Przygotowania do świąt

Wszyscy wiemy, że lepiej nie zostawiać ich na ostatnią chwilę, bo zamiast cieszyć się rodzinną atmosferą i delektować magicznym bożonarodzeniowym nastrojem, skupiamy się na tym, by zdążyć z zakupami, prezentami, ozdabianiem domu i przygotowaniem menu. Nerwy i pośpiech nigdy nie są dobrym doradcą, a późniejsze zmęczenie potrafi skutecznie odebrać radość ze świąt

AGATA LEGAN

Gwarancją spokojnego celebrowania tego wyjątkowego czasu jest zaplanowanie go, i to z wyprzedzeniem, czyli np. już w listopadzie lub co najmniej na początku grudnia. Warto zrobić listę prezentów, rozpisać potrawy na kolejne dni świąt, rozłożyć w czasie porządki i przejrzeć dekoracje i zastawę, by zdążyć uzupełnić ewentualne braki np. w paterach, dzbankach czy dużych półmiskach. Na tym etapie podejmiemy wiele decyzji, które ułatwią nam dalsze przygotowania i pozwolą uniknąć przypadkowych zakupów czy po prostu chaosu w działaniu. Warto pamiętać także o zdroworozsądkowym podziale obowiązków: to świetny moment, by zaplanować z rodzeństwem zrzutkę na wspólny prezent dla rodziców, ustalić, kto i kiedy myje okna lub pierze tapicerkę na kanapie oraz kto co gotuje. Dobrze jest też zadbać od razu o wymianę zasłon, serwetek, pościeli, koców czy poszewek dekoracyjnych, np. na takie z motywami świątecznymi lub w ocieplających wnętrze kolorach. Na początku grudnia można zrobić pierwsze zakupy spożywcze, zaopatrzyć się w mąkę, cukier, przyprawy korzenne, susz z owoców, kakao czy inne niepsujące się produkty, które z pewnością przydadzą się podczas szykowania wigilijnej kolacji.

Zakupy first minute

Prezenty dla najbliższych zawsze lepiej jest kupić jak najwcześniej i to nie tylko dlatego, że mając więcej czasu, podejmujemy decyzje „na spokojnie” i są one wtedy bardziej przemyślane i trafniejsze, ale często też znacznie tańsze. Im bliżej świąt, tym mniej zwracamy uwagę na ceny i łatwiej ulegamy pozornym promocjom czy okazjom, jesteśmy bardziej podatni na sugestie, dlatego pod wpływem emocji sięgamy po rzeczy niekoniecznie nam (lub bliskim) potrzebne, a nawet takie, które nieszczególnie nam (lub bliskim) się podobają. Na grudniową listę zakupów do zrobienia tuż po pierwszym dzwonku wpiszmy ponadto: naczynia (tylko wtedy, kiedy po uprzednim przeglądzie stanu posiadania stwierdziliśmy, że są nam niezbędne) i tekstylia do kuchni czy salonu, bombki i inne ozdoby (jeśli rzeczywiście ich potrzebujemy, jeśli zaś niekoniecznie – narzućmy sobie zawczasu limit ilościowy lub kwotowy na dodatkowe dekoracje), torby i pudełka prezentowe, papier, wstążki, bileciki, niezbędne do zapakowania prezentów (w późniejszej gorączce często o nich zapominamy), ewentualnie takie klimatyczne drobiazgi jak piernikowe mydełka, cynamonowe świeczki, skarpetki w bałwanki czy kraciaste piżamy dla całej rodziny, płyty z kolędami lub zimowe filmy na DVD. Lepienie pierogów czy zawijanie podarunków w sreberka ma zupełnie inny wymiar, jeśli robimy to przy dźwiękach świątecznych przebojów.

Pierniki, zakwas i wędzonki

Zakwas na wigilijny barszcz czerwony można zrobić nawet w listopadzie, ale dwa tygodnie przed 24 grudnia to równie dobry termin. Potrzebne będą: 1 kilogram buraków, półtora litra wody, pół sporej główki czosnku (całą główkę w skórce kroimy na pół), cztery duże liście laurowe, cztery ziarna ziela angielskiego, 20 ziarenek czarnego pieprzu (można też dodać różowy w proporcjach pół na pół), dwie łyżeczki soli, pół łyżeczki cukru. Umyte buraki kroimy w cienkie plasterki (np. na przeznaczonym do tego ostrzu tarki) i wrzucamy do trzylitrowego słoika, dodajemy pozostałe składniki, zalewamy je przegotowaną, lekko ciepłą wodą i dociskamy, np. mieszadłem z moździerza, by znalazły się pod jej powierzchnią. Jeśli do świąt zostało mniej niż 10 dni, do mikstury dodajmy drobno pokruszoną kromkę razowego chleba, by przyspieszyć proces fermentacji.

