Policjanci (nie) dali im popalić

Ponad 19 kilogramów marihuany, które kilka dni temu trafiło do policyjnego depozytu, na czarnym rynku ma wartość kilkuset tysięcy złotych. Nielegalną plantację konopi w różnych stadiach wzrostu wytropili policjanci w jednym z wynajmowanych budynków gospodarczych na terenie gminy Wiązowna. Podczas nalotu funkcjonariusze zabezpieczyli m.in. 34 krzewy, marihuanę i ponad 11 tys. zł w gotówce. Plantację prowadziło dwóch mężczyzn, którzy trafili do aresztu tymczasowego. 31-latkowi i jego 26-letniemu wspólnikowi grozi do 10 lat więzienia

Przestępczy proceder dosłownie kwitł w jednym z budynków gospodarczych w gminie Wiązowna. Nielegalny biznes prosperował, bo przestępcy zorganizowali w budynku profesjonalnie działającą plantację nielegalnych konopi. Rośliny miały idealne warunki do szybkiego wzrostu, dzięki czemu hodowcy doczekali się sporej ilości narkotyków, które magazynowali na terenie nieruchomości. Niedawno na trop nielegalnej plantacji wpadli policjanci. Żmudna praca operacyjna mundurowych przyniosła efekty.

– Funkcjonariusze z posterunku w Wiązownie wytropili nielegalną plantację w budynku gospodarczym na terenie gminy Wiązowna – informuje mł. asp. Paulina Harabin, rzecznik prasowy otwockiej komendy policji. Kilka dni temu policjanci z Wiązowny wspomagani przez funkcjonariuszy z wydziału kryminalnego i komisariatu w Józefowie przeprowadzili nalot na nielegalną plantację.

– Mundurowi weszli na teren wynajmowanej posesji, gdzie zastali dwóch mężczyzn w wieku 31 i 26 lat. Podczas przeszukiwania budynku gospodarczego policjanci zabezpieczyli 34 krzewy w różnych fazach wzrostu oraz materiały i urządzenia niezbędne do ich uprawy, a także ponad 19,5 kilograma gotowego suszu roślinnego. Wstępnie stwierdzono, że była to marihuana – mówi mł. asp. Paulina Harabin. I dodaje, że policjanci na poczet przyszłych kar zabezpieczyli gotówkę w kwocie 11 tys. 160 zł.

31-letni mieszkaniec Warszawy i jego 26-letni wspólnik, którzy doglądali nielegalnej plantacji konopi, zostali zatrzymani i trafili na komendę. W tej sprawie Prokuratura Rejonowa w Otwocku wszczęła śledztwo. – 31- i 26-latek usłyszeli zarzuty dotyczące wytwarzania środków odurzających, posiadania przedmiotów oraz urządzeń służących do działalności przestępczej, posiadania znacznej ilości środków odurzających, a także nielegalnej uprawy konopi innych niż włókniste – wyjaśnia rzecznik prasowy otwockiej komendy. I dodaje, że prokurator skierował do Sądu Rejonowego w Otwocku wniosek o zastosowanie wobec podejrzanych środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. Otwocki sąd przychylił się do wniosku tylko wobec 31-letniego mieszkańca Warszawy, który trafił do aresztu tymczasowego na dwa miesiące. Teraz obu mężczyznom grozi nawet do 10 lat za kratami.

AJka

One thought on “Policjanci (nie) dali im popalić

  • 19 stycznia 2022 o 08:13
    Permalink

    żałosne. złamaliście kolejne życie młodych ludzi

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.