Shot – zdrowie w koncentracie

Słowo „shot”, oznaczające strzał, do niedawna stosowało się wyłącznie w odniesieniu do małych porcji mocnego alkoholu. Wysoka zawartość procentów w kilkudziesięciomililitrowych (30-60 ml) kieliszkach wypijanych na raz miała natychmiast (jak nomen omen strzał) uderzać do głowy. Dziś rekordy popularności biją jednak zupełnie inne rodzaje shotów – witaminowe, odpornościowe, energetyzujące, czyli te, które w jednym dużym łyku serwują nam… zdrowie!

AGATA LEGAN

Producenci shotów dostępnych w sklepach spożywczych czy drogeriach deklarują, że te buteleczki, które analogicznie do wspomnianych kieliszków mają zazwyczaj pojemność od 30 do 60 ml, są pełne niezbędnych składników odżywczych, a ich regularne, tj. codzienne, picie ma zbawienny wpływ na nasz organizm. Słowo „shot” ma kojarzyć się z medycznym zastrzykiem, a nie ryzykownym strzałem. O ile w ich składzie rzeczywiście znajdują się skoncentrowane dawki witamin, składników mineralnych czy probiotyków, a także zmiksowanych superfoods (tj. żywności funkcjonalnej), wyciągów z ziół i warzyw oraz wielu innych substancji czynnych, gotowe produkty warto traktować z pewną dozą nieufności i bardzo dokładnie czytać etykiety. Moda na ten rodzaj suplementów sprawiła bowiem, że wraz z rosnącą liczbą dostępnych na rynku rodzajów shotów spada ich jakość.

Mądry wybór

Po pierwsze, sklepowe shoty dość często zawierają zupełnie niepotrzebne dodatki, takie jak substancje konserwujące (benzoesan sodu, sorbinian potasu), słodzące (acesulfam K, sukraloza), barwiące czy aromatyzujące. Po drugie, obecne w nich ilości składników czynnych często są zbyt małe, by można je było uznać za produkt faktycznie prozdrowotny. Warto wiedzieć, że zgodnie z regulacjami prawa żywnościowego tego typu wyrób musi dostarczać minimum 15 proc. referencyjnych wartości spożycia (RWS czy inaczej zalecanej dziennej dawki) tych cennych substancji (liczone dla każdej z nich osobno!).

Na co jeszcze warto zwrócić uwagę? Na datę ważności (powinna być jak najkrótsza) i funkcję danej mieszanki – poprawiająca trawienie i stan mikroflory jelitowej powinna zawierać bakterie probiotyczne, przeciwzapalna i regenerująca np. po treningu czy innego rodzaju wysiłku – imbir i kurkumę, antyoksydacyjna – wyciąg z aronii lub inne przeciwutleniacze itd.

UWAGA: Nawet najlepiej dobrany do indywidualnych potrzeb shot nie zastąpi codziennej, prawidłowo zbilansowanej diety, aktywności fizycznej czy odpowiedniej dawki snu. Jak każdy suplement zawsze należy je traktować jako wsparcie dla powyższych i ich uzupełnienie, nie zaś magiczny środek, który sam w sobie poprawi naszą odporność, cudownie odchudzi czy odmłodzi.

Łyk na ostro

Podstawową zaletą shotów jest ich duża przyswajalność, zdecydowanie większa niż jakichkolwiek syntetycznych multiwitamin czy wieloskładnikowych suplementów. Zawdzięczają to oczywiście pochodzącym z natury, w niewielkim stopniu przetworzonym (rozdrobnionym, zmiksowanym itp.), komponentom. W przeciwieństwie do soków czy smoothie zawierają też znacznie mniej fruktozy (cukru), a obok typowych „sokowych” owoców, zieleniny czy warzyw przemycają do organizmu także te nieszczególnie smaczne i niespożywane w dużych ilościach składniki, takie jak pyłek pszczeli, chlorella, białko konopne, młody jęczmień, siemię lniane, chia, sproszkowana aronia lub jagody goji czy ostre przyprawy, a nawet… ocet. Niewielka pojemność pozwala na to, by wypić je dosłownie jednym haustem i też dlatego po prostu nie muszą nam bardzo (a nawet wcale) smakować. Zresztą – także w przeciwieństwie do koktajli – raczej nie spożywa się ich dla przyjemności, a właśnie prozdrowotnie.

