Reanimują otwockie PTTK

Niewiele brakowało, aby otwocki oddział PTTK przestał istnieć. Stowarzyszenie, którym przez 16 lat kierował Paweł Ajdacki, w ostatnich latach miało sporo problemów. Dlatego za aprobatą ówczesnego prezesa jego członkowie uznali, że potrzebne są konkretne zmiany w zarządzaniu oddziałem i powołanie nowego prezesa, którym został Paweł Starzyński. Podczas zmiany władz okazało się, że brakuje wielu dokumentów finansowych, zwłaszcza tych, które dotyczyły sprzedaży nieruchomości przy ul. Warszawskiej w Otwocku, gdzie kiedyś mieściła się siedziba otwockiego oddziału PTTK. Sprawę przedstawiono podczas miejskiej komisji oświaty, kultury i sportu

AGNIESZKA JASKULSKA

Przez ostatnich 16 lat otwockim oddziałem PTTK kierował Paweł Ajdacki. – Wiele razy chciałem zrezygnować z funkcji, bo oddział od dawna miał liczne problemy m.in. związane z tym, że członkowie przestali angażować się w działalność i z wieloma sprawami zostawałem sam – przyznaje w rozmowie z „Linią” Paweł Ajdacki. I tłumaczy, że nadzieją na przetrwanie otwockiego oddziału PTTK był Paweł Starzyński, pasjonat turystyki, z którym już wcześniej współpracował. Strony zaczęły rozmawiać o zmianach, które trzeba będzie wprowadzić, aby nie likwidować oddziału.

Pod koniec sierpnia 2021 roku odbyło się spotkanie członków otwockiego PTTK. – Ówczesny prezes miał przedstawić sprawozdanie finansowe za ostatnią kadencję, ale tego nie zrobił, dlatego nie otrzymał absolutorium – tłumaczy w rozmowie z „Linią” Paweł Starzyński, nowy prezes otwockiego oddziału. Paweł Ajdacki dodaje, że od wielu lat jest związany z PTTK i chciał zostać w strukturach otwockiego stowarzyszenia. Sytuacja zaczęła się zmieniać, gdy nowy zarząd rozpoczął pracę i domagał się od byłego prezesa m.in. dokumentacji dotyczącej działalności stowarzyszenia. – Pan Ajdacki kierował oddziałem przez 16 lat. Przejmując stowarzyszenie, chciałem mieć jasny obraz tego, co zastałem, by PTTK mogło zacząć szybko wdrażać nowe projekty – podkreśla prezes Paweł Starzyński. Okazało się, że dokumentacja, którą dostarczył poprzedni prezes, nie była kompletna. – Brakowało m.in. dokumentów księgowych, sprawozdań finansowych czy deklaracji podatkowych z ostatnich kilku lat. Nie było także dokumentacji z wydatkowania pieniędzy po sprzedaży siedziby otwockiego oddziału PTTK przy ul. Warszawskiej, a konto bankowe oddziału zostało zamknięte dawno temu – tłumaczy Starzyński. I podkreśla, że zamiast zająć się bieżącą działalnością PTTK i wdrażać nowe pomysły czy organizować dla mieszkańców wycieczki, nowy zarząd od kilku miesięcy zajmuje się porządkowaniem dokumentacji.

– Pan Ajdacki 20 listopada 2021 roku demonstracyjnie wystąpił z oddziału i nie jest członkiem stowarzyszenia. Robi wszystko, żebyśmy nie mogli normalnie funkcjonować – tłumaczył Robert Stępień z otwockiego PTTK podczas obrad otwockiej komisji kultury, która odbyła się w środę, 19 stycznia.

Nowemu zarządowi dopiero teraz udało się rozpocząć procedurę wpisu do KRS, aby zaktualizować dane, ponieważ w spisie od lat widnieją nazwiska osób, które od dawna nie są związane ze stowarzyszeniem, znajduje się tam nawet nazwisko osoby, która zmarła kilka lat temu. – Aby dokonać zmiany w KRS-ie, trzeba było uiścić opłatę, potrzebna jest także odpowiednia liczba członków, która zatwierdzi zmianę. Niestety, w ostatnich latach wielu członków zrezygnowało lub nie miało czasu na angażowanie się w działalność PTTK. W pewnym okresie zapanował chaos, z wieloma sprawami zostałem prawie sam i stowarzyszenie chyliło się ku upadkowi – tłumaczy były prezes.

Paweł Ajdacki wyjaśnia, że utrzymanie nieruchomości przy ul. Warszawskiej, gdzie kiedyś mieściła się siedziba stowarzyszenia, było kosztowne. – To był stary budynek z lat 60., wymagający gruntownego remontu, zwłaszcza dachu, który się zapadł. Budynek był ogrzewany olejem, co generowało spore koszty. W tamtych czasach pozyskanie dotacji lub zewnętrznych funduszy na utrzymanie administracji stowarzyszenia nie było łatwe – mówi Ajdacki. I podkreśla, że całą dokumentację, którą dysponował, m.in. akt sprzedaży nieruchomości, przekazał nowemu zarządowi stowarzyszenia. – Podejrzewam, że część dokumentów mogła zaginąć podczas przenoszenia siedziby najpierw do biblioteki przy ul. Pułaskiego w Otwocku, a niedawno do klubu Smok. Wtedy zacząłem rozmawiać z Pawłem Starzyńskim, aby przejął stowarzyszenie, inaczej będzie musiało zostać zamknięte – tłumaczy w rozmowie z „Linią” były prezes otwockiego PTTK. I dodaje, że cieszy się z tego, że jego następca podjął się ogromnego wyzwania i dosłownie reanimuje oddział PTTK.

– Jako stowarzyszenie mamy nadzieję sprostać oczekiwaniom, które ma względem nas lokalna społeczność. Chcemy organizować liczne i różnorodne wydarzenia związane nie tylko z turystyką regionalną, lecz także promować małą ojczyznę, jej geografię i historię. Chcemy, aby w nowym PTTK znalazło się miejsce dla każdego, niezależnie od wieku, poglądów czy przekonań. Bez ludzi, ich talentów, zaangażowania i serca trudno nam będzie wystartować, nie mówiąc już o rozwinięciu działalności – podkreśla nowy prezes Paweł Starzyński. I dodaje, że do oddziału wstąpiło już kilkadziesiąt osób, ale drzwi do otwockiego PTTK są otwarte dla wszystkich. – Zapraszam do wstępowania w szeregi PTTK – zachęca nowy prezes.

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.