Najlepsze zimowe specjały z jabłkami

Podobno zapach szarlotki automatycznie kojarzy się z ciepłem domowego ogniska, poczuciem bezpieczeństwa i gościnnością. Trudno sobie nawet wyobrazić polską kuchnię bez jabłek, tym bardziej w okresie jesienno-zimowym, gdy mamy naturalną potrzebę otaczania się smakami i aromatami przynoszącymi uczucie komfortu

AGATA LEGAN

Zawarty w jabłkach błonnik reguluje pracę jelit i chroni je przed chorobami (a wraz z flawonoidami także przed rakiem jelita grubego!), zapobiega zaparciom, zmniejsza wchłanianie cholesterolu, dzięki czemu stanowi świetną profilaktykę miażdżycy, ułatwia odchudzanie, pozostawiając długo uczucie sytości. Jabłkowa pektyna neutralizuje niektóre toksyny (kadm, ołów), a znaczna ilość witaminy C działa lekko moczopędnie i korzystnie wpływa na nerki. W jabłkach znajdują się też witaminy A i B, ważne dla naszej odporności i kondycji skóry, włosów i paznokci, a także takie minerały jak: potas, fosfor, wapń czy magnez, które kumulują się głównie w skórce i tuż pod nią. Składnikiem, który należy szczególnie docenić, jest również kwercetyna – silny przeciwutleniacz o zbawiennym działaniu na serce i cały układ krążenia.

Susz na kompot (i nie tylko)

Suszenie owoców to jedna z najlepszych form ich obróbki, ponieważ polega na pozbawianiu ich wody przy jak najmniejszej utracie składników odżywczych. Na niekorzyść działa jednak zmiana ich kaloryczności – w 100 g jest ok. pięć-sześć razy więcej kalorii niż w świeżych owocach i warto o tym pamiętać, serwując je na przekąskę.

Przed suszeniem jabłka dokładnie myjemy, usuwamy z nich gniazda nasienne z pestkami i kroimy w plastry o grubości do 5 mm. Aby zapobiec ich ciemnieniu, możemy skropić je sokiem z cytryny lub zanurzyć na chwilę w wodzie z cytryną, a następnie osuszyć ściereczką. Do suszenia jabłek można użyć suszarki elektrycznej (według zaleceń producenta), piekarnika (wówczas rozkładamy plastry na blaszce, na papierze do pieczenia i raczej nie przekraczamy temperatury 50ºC) czy kaloryfera. Można nawet suszyć je w temperaturze pokojowej (byle w ciepłym pomieszczeniu, np. kuchni lub w salonie przy kominku) rozwieszone na zwykłej nitce.

Suszone jabłka należy przechowywać szczelnie zawinięte w papier lub zamknięte w suchym słoiku. Można ich używać do zimowego kompotu z suszu, razem z np. suszonymi śliwkami, gruszkami, morelami czy żurawiną, a także jako dodatek do czerwonego barszczu, zupy kremu z dyni lub marchewki czy do pieczonych – np. w woreczku lub naczyniu żaroodpornym – mięs. Drobno pokrojone będą też doskonałym składnikiem domowych batoników z muesli.

Domowy cydr

Cydr to specyficzny trunek z soku jabłkowego i drożdży. Nie jest dosładzany, a zawartość alkoholu wynosi w nim maksymalnie 7 proc. W porównaniu z winem czy piwem jabłkowym jest znacznie mniej kaloryczny, a dzięki zawartości przeciwutleniaczy wykazuje właściwości antyoksydacyjne. Za najlepsze proporcje jabłek na cydr uważa się 40 proc. odmian kwaśnych i 60 proc. słodkich. Zwróć uwagę, by owoce nie były woskowane! Sok z nich (koniecznie ze skórką, ale bez gniazd nasiennych) najlepiej wycisnąć w sokowirówce, można też kupić świeżo wyciśnięty od lokalnego producenta. Na ok. 10 l cydru potrzeba ok. 20-25 kg jabłek. Ponadto potrzebne będą: drożdże specjalistyczne do cydru, pożywka do drożdży (obie rzeczy do kupienia w hipermarketach lub marketach gospodarczo-budowlanych) oraz tzw. balon, czyli baniak fermentacyjny. Napełnia się go sokiem do 80 proc. wysokości. Drożdże należy rozprowadzić w niewielkiej ilości wody o temperaturze maksymalnie 30°C. Po półgodzinie dodajemy je do soku i dorzucamy pożywkę. Balon odstawiamy na minimum 14 dni w pomieszczeniu o temperaturze 24-30ºC. Po tym czasie przelewamy trunek do szklanych butelek, zamykamy go i odstawiamy na kolejne dwa-trzy tygodnie. Otrzymany cydr będzie wytrawny i tzw. płaski. Podczas rozlewania do butelek można go dosłodzić, np. cukrami niefermentowalnymi, takimi jak ksylitol, lub zwykłym cukrem, jeśli chcemy żeby był gazowany.

