Zabili inżyniera i ukradli jego sejf

To nie było przypadkowe zabójstwo. Sprawcy w wieku od 17 do 22 lat byli bezwzględni i dobrze wiedzieli, po co idą w nocy do domu 79-letniego Tadeusza K., emerytowanego inżyniera i biznesmena. Przestępcy brutalnie zaatakowali śpiącego mężczyznę. Zabili go z zimną krwią po to, by ukraść sejf, w którym 79-latek przechowywał wartościowe przedmioty, m.in. dokumenty potwierdzające posiadanie lokat bankowych, gotówkę i stare monety. Potem sprawcy odjechali z miejsca zbrodni mercedesem należącym do zamordowanego inżyniera

fot. mł. asp. Rafał Rutkowski KSP

AGNIESZKA JASKULSKA

Sprawcy mimo młodego wieku byli bezwzględni i szczegółowo zaplanowali napad na inżyniera, który przez ostatnie kilkadziesiąt lat prowadził firmę zajmującą się projektowaniem, produkcją i sprzedażą specjalistycznych urządzeń wykorzystywanych w branży motoryzacyjnej.

19-latek i jego 20-letni kolega oraz ich wspólnicy w wieku 17, 18 i 22 lat przez jakiś czas obserwowali Tadeusza K., znali także jednego z krewnych inżyniera. Sprawcy wiedzieli, że biznesmen ma w domu przy ul. Trawiastej w Aninie sejf z pieniędzmi, kolekcją rzadkich znaczków i monet. W pancernej kasie miały znajdować się także dokumenty potwierdzające posiadanie konta za granicą i lokat bankowych. Wykorzystali tę wiedzę, aby opracować plan działania. – Wcześniej uprowadzili innego 19-latka, który miał im pomóc w dokonaniu napadu – mówi Edyta Adamus z Biura Prasowego Komendy Stołecznej Policji w Warszawie. Sprawcy w połowie stycznia wtargnęli do domu mężczyzny w Aninie. – W trakcie napadu sprawcy zabili 79-latka, po czym zabrali wartościowe przedmioty. Z posesji ukradli również mercedesa, którego potem porzucili i spalili – tłumaczy Edyta Adamus ze stołecznej komendy.

Martwego biznesmena z urazami głowy odnaleziono w czwartek, 13 stycznia. – Doszło do niewyobrażalnej tragedii. Zginął mój wujek. Zabito go we własnym domu. W nocy. Niesprawiedliwe i niemożliwe jest dla naszej rodziny wytrwać w tej chwili – napisała w mediach społecznościowych Sandra Borowiecka, siostrzenica inżyniera.

Sprawą brutalnego zabójstwa inżyniera z Anina zajęły się Wydział do Walki z Terrorem Kryminalnym i Zabójstw Komendy Stołecznej Policji i Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga. – Funkcjonariusze niezwłocznie wykonali wszelkie niezbędne czynności mające na celu ustalenie, kim byli sprawcy zabójstwa i rozboju – podkreśla Edyta Adamus. Przestępców poszukiwano kilka dni. Trop doprowadził funkcjonariuszy do pięciu osób w wieku 17-22 lat, które miały związek z zabójstwem Tadeusza K. – Podczas śledztwa potwierdzono, że sprawcy znali jednego z krewnych ofiary i wiedzieli, jakie zwyczaje panują w jego rodzinie, a także że w domu 79-latka znajduje się sejf z wartościowymi rzeczami i pieniędzmi – mówi Katarzyna Skrzeczkowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.

Na początku lutego policjanci zatrzymali pięć osób. 19-latek i jego 20-letni kolega usłyszeli w Prokuraturze Okręgowej Warszawa-Praga zarzuty dotyczące zabójstwa połączonego z rozbojem. Natomiast ich dwóch wspólników w wieku 18 i 22 lat oraz 17-letnia dziewczyna odpowiedzą za rozbój. – Cała piątka decyzją sądu została tymczasowo aresztowana na trzy miesiące – podkreśla Katarzyna Skrzeczkowska z Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga. Za zabójstwo 19-latkowi i 20-latkowi grozi dożywocie, a sprawcy rozboju mogą trafić za kraty nawet na 12 lat.

Zarzuty usłyszeli również zatrzymany przez policjantów 17-letni krewny zabitego inżyniera i 18-letnia przyjaciółka nastolatka. Obydwoje odpowiedzą za posiadanie narkotyków i handel nimi. Nastolatków objęto policyjnym dozorem.

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.