Pożar w domu uznanego fotografa

Niewiele brakowało, aby doszło do tragedii. Gdy na parterze domu w Józefowie wybuchł pożar, w środku była żona i najmłodsza, siedmioletnia córka Pawła Żaka, znanego artysty fotografa, którego prace można podziwiać od kilku dekad na różnych krajowych i międzynarodowych wystawach, festiwalach czy w galeriach. Z żywiołem najpierw próbowała walczyć pani Barbara, a po chwili do akcji wkroczył jej mąż. Niestety, nie udało się. Mimo błyskawicznej interwencji straży pożarnej większość domu spłonęła. W internecie trwa zbiórka na remont domu po pożarze. Z pomocą przyszło mnóstwo darczyńców…

Paweł Żak wraz z rodziną mieszka w Józefowie, z którym jest związany przez całe życie. Ten znany nowatorski fotograf tworzy swoje prace przy użyciu nietypowych technik kopiowania dających w rezultacie unikatowe odbitki i obrazy. W twórczości artysty z Józefowa można wyróżnić dwa nurty: jeden dotyczy fotografii inscenizowanej o charakterze symbolicznym, a drugi martwej natury. Samodzielna twórczość artystyczna Pawła Żaka zaczęła kształtować się w latach 90. Jego cykl prac „Opowieści” został nagrodzony Prix Broncolor de la lumière w Europejskim Konkursie Fotografii w Vevey w Szwajcarii. Od tego momentu rozpoczęła się błyskotliwa kariera Pawła Żaka. Jego prace od 30 lat można podziwiać na różnych krajowych i międzynarodowych wystawach, festiwalach czy w galeriach.

Mimo że artysta sporo jeździł po świecie, zawsze z chęcią wracał do Józefowa, gdzie mieszka z rodziną. – Tata niedawno przeszedł poważną operację onkologiczną, a na początku stycznia spotkało nas kolejne nieszczęście – mówi w rozmowie z „Linią” Zofia Żak, córka fotografa.

We wtorek, 11 stycznia przed południem na parterze domu rodziny Żaków pojawił się ogień. – Nie wiadomo, jaka była przyczyna pożaru, ale wiele wskazuje na to, że wybuchł on w miejscu, gdzie stała choinka. Żywioł szybko się rozprzestrzeniał, po kilku sekundach zaczęły płonąć firany, zasłony i drewniane meble. Ogień próbowała gasić najpierw mama, po chwili przybiegł też tata, ale nie udało im się ugasić pożaru i razem z moją młodszą siostrą musieli uciekać z domu – tłumaczy córka artysty. I dodaje, że jednostki straży pożarnej przyjechały na miejsce już po kilku minutach, za co rodzina Żaków jest bardzo wdzięczna. – Mimo błyskawicznej akcji gaśniczej większość domu spłonęła i nie nadaje się do zamieszkania – mówi smutno Zofia Żak. I dodaje, że jej mama, która trafiła do szpitala z wieloma poważnymi poparzeniami, pomału wraca do zdrowia.

Z pomocą poszkodowanym przyszli członkowie rodziny, przyjaciele i znajomi, a także mnóstwo innych ludzi dobrej woli i Urząd Miasta Józefowa. – Przez wiele dni porządkowaliśmy to, co ocalało po pożarze. Musieliśmy skuć do muru ściany, ale okazało się, że nic nie nadaje się do użytku i musimy przeprowadzić gruntowny remont budynku, m.in. zrobić nową instalację elektryczną, wymienić podłogi, sprzęty czy meble – tłumaczy pani Zofia. – Zorganizowaliśmy zbiórkę pieniędzy w internecie. Zdajemy sobie sprawę, że i tak mamy wiele szczęścia w tym nieszczęściu, dlatego prosimy o pomoc jedynie tych, którzy naprawdę tego chcą – podkreśla córka fotografa.

Okazało się, że losem rodziny artysty zainteresowało się dużo ludzi dobrej woli, którzy wpłacali darowizny na konto zbiórki. W kilkanaście dni uzbierało się ponad 120 tys. zł, a pomoc nadal napływa. – Bardzo dziękujemy za każdą wpłatę. To jest niesamowicie budujące, że tyle osób chce nam pomóc i wspiera nas w tak trudnych chwilach. Dzięki temu wsparciu nie stracimy dachu nad głową – podkreśla z wdzięcznością córka fotografa.

AJ

Zbiórka na remont domu rodziny Żaków po pożarze: https://zrzutka.pl/nsa95w

 

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.