Domowa fabryczka

Przygotowanie shotów w domu jest dość proste, a przy tym o wiele bardziej ekonomiczne niż zakup gotowego produktu. Z drugiej strony te od sprawdzonych producentów łatwiej zabrać do pracy, np. w torebce (są sprzedawane w małych buteleczkach), a dzięki nim mamy szansę dostarczyć organizmowi trudno dostępnych składników, np. energetyzującą guaranę, ekstrakt kofeiny, który nie tylko pobudza, lecz także działa delikatnie przeciwbólowo i łagodzi napięcie, czy ekstrakt l-teaniny – aminokwasu wyodrębnionego z zielonej herbaty mającego właściwości kojące, łagodzące stres i stany niepokoju. Jeśli mimo wszystko chcemy spróbować produkcji shotów w domu, powinniśmy zaopatrzyć się przede wszystkim w: ocet jabłkowy, cynamon, imbir, kurkumę, chili, pieprz cayenne, wodę kokosową, cytrusy, kiwi, ananasa i miód. Potrzebna będzie też wyciskarka wolnoobrotowa, która poradzi sobie z korzeniami, lub ewentualnie blender kielichowy.

Spróbuj tego!

Shot na poprawę metabolizmu

  • 2 łyżki stołowe octu jabłkowego
  • 2 łyżki stołowe wody w temperaturze pokojowej
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • kilka listków świeżej mięty – można je posiekać, lub mięty suszonej – można je zmielić np. w młynku do kawy

Składniki wystarczy dokładnie wymieszać. Ocet jabłkowy dostarcza przeciwutleniaczy, minerałów (takich jak fosfor, chlor, sód, magnez, wapń, siarka, żelazo i potas), witamin A, B, C, E i P oraz bakterii probiotycznych. Przede wszystkim stanowi jednak cenne źródło pektyn, które stymulują pracę jelit, poprawiają trawienie, wspierają oczyszczanie organizmu i odgrywają istotną rolę w rozkładzie węglowodanów, co ma zasadnicze znaczenie dla cukrzyków i osób w grupie ryzyka. Cynamon przyspiesza także przemianę materii, przyczynia się głównie do szybszego spalania tłuszczów. Z kolei mięta jest niezawodnym antidotum na wszelkie problemy żołądkowe.

Shot o właściwościach przeciwzapalnych

  • 3 cm korzenia imbiru
  • 3 cm korzenia kurkumy
  • sok wyciśnięty z 1 cytryny/1 pomarańczy/2 mandarynek
  • szczypta czarnego pieprzu
  • opcjonalnie: 1 łyżeczka miodu
  • 2-3 łyżki wody w temperaturze pokojowej

Kłącza imbiru i kurkumy należy cienko obrać ze skórki i drobno pokroić lub zetrzeć. Następnie wszystkie składniki razem zblendować do uzyskania płynnej konsystencji. Imbir ma zbawienny wpływ na odporność organizmu, pomaga zwalczać infekcje i przynosi ulgę w bólach o podłożu zapalnym, np. mięśni i stawów. Podobnie kurkuma, która uchodzi za przyprawę niemal magiczną. Rzeczywiście zawarta w niej kurkumina to jeden z najsilniejszych przeciwutleniaczy o działaniu przeciwzapalnym, przeciwwirusowym, przeciwbakteryjnym, przeciwbólowym, oczyszczającym i antynowotworowym. Piperyna z czarnego pieprzu zwiększa przyswajalność kurkuminy, z kolei miód – poza właściwościami zdrowotnymi – ułatwia spożycie tej sporej dawki ostrych przypraw.

Shot na lepsze poranki

  • 1/4 łyżeczki pyłku pszczelego
  • 50 ml wody kokosowej
  • 50 mg świeżego ananasa

Składniki wystarczy razem zblendować. Pyłek pszczeli działa jak detoks, wzmacnia, dostarcza żelaza i ma właściwości przeciwutleniające. Woda kokosowa to bogactwo minerałów, takich jak magnez, potas, wapń, fosfor, oraz witamin z grupy B i C, a ponadto poziom obecnych w niej elektrolitów niemal idealnie odpowiada tym w osoczu ludzkiej krwi, co sprawia, że organizm doskonale ją przyswaja, natychmiast wykorzystuje do wewnętrznego nawadniania i dotleniania. Wszechstronnie działający ananas dzięki bromelainie wspiera m.in. stawy, poprawia mikrokrążenie, regeneruje i łagodzi stany bólowe, wpływa korzystnie na stan kości, a jako źródło cukrów prostych stanowi dobry zastrzyk energii.

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.