Ocet na odporność

Jabłkowy ocet to wielozadaniowy produkt, który warto zawsze mieć pod ręką. Wykorzystamy go do przygotowywania posiłków, leczniczych mikstur czy domowej pielęgnacji, a nawet do sprzątania. Czego potrzebujemy? 1 kg jabłek – najlepiej z upraw bez oprysków, nadają się też te z plamkami czy obtłuczeniami na skórce, można także wykorzystać ogryzki lub skórki obrane z owoców użytych do czegoś innego – 1,5 l wody (przegotowanej lub przefiltrowanej) i trzech łyżek cukru (nada się trzcinowy, można go też zastąpić miodem).

Jabłka lub ich części myjemy i kroimy, usuwamy jedynie ogonki. Umieszczamy je w słoiku, np. trzylitrowym do 3/4 jego wysokości. Zalewamy wodą z cukrem, tak by były całkowicie zanurzone, a następnie okrywamy słój ścierką, którą napinamy, nakładając na gwint gumkę recepturkę, i odstawiamy w ciemne miejsce. Przez pierwszy tydzień ocet mieszamy dwa razy dziennie. Potem, gdy jabłka zaczną opadać, a na wierzchu wytworzy się biała warstwa, tzw. matka octowa, mieszać już nie wolno! Ocet dojrzewa w sumie ok. czterech do sześciu tygodni. Po tym czasie trzeba go przecedzić przez sito lub gazę i przelać do butelek.

Gotowy ocet jabłkowy nadaje się do przyrządzania sosów sałatkowych, marynat, dipów, domowego keczupu, syropów, płukanek do gardła, okładów na stłuczenia i innych specyfików. Polecany jest też jako składnik tzw. shotów octowych, czyli małych porcji pitych o poranku, które mają szereg prozdrowotnych właściwości, np. zwiększają wrażliwość tkanek na insulinę, poprawiają profil lipidowy, regulują pracę jelit czy stymulują układ odpornościowy. W takim shocie łyżkę stołową octu jabłkowego rozcieńcza się np. w czterech łyżkach stołowych soku z grejpfruta, pomarańczy lub natki pietruszki. Można też dodać do niego świeżo starty imbir lub kurkumę.

Pieczone jabłka z bakaliami

Jabłka z piekarnika, nadziewane miksem płatków owsianych, ulubionych bakalii i orzechów, to jeden z najlepszych, najpiękniejszych i najbardziej pachnących deserów. Idealnie dopełni nie tylko każde jesienne przyjęcie, sprawdzi się też jako uzupełnienie świątecznego menu czy rozgrzewka po zabawach na śniegu. Potrzebujemy: ośmiu dość twardych, średniej wielkości jabłek (np. odmiany szara reneta), 200 g płatków owsianych (mogą być błyskawiczne), 25 g suszonej żurawiny, 25 g drobno pokrojonych suszonych moreli i śliwek, małej łyżeczki cynamonu, pół łyżeczki mielonych goździków, imbiru i kardamonu (lub dwóch łyżeczek miksu przypraw korzennych), czterech łyżek stołowych soku pomarańczowego, czterech łyżek siekanych orzechów, np. nerkowca lub migdałów bez skórki (mogą być w słupkach), czterech łyżek płynnego miodu.

Wszystkie składniki (oczywiście prócz jabłek) mieszamy w misce na dość zwarty farsz. Ścinamy wierzch jabłek, następnie delikatnie wydrążamy środek tak, by nie przeciąć boków ani dna. Owoce wypełniamy masą i przykrywamy czapeczką ze ściętego wierzchu. Układamy na blasze lub w naczyniu żaroodpornym i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180ºC. Pieczemy przez ok. 30 min. Upieczone jabłko powinno być miękkie, ale nie powinno się rozpadać.

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.