Jak stworzyć świąteczny klimat?

Na początku grudnia coraz częściej myślimy o zbliżających się świętach. Planujemy rodzinne spotkania, robimy listy prezentów i czekamy na śnieg. W galeriach handlowych i mniejszych sklepach pojawiły się już choinki, girlandy świetlne, papiery prezentowe, renifery i bombki. To idealny moment, żeby pomału zacząć dawkować sobie przyjemność i wprowadzać świąteczny klimat do naszego domu, ocieplać go lampkami i bożonarodzeniowymi kolorami

AGATA LEGAN

Dzięki przytulnemu oświetleniu, puszystym tkaninom i głębokim, nasyconym odcieniom czerwieni, zieleni czy złota, które nieodłącznie kojarzą się ze świętami, nie tylko szara i przeszywająca chłodem jesień za oknem staje się nagle jakoś bardziej znośna, lecz także poprawiamy sobie – zwykle spadający w tym okresie roku – nastrój. Tworzymy atmosferę, która pozwala na relaks po pracy czy szkole, ułatwia odprężenie i zasypianie, a nawet obniża ciśnienie, wywiera więc ogólnie korzystny wpływ na nasz organizm. Już same te argumenty powinny nas przekonać, że warto zatroszczyć się o bożonarodzeniowy klimat we wnętrzach. Wśród zalet może jeszcze znaleźć się właśnie ten czas, gdy z miesięcznym wyprzedzeniem zaczynamy bez pośpiechu, z przyjemnością ozdabiać dom na święta. Jeśli w dodatku wybierzemy ozdoby, które mogą pozostać z nami przez całą zimę, włożone w nie środki – czy to pieniądze, czy twórczy wysiłek – wydadzą się nam znacznie lepszą i trwalszą inwestycją. Na co jeszcze warto zwrócić uwagę podczas dekorowania pomieszczeń? Jak mądrze to zorganizować i nie ulec pokusie przesady? Oto nasze podpowiedzi.

Świet(l)na baza

Światło już od dawna pełni we wnętrzach nie tylko funkcję praktyczną, lecz także dekoracyjną. Dni, gdy słońce zachodzi szybko, a niejednokrotnie są ciemne niemalże od świtu do zmroku, możemy rozjaśniać, zapalając żarówki o przyjemnym ciepłym odcieniu (wystarczy wymienić te zimne bez obaw o to, że w pomieszczeniu będzie zbyt ciemno; natężenie ciepła można wybierać spośród kilku stopni, a dodatkowo  możemy dobrać odpowiednią moc żarówki) lub rozwieszając łańcuchy świetlne w wybranych miejscach w domu, np. wokół okien lub drzwi, wzdłuż balustrad przy schodach, na balkonie, wzdłuż półek z książkami, wokół wybranych obrazów/plakatów na galerii ściennej, wzdłuż gzymsu nad kominkiem czy wokół podwieszanego ekranu. To ostatnie rozwiązanie warto zresztą stosować na co dzień i to nie tylko ze względu na wrażenia wizualne. Udowodniono, że rozproszone źródło światła, o innym odcieniu niż niebieska emisja ekranu, zmniejsza zmęczenie oczu i ryzyko wad wzroku związane z oglądaniem telewizji.

Punktami świetlnymi wprowadzającymi kojący nastrój przez cały rok są też świeczki. Zimą warto postawić na aromatyczne świece do długiego palenia, np. sojowe z naturalnymi olejkami o zapachu cynamonu i innych przypraw korzennych, jabłek, cytrusów czy sosny.

UWAGA: Kolorowe lub migające łańcuchy to rozwiązanie krótkotrwałe, które szybko się nudzi i przede wszystkim bywa męczące. Jeśli jednak właśnie taka estetyka nam odpowiada, rozważmy zastosowanie jej na zewnątrz.

Spójny styl

Posiadanie wyrobionego stylu lub zdecydowanie się na jedną konkretną stylistykę w aranżowaniu domowej przestrzeni znacznie ułatwia dokonywanie zakupowych wyborów w przedświątecznym szaleństwie, gdy łatwo dostać oczopląsu i stracić zdrowy rozsądek. Warto zawczasu wyznaczyć sobie limit kwotowy lub ilościowy nowych dodatków, tj. ustalić, że nie wydamy na nie więcej niż np. 200 zł lub zamkniemy się w trzech ozdobach, które uzupełnią posiadaną kolekcję. Najlepszym rozwiązaniem dla portfela, które jednocześnie zapewni efekt estetyczny i sprawi wrażenie przemyślanego, jest wybranie dominującego koloru, materiału lub motywu, np. bieli, ciemnej zieleni, złota, drewna, piór, lasu czy zimowej wioski. Niezależnie od tego, czy preferujemy bardzo proste ozdoby, czy bliższy jest nam przepych w świątecznych dekoracjach, całość zawsze prezentuje się lepiej, jeśli poszczególne elementy do siebie pasują. Obecnie popularnością cieszą się raczej oszczędne ozdoby z naturalnych materiałów, solidne i na lata, ale dużo osób wciąż ma dziecięcy sentyment do istnej feerii barw choinkowych bombek, łańcuchów z przedszkolnych prac plastycznych czy cukierków w sreberkach. Swoista magia PRL-u ma się zresztą całkiem dobrze w okresie świąt – babcine aniołki czy szyszki można bez trudu połączyć ze współczesnymi dodatkami w stylu retro lub np. z drewna. Pasują one do stonowanego stylu skandynawskiego, który króluje w naszych wnętrzach na co dzień.

