Lekarz i aptekarze zamieszani w sprawę fałszywych recept

77-letni lekarz z Otwocka w prywatnych gabinetach przez mniej więcej dwa lata wystawiał fałszywe recepty na leki wysoko refundowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia. W przestępczy proceder byli zamieszani nie tylko syn i żona medyka, lecz także kilku aptekarzy z Warszawy i Góry Kalwarii. Ujawniamy szczegóły tej bulwersującej sprawy, o której „Linia” informowała na początku stycznia

 

AGNIESZKA JASKULSKA

Psychiatra z Otwocka prowadził kilka prywatnych gabinetów w Otwocku i Sokołowie Podlaskim. To tam od dwóch lat 77-letni Karol M. zajmował się fałszowaniem recept. Nie działał jednak sam. Lekarzowi pomagała 74-letnia żona i jego 34-letni syn. W proceder byli zamieszani także przedstawiciele farmaceutyczni i aptekarze. Interes prosperował, bo w ostatnich miesiącach wiele osób coraz częściej potrzebuje wsparcia psychiatrycznego, a także leków, które może wypisać właśnie psychiatra. Chodzi tu zwłaszcza o recepty na leki na przewlekłe choroby psychiczne. Mając dane wielu pacjentów, Karol M. bez problemu wypisywał na ich nazwiska i bez ich zgody fałszywe recepty na wysoko refundowane leki, które były wykupywane z dużymi zniżkami i przekazywane innym pacjentom za odpowiednią opłatą.

Niedawno śledczy wpadli na trop nieuczciwego procederu i jak po nitce do kłębka dotarli do skorumpowanego Karola M., psychiatry z Otwocka. Śledczy zebrali wiele dowodów przeciwko lekarzowi. Niedawno policja zatrzymała psychiatrę oraz jego żonę i syna – Karol M. był kompletnie zaskoczony wizytą stróżów prawa. W Prokuraturze Okręgowej w Ostrołęce usłyszał 47 zarzutów, m.in. przyjmowania łapówek, za co grozi mu do 10 lat więzienia. Natomiast żona i syn psychiatry usłyszeli po trzy zarzuty pomocnictwa w nielegalnym procederze.

Prokuratura Rejonowa i Okręgowa w Ostrołęce prowadzą śledztwo w sprawie nieuczciwego procederu i wystawiania fałszywych recept na leki wysokorefundowane. – Śledztwo dotyczy wielu pacjentów cierpiących na schorzenia natury psychiatrycznej bądź ich rodzin sprawujących faktyczną opiekę nad chorymi – tłumaczy w rozmowie z „Linią” Elżbieta Łukasiewicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce. – Prokuratura okręgowa kontynuuje śledztwo prowadzone przeciwko Karolowi M., który wystawiał recepty na leki refundowane z linii psychiatrycznej bez wiedzy i zgody pacjentów – zaznacza Elżbieta Łukasiewicz.

„Linia” zapytała prokuraturę o to, jak wyglądał przestępczy proceder. – Fałszywe recepty, które wypisywał 77-letni psychiatra, trafiały do przedstawiciela farmaceutycznego, a on realizował je w ustalonych aptekach. Te placówki również uczestniczyły w przestępczym procederze. Chodzi o cztery apteki na terenie Warszawy i Góry Kalwarii – tłumaczy Elżbieta Łukasiewicz z prokuratury okręgowej. – Leki wykupione w placówkach biorących udział w procederze trafiały w formie korzyści majątkowych do lekarza, który przechowywał je w gabinecie lekarskim, a potem przekazywał innym pacjentom w zamian za korzyści majątkowe (łapówki – przyp. red.) – wyjaśnia w rozmowie z „Linią” Elżbieta Łukasiewicz. – Obecnie nie można ustalić ostatecznej wysokości szkody na rzecz NFZ, gdyż na bieżąco są dokonywane kolejne ustalenia procesowe – zaznacza rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce. Śledczy nie wykluczają kolejnych aresztowań, ponieważ dochodzenie w tej sprawie nadal trwa.

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.