacjenci mieli COVID-19 musimy ich izolować,  przekazywać do szpitali, które zajmują się leczeniem koronawirusa, albo odsyłać ich do domu, bo pozytywny wynik testu nie oznacza, że pacjent ma objawy choroby. Na razie nie mamy pacjentów z COVID-19. Od początku czwartej fali pandemii mieliśmy jednego chorego z koronawirusem – dodaje.

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.