Jeśli kuszą nas spektakularne dekoracje oversize czy inne znane z amerykańskich filmów zdobienia na bogato, zastosujmy je, pamiętając o wymienionych zasadach: niech lampki w całym domu i na zewnątrz mają ten sam kolor, a wielki dmuchany bałwan na balkonie współgra z bielą pozostałych ozdób – bombek na choince czy kokard przy zielonych wieńcach wywieszonych w oknach.

Natura i handmade

Od kilku lat triumfy święcą ozdoby wykonane z naturalnych materiałów: iglastych gałęzi, drewna, wikliny, szyszek, kory, piór, filcu itp. oraz te zrobione własnoręcznie. Takie dodatki często nie tylko wspaniale wpisują się w wystrój domu, lecz także przy okazji wydzielają wspaniały, nastrajający świątecznie aromat. Girlandy z anyżkowych gwiazd i lasek cynamonu wypełnią całe pomieszczenie rozgrzewającym korzennym zapachem, mandarynki naćwiekowane goździkami będą pachniały ostro i cytrusowo jednocześnie, a wieńce uplecione ze świeżej jodły wprowadzą woń ożywczego igliwia i słodkiej żywicy. Ręcznie tworzone, zwłaszcza wspólnie z wnukami czy dziećmi, uczynią święta niezapomnianym, intymnym, rodzinnym doświadczeniem. Na dodatek są ekologiczne!

W tegorocznych trendach świątecznych dominują też ozdoby z brystolu, kartonu oraz papieru tzw. pakowego, czyli w neutralnym, beżowym kolorze. W internecie znajdziemy mnóstwo tutoriali, jak w prosty sposób wykonać z nich trójwymiarowe bombki, rozety, gwiazdy, urokliwe zimowe miasteczka, kalendarze adwentowe, a nawet gigantycznego piernikowego ludzika do ozdobienia ganku lub drzwi balkonowych. Jeśli się zniszczą, dość łatwo da się je odtworzyć, co więcej – są w pełni biodegradowalne.

Podążając z duchem czasu, można też pokusić się o w stu procentach naturalne przybranie choinki. Tu sprawdzą się szyszki (można je pomalować bezpiecznymi farbami, np. do mebli dziecięcych), wysuszone plastry pomarańczy lub jabłek, wiklinowe bądź sznurkowe plecionki, pierniki (szczególnie pięknie prezentują się takie z witrażowym wypełnieniem z rozpuszczonych w piekarniku landrynek) i cukrowe laski.

Pamiętaj!

  • Wybierając wiodącą kolorystykę ozdób, możesz zdecydować się na kontrastowe rozwiązania, np. tradycyjne połączenie czerwieni i zieleni lub – w wersji glamour – bieli i srebra. Nic też nie stoi na przeszkodzie, by zastosować nietypowe kolory, np. pomarańcz czy róż, o ile będą one współgrać z naszym domowym wnętrzem. Ponadto szare lub czarne ozdoby będą świetnie prezentować się w niemal każdej przestrzeni.
  • Świąteczne tekstylia, tj. poszewki na poduszki, koce, podkładki pod talerze, obrusy, pościel czy wycieraczki, również warto utrzymać w spójnej stylistyce. Jeśli obawiamy się przesady, lepiej wybrać dwa-trzy bardziej ozdobne elementy, a resztę w jednym z dominujących kolorów, ale już bez motywów okolicznościowych.
  • Nawet jeśli lubimy świąteczny przepych, nie przesadzajmy z dekoracjami na wigilijnym stole, na którym i tak ląduje zwykle co najmniej 12 potraw. Ich spożywanie powinno być przede wszystkim wygodne, a ustawione dodatki nie mogą utrudniać konwersacji pomiędzy biesiadnikami. Wybierzmy mało inwazyjne ozdoby, np. pojedyncze gałązki jodły, najlepiej też praktyczne – jak obrus z bożonarodzeniowym haftem, serwetki z tekstami kolęd czy naczynia w gwiazdki.

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.