Przepis na idealne pierniczki to dobrze skomponowane składniki ciasta, ale również czas. Jeśli ciasto poleży w lodówce przez dwa-trzy tygodnie, ciastka będą smakować naprawdę wybornie. Potrzebne będą: 800 g mąki pszennej, łyżeczka sody oczyszczonej, 100 ml espresso, 250 g masła, 250 g drobnego cukru trzcinowego, 250 g płynnego miodu (z gryczanym będą wytrawne, z lipowym słodkie), otarta skórka z pomarańczy, opakowanie przyprawy korzennej lub własna kompozycja. Cukier, miód, kawę i masło topimy w garnku na małym ogniu, przez cały czas mieszając (cukier musi się dokładnie rozpuścić). Odstawiamy do lekkiego wystudzenia, ale przed połączeniem z resztą składników masa powinna być nadal trochę ciepła. Wlewamy do niej sodę rozpuszczoną w łyżce wody. Następnie dodajemy przesianą mąkę, partiami i na zmianę z korzeniami i skórką pomarańczy. Na początku ucieramy berłem, potem ugniatamy. Zwarte ciasto zostawiamy w misce, której górę owijamy folią spożywczą, i odstawiamy do lodówki. Pierniczki pieczemy na dwa-trzy dni przed Wigilią.

Zrobienie wędzonek na kolejne dni świąt Bożego Narodzenia to wyzwanie, które najlepiej podjąć w pierwszych dniach grudnia, aby mięso miało tydzień na leżenie w solance i co najmniej jeszcze jeden na dojrzenie w domowej spiżarni. Potrzebne będą: ulubione mięso (wędzić można właściwie wszystko: od tłustego boczku po chudą polędwicę, ważne, by było ono świeże), woda, ziarna ziela angielskiego, pieprzu, kolendry, gorczycy, czosnek, liście laurowe, wybrane przyprawy, np. jałowiec, czosnek niedźwiedzi, zioła prowansalskie, cząber czy majeranek. Im więcej przypraw dodamy do zalewy, tym bardziej aromatyczna będzie nasza wędzonka. Wodę (jej ilość zależy od ilości mięsa, zazwyczaj przyjmuje się proporcje 2:1, czyli dwa kilogramy mięsa zalewa się litrem solanki) wraz z dodatkami podgrzewamy, nie doprowadzając do wrzenia, a następnie rozpuszczamy w niej sól peklującą (proporcje są sprawą indywidualną, najczęściej jednak na kilogram mięsa dodaje się ok. 50 g soli). Mięso kroimy na kawałki nie większe niż dwie pięści, cienka polędwica może mieć długość łokcia. Oczyszczamy je i osuszamy, następnie wkładamy w siatkę wędliniarską i zanurzamy w zalewie, dociskamy, przykrywamy i odstawiamy na siedem do 10 dni w miejsce o temperaturze nie wyższej niż 8ºC. Po uwędzeniu otrzymane wędliny należy jeszcze sparzyć (ok. godziny na kilogram mięsa) i powiesić w kuchni lub spiżarni do dojrzenia.

Dania, które możemy przygotować wcześniej i zamrozić, to: pierogi, uszka, krokiety, bigos lub postna kapusta. Dwa pierwsze najlepiej mrozić surowe, na tackach, na których się nie stykają lub w pojemnikach, solidnie oprószone mąką, która zapobiegnie ich sklejeniu się. Jeśli potrzebujesz miejsca w zamrażalniku, po około dobie, kiedy stwardnieją, możesz je przełożyć do woreczków. Zamrozić można także wigilijną kapustę z grzybami lub grochem oraz bigos. Ten ostatni można też przechować w formie zapasteryzowanej, tj. w zagotowanych wcześniej słoikach. Wówczas można go z powodzeniem trzymać np. w spiżarni, a przestrzeń w lodówce wykorzystać na inne potrawy.

PAMIĘTAJ:

Chociaż przed świętami miejsce na półkach w lodówce kończy się błyskawicznie, do dyspozycji mamy jeszcze inne chłodne miejsca – temperatura za oknem o tej porze roku jest zbliżona do tej w lodówce, śmiało możemy więc przechowywać nasze dania na tarasie lub balkonie – jeśli będą w szczelnie zamkniętych pojemnikach!

One thought on “Przygotowania do świąt

  • 11 stycznia 2022 o 13:16
    Permalink

    Przygotowania do świąt zaczynam sporo wcześniej szykując długo dojrzewający piernik, zakwas z buraków i pierogi, które mrożę, żeby potem tylko je podgrzać. Do prania dywanów i mycia okien zamawiam firmę, do odkurzania mam roombę, a w pieczeniu pierniczków pomagają mi dzieciaki. Wspólne przygotowania bardzo zbliżają rodzinę.

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.