Pomóżmy Klarze cierpiącej na autyzm dziecięcy

Klara Pływaczewska z Otwocka to wesoła pięciolatka, która cierpi na autyzm dziecięcy, przez co ma duże problemy z komunikacją i nie mówi. Najczęściej swoje potrzeby wyraża krzykiem lub histerią. Klara lubi konie i podczas hipoterapii staje się spokojniejsza i weselsza. Tak samo jest po sesjach tlenoterapii. Dziewczynka potrzebuje stałej opieki, różnego rodzaju terapii i konsultacji u specjalistów, dzięki czemu w przyszłości ma szansę w miarę normalnie funkcjonować. Niestety, koszty leczenia chorej córeczki przekraczają możliwości finansowe jej rodziców Dobromiły i Pawła Pływaczewskich

AGNIESZKA JASKULSKA

Rodzice z niecierpliwością czekali na narodziny Klary. – Przyszła na świat zdrowa i miała ogromną chęć życia, ale po kilku miesiącach zaczęła często płakać, jakby coś ją bolało. Potem pojawiły się kolejne niepokojące objawy, np. nie chciała jeść stałych pokarmów – wspominają rodzice chorej dziewczynki. Po wielu konsultacjach medycznych, gdy Klara miała trzy i pół roku, rodzice usłyszeli diagnozę, która ich przeraziła. – Lekarze stwierdzili, że nasza córeczka cierpi na autyzm dziecięcy z wieloma innymi zaburzeniami. To oznacza, że Klara będzie wymagała intensywnej terapii i leczenia – mówi Dobromiła Pływaczewska.

– Byliśmy przerażeni, bo nie wiedzieliśmy, jak zapewnić dziecku odpowiednią opiekę, ale kochamy Klarę i walczymy o to, by była szczęśliwa. Nie jest to łatwe, bo ze względu na autyzm córeczka żyje w swoim świecie, ma duże problemy z porozumiewaniem się i wyrażaniem swoich potrzeb, często wpada w histerię i rzuca się na podłogę. Zamiast słów używa gestów, dźwięków i własnego systemu komunikacji, którego nasza rodzina nadal uczy się, aby w skuteczny sposób komunikować się z Klarą. To duże wyzwanie, zwłaszcza że Klara jest jedną z trzech naszych córeczek – tłumaczy mama chorej dziewczynki. – Klara nie umie komunikować swoich potrzeb przez co często jest sfrustrowana. Sytuację dodatkowo utrudnia to, że córeczka nie mówi i nie wiadomo czy kiedykolwiek się nauczy. Czasami stara się śpiewać fragmenty kolęd lub innych piosenek i powtarza zasłyszane słowa, które często nie mają związku z sytuacją – mówi tata dziewczynki. I dodaje, że Klara nie potrafi pokazać palcem co chciałaby dostać. Najczęściej prowadzi rodziców za rękę, by wskazać to, o co jej chodzi.

Dzieci cierpiące na autyzm mają trudności zarówno z wyrażaniem swoich emocji, jak i rozumieniem emocji innych ludzi. Pan Paweł dodaje, że Klara często budzi się w środku nocy i biega po domu lub krzyczy, bo nie potrafi wytłumaczyć, o co jej chodzi. – To są dla nas trudne momenty, bo nie wiemy, jak jej pomóc i przynieść ulgę – mówią Dobromiła i Paweł Pływaczewscy. Tata Klary tłumaczy: – Córeczka nie lubi hałasu, od którego ucieka lub próbuje go zagłuszyć własnym krzykiem. Dlatego wybieramy miejsca z dala od miejskiego gwaru. Wiele razy zdarzyło się, że Klara uciekała podczas spaceru, co stwarzało dużo niebezpiecznych sytuacji, bo dzieci autystyczne nie mają poczucia zagrożenia. Dlatego córeczka musi być na ograniczonym terenie, gdzie możemy kontrolować jej zachowanie – mówi pan Paweł. – Klara często jest nadpobudliwa, ma potrzebę ciągłego bycia w ruchu, wspinania się, skakania i krzyczenia, czasem z radości, czasem ze złości, bo coś nie jest po jej myśli – dodaje mama dziewczynki. Jednak rodzice zgodnie podkreślają, że ich córeczka ma też wiele dobrych dni. Wtedy rysuje, bawi się sama lub z siostrami.

Niedawno Klara zaczęła uczęszczać do specjalnego przedszkola w Śródborowie, gdzie ma zapewnioną profesjonalną opiekę. – Córeczka z chęcią do niego idzie, bo ma tam wiele różnych zajęć zapewniających jej rutynę, która daje jej poczucie bezpieczeństwa, co w przypadku dzieci z autyzmem jest najważniejsze – podkreślają państwo Pływaczewscy. I dodają, że Klara potrzebuje ciągłej stymulacji, która pomaga jej się wyciszyć i rozwijać. – Nasza córeczka często jeździ na tlenoterapię w komorze normobarycznej i hiperbarycznej, co ją wycisza i uspokaja. Podobnie jest z hipoterapią. Spotkanie z koniem powoduje, że Klarze łatwiej pokonywać lęki, budować więzi, wyrażać swoje emocje i komunikować się ze światem. Lubi kontakt ze zwierzętami – tłumaczy pani Dobromiła. I dodaje, że dziewczynka wyjeżdża na turnusy rehabilitacyjne, które są bardzo drogie. – Taki wyjazd kosztuje ponad 8 tys. zł. To dla nas bardzo duży wydatek. Staramy się zapewnić naszym trzem córkom wszystko, co najlepsze, ale koszty leczenia Klary są bardzo duże i przekraczają nasze możliwości finansowe. Dlatego prosimy ludzi dobrej woli o wsparcie – apelują rodzice chorej dziewczynki.

 

Jak pomóc chorej dziewczynce?

Wystarczy wpłacić dowolną darowiznę na konto bankowe Fundacji Pomocy Osobom Niepełnosprawnym „Słoneczko” – nr 89 8944 0003 0000 2088 2000 0010. Koniecznie z dopiskiem w tytule przelewu: „Klara Pływaczewska 792/P”.

Dziewczynce można również pomóc, przekazując 1 proc. podatku. KRS 0000186434

Cel szczegółowy: Klara Pływaczewska 792/P

Pieniądze z darowizn są potrzebne m.in. na:
  • turnusy rehabilitacyjne,
  • tlenoterapię w komorze normobarycznej i hiperbarycznej,
  • hipoterapię,
  • leki,
  • rehabilitację,
  • pomoce edukacyjne,
  • konsultacje u specjalistów.

Więcej informacji o Klarze: https://www.facebook.com/klaraplywaczewska/

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.