Miasto kupuje tereny OKS-u

Poniedziałek, 22 listopada 2021 roku może być jedną z najważniejszych dat w historii Otwockiego Klubu Sportowego. Tego dnia podczas nadzwyczajnego walnego zgromadzenia członkowie klubu zdecydowali się na sprzedaż swojej części praw do gruntów przy ul. Karczewskiej, zachowując jednocześnie prawo do ich dzierżawy. W praktyce oznacza to, że miasto będzie mogło bez przeszkód zainwestować w te tereny i wybudować sportowy obiekt na miarę XXI wieku

MARCIN SULIGA

Rozmowy na temat wykupienia przez miasto terenów, na których działa OKS Start Otwock, toczyły się od kilku lat. Prawa własności należały do tej pory do trzech podmiotów: spółki Tenis&Holiday, Polskiego Związku Sportu Niepełnosprawnych „Start” i Stowarzyszenia OKS Start Otwock. Jedynie odkupienie tych terenów od ich obecnych właścicieli pozwoliłoby władzom Otwocka na przeprowadzenie inwestycji. – Nie będąc właścicielem tych terenów, miasto nie mogło zgodnie z prawem zainwestować tu ani złotówki. Obiekty, które mamy teraz, nie są wizytówką miasta, a bardzo chcielibyśmy to zmienić. Jednak żeby tak się stało, potrzebne było porozumienie z właścicielami gruntów – mówił obecny na poniedziałkowym nadzwyczajnym walnym zgromadzeniu członków OKS Start Otwock prezydent Otwocka Jarosław Margielski.

Rozmowy między miastem a klubem, który ma trzy szóste udziałów w terenach przy ul. Karczewskiej, nie były łatwe. Rozpoczęły się jeszcze za czasów poprzedniego zarządu, ale dopiero zmiana władz w OKS-ie spowodowała, że sprawa nabrała tempa. – Propozycję i zapewnienia władz miasta uznaliśmy za wyjątkowo atrakcyjne i przede wszystkim bardzo korzystne dla dalszego rozwoju klubu. Dostaliśmy gwarancję, że nadal będziemy mogli korzystać z terenów. Miasto chce zainwestować naprawdę duże pieniądze, żeby nie tylko zrewitalizować istniejące obiekty, lecz także wybudować nowe. Uznaliśmy wspólnie z członkami zarządu, że jest to dla klubu duża szansa, która może się już nie powtórzyć – mówi w rozmowie z „Linią Otwocką” obecny prezes OKS-u Jacek Siekaczyński. 

Większość z obecnych członków zarządu klubu była przekonana o konieczności zawarcia umowy z miastem, ale do pełnej zgody była potrzebna akceptacja uchwały przez pozostałych członków klubu. Dlatego zwołano nadzwyczajne walne zgromadzenie. – Przed głosowaniem obawialiśmy się, jak się zakończy, bo przecież fakt, że przez kilka poprzednich lat nie udało się sfinalizować rozmów, musiał z czegoś wynikać – mówi prezes Siekaczyński. Obecni włodarze OKS-u na długo przed zebraniem starali się spotykać z członkami klubu i wyjaśniać kulisy rozmów z miastem, a także omawiać szanse, jakie wiążą się z zawarciem umowy. W trakcie walnego widać było, że nie wszyscy obecni na hali byli do końca przekonani, żeby zagłosować za uchwałą.

– Myślę, że kluczowa dla wyniku głosowania była merytoryczna, ale i emocjonalna wypowiedź trener Bożeny Dziubińskiej. Jej argumenty o braku możliwości trenowania jej zdolnych podopiecznych, o konieczności wyjazdów do Warszawy czy Mińska Mazowieckiego, by odbyć normalny trening z podopiecznymi, chyba trafiły do wielu osób. Do tego były prezes Janusz Goliński stwierdził, że to jedyna droga ku przyszłości. W mojej opinii te głosy, poparte rekomendacją zarządu klubu i obszernymi wyjaśnieniami prezydenta Jarosława Margielskiego, przesądziły o wyniku – mówi Siekaczyński. – Głosowanie uważam za duży sukces. Decyzja walnego zgromadzenia zatwierdza realizację założeń, które przedstawiłem podczas naszej pierwszej rozmowy z lipca. Pierwszy krok został zrobiony i mam nadzieję, że otwiera on nowy rozdział dla OKS-u – dodaje.

Głosowania dotyczące sprzedaży praw do gruntów należących do OKS-u odbyły się błyskawicznie i zostały zaakceptowane niemal jednogłośnie. Od głosu wstrzymał się jedynie były prezes i wieloletni członek zarządu klubu Franciszek Stokowski.

Zgoda członków OKS-u oznacza, że teraz piłeczka jest po stronie władz miasta. Żeby transakcja doszła do skutku, potrzebne jest przyjęcie uchwały rady miasta. Głosowanie nad tym projektem ma odbyć się w poniedziałek, 29 listopada podczas nadzwyczajnej sesji rady miasta. Pozytywne rozpatrzenie sprawy wydaje się formalnością, tym bardziej że część radnych była obecna na walnym zgromadzeniu i z entuzjazmem przyjęła wyniki głosowania.

Porozumienie na linii miasto – klub oznacza zobowiązanie władz Otwocka do wykupienia praw do terenów należących dotychczas do OKS-u za kwotę 6 mln 800 tys. zł. Pierwsza wpłata będzie wynosić 800 tys. zł, a pozostała kwota zostanie rozłożona na 20 lat.

Prezydent Margielski zapowiedział, że miasto chciałoby dokonać wielu inwestycji związanych z infrastrukturą sportową. Jednym z pierwszych celów byłaby budowa basenu i stadionu lekkoatletycznego przy współpracy z Polskim Związkiem Lekkiej Atletyki. W planach jest też nowa hala widowiskowo-sportowa z co najmniej tysiącem miejsc dla kibiców. – To duże obiekty i duże inwestycje. Chcielibyśmy, aby były one prawdziwą wizytówką miasta i przede wszystkim były konkurencyjne dla innych tego typu obiektów w okolicy, żebyśmy mogli ściągać do siebie duże imprezy sportowe – przyznał prezydent.

Nowe obiekty nie powstaną zapewne w kilka miesięcy, ale być może jakąś część z nich uda się zrealizować w czasie dwóch najbliższych lat, tak aby OKS, który w 2024 roku będzie świętował stulecie, mógł zorganizować jubileusz już na odnowionym obiekcie. – Wierzę, że do tego czasu uda się zmodernizować stadion i stulecie będziemy mogli uczcić naprawdę wielką imprezą sportową, być może nie tylko o zasięgu krajowym – podkreśla prezes Siekaczyński.

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.