Trener Tadeusz Borkowski znów budzi lokalną koszykówkę

W ubiegły weekend w hali w Celestynowie odbył się towarzyski turniej koszykarski z udziałem trzech zespołów – Awenty Mińsk Mazowiecki, Grupy Strategia 92 Warszawa i gospodarzy GOKiS Celestynów

MARCIN SULIGA

Dla koszykarzy GOKiS Celestynów ten turniej był pierwszym poważnym sprawdzianem. Drużyna działa dopiero od kilku miesięcy, a odpowiedzialnym za projekt jest pracujący w przeszłości w warszawskiej Legii twórca nieistniejącego już KS Świder trener Tadeusz Borkowski. – Od czasu, gdy powstała hala w Celestynowie, miałem sygnały, że młodzież znów nabrała chęci na grę w koszykówkę. Mieszkam niedaleko, bo w Lasku, więc stwierdziłem, że może trzeba to wykorzystać, i od kilku miesięcy działamy – mówi trener GOKiS Celestynów. Na pierwsze zajęcia przychodziło nawet po 30 zawodników, ale w miarę upływu czasu grupa zmniejszyła się o kilku chętnych. – Zostali ci najbardziej wytrwali – przyznaje Borkowski. – Jest ich wciąż sporo i mam z kim pracować. Nie ukrywam, że jestem mile zaskoczonych ich zaangażowaniem, bo Celestynów nie jest centrum powiatu i dojazdy trochę zajmują, a niektórzy z chłopców przyjeżdżają do nas gdzieś z okolic Garwolina. To budujące i przyznam, że też czerpię dużo energii z ich zapału i chęci do pracy – dodaje szkoleniowiec.

Turniej w Celestynowie zakładał udział czterech zespołów, ale w ostatniej chwili ze względu na liczne absencje z udziału wycofała się ekipa MUKS Piaseczno. Brak jednej z drużyn wymusił zmiany w układzie spotkań, choć tak jak pierwotnie zakładano, każdy z zespołów rozegrał po dwa spotkania. W dwóch pierwszych meczach zaprezentowała się drużyna gospodarzy.

Początek spotkania otwierającego miniturniej między GOKiS-em Celestynów a Grupą Strategia 92 Warszawa nie ułożył się po myśli podopiecznych trenera Borkowskiego. Do przerwy gospodarze tracili do rywali 10 punktów (22:32). Po zmianie stron udało się im wrócić do gry i odmienić przebieg meczu. – Trema i brak doświadczenia zrobiły swoje i początek był dla nas średnio udany. Jednak chłopcy cały czas się motywowali, z ławki docierały do nich słowa wsparcia i to podziałało. Oni cały czas walczyli, by wygrać. W drugiej połowie ustawiliśmy się strefą pod koszem i to dało nam wygraną – przyznaje trener Borkowski.

Zwycięstwo z zespołem z Warszawy (53:43) kosztowało GOKiS sporo sił, których potem zabrakło w rozegranym po kilkuminutowej przerwie meczu z Awentą Mińsk Mazowiecki. – Rywale okazali się mocniejsi, co wcale nas nie dziwi, bo to już doświadczona i poukładana drużyna. Oni grają ze sobą od kilku sezonów, dość często wyjeżdżają na Litwę i naprawdę coś już sobą prezentują – przyznaje trener Borkowski. – Przegrana 19 punktami nie jest dla nas wielką ujmą – podkreśla szkoleniowiec.

GOKiS Celestynów od przyszłego sezonu ma grać w III lidze, a turniej w Celestynowie był jednym z etapów przygotowań do gry o punkty. – Myślę, że teraz cykl naszych przygotowań będzie wyglądał tak, że dwa miesiące będziemy trenować, a potem znów sprawdzimy się w jakimś turnieju. Dzięki temu będziemy mogli ocenić postępy w naszej wspólnej pracy – mówi Borkowski. – Wierzę, że projekt w Celestynowie zakończy się sukcesem. Już teraz, po turnieju, otrzymaliśmy nawet zapewnienie pomocy od sztabu szkoleniowego ekipy z Mińska Mazowieckiego. Ich trener zadeklarował pomoc naszym chłopakom w poprawie cech motorycznych – dodaje opiekun GOKiS-u.

GOKiS Celestynów – Grupa Strategia 92 W-wa     53:43 (12:18, 10:14, 7:12, 4:20)

GOKiS: Ornat 8, Wołoszka, Wądołowski 11, Reda 2, Zając 10, Buczyński 2, Bykowski 12, Wojciechowicz, Szklarewski 9, Teperek, Kronik

 

GOKiS Celestynów – Awenta Mińsk Maz.               57:76 (20:16, 11:18, 16:24, 10:17)

GOKiS: Ornat 10, Wołoszka, Wądołowski 4, Reda 7, Zając 4, Bykowski 15, Stelmach 4, Szklarewski 11, Teperek 2, Petryka

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.