Oliver łamie lody

Związany z Otwockiem Oliver Palmer zdobył specjalne wyróżnienie w XVI edycji konkursu „Lodołamacze”. Dla tego wyjątkowego śpiewaka jest to nagroda za wieloletnią pracę na rzecz akceptacji osób niepełnosprawnych

fot. archiwum prywatne

Oliver Palmer to związany z Otwockiem śpiewak obdarzony głosem tenorowym. Nie byłoby w tym nic szczególnego, gdyby nie to, że Oliver od urodzenia nie słyszy… Na co dzień musi używać bardzo mocnych aparatów słuchowych. 

– Jestem przekonana,  że wśród osób z zaburzeniem słuchu mogą być przypadki talentów muzycznych, w tym wokalnych. Ci ludzie nawet nie próbują zaśpiewać ze względu na opinię, że „głuchy nie jest w stanie śpiewać”. Mój syn przełamał to tabu. Sam w wieku 17 lat zaczął śpiewać. Słuchał swojego idola Andrei Bocellego. Oliver powiedział, że gdy go słuchał, coś „od środka” go pchało i musiał zacząć śpiewać – opowiada matka śpiewaka, Elżbieta Palmer. – Dużym problemem jest koszt aparatów słuchowych. Za takie, z jakich korzysta Oliver, trzeba zapłacić kilkanaście tysięcy złotych. Dla większości rodzin to kwota nieosiągalna… – przyznaje.

Konkurs „Lodołamacze” odbył się już po raz 16. Organizuje go Fundacja Aktywizacji Zawodowej Osób Niepełnosprawnych FAZON, której założycielem jest Polska Organizacja Pracodawców Osób Niepełnosprawnych. Od tego czasu co roku są przyznawane statuetki tzw. Lodołamacze dla Pracodawców Wrażliwych Społecznie. Honorowy patronat nad konkursem objęła pierwsza dama Agata Kornhauser-Duda. Nagrody są przyznawane w kategoriach: zatrudnienie chronione, rehabilitacja społeczno-zawodowa, otwarty rynek pracy, instytucja, przyjazna przestrzeń, zdrowa firma, dziennikarz bez barier. Jest również możliwość otrzymania nagrody  Lodołamacz Specjalny – dla osoby o wybitnych dokonaniach na rzecz osób niepełnosprawnych. W tej właśnie kategorii wyróżnienie zdobył Oliver Palmer.

W czerwcu Oliver wziął udział w koncercie charytatywnym zorganizowanym na Dworcu Centralnym przy współudziale fundacji grupy PKP. Oprócz niego wystąpili m.in. Marek Połynko z Otwocka oraz artyści znani z programu „The Voice of Poland”. Celem koncertu, poza zbiórką pieniędzy na zakup nowych aparatów słuchowych, było pokazanie szerszej publiczności, że osoba niesłysząca także może śpiewać.

Obecnie Oliver dzieli swój czas między Otwock a Bayreuth w Niemczech, gdzie uczy się muzyki, gry na pianinie i śpiewu klasycznego. Co ciekawe, za naszą zachodnią granicą nie występuje. Szczególnym sentymentem darzy Otwock, gdzie – jak twierdzi – spędził najszczęśliwsze lata.

– Osoby dotknięte problemem braku słuchu wcale nie muszą tylko „migać”, mogłyby porozumiewać się tak jak wszyscy. Słyszałyby ogrom dźwięków, np. auta, muzykę, nawet szczekanie psa… Wtedy mogłyby również zostać odkryte ich muzyczne talenty. Oni są tej szansy pozbawieni – dodaje Elżbieta Palmer.

Sen

 

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.