Dziurawy obrus i zły preparat powiększający usta. Problemy konsumenckie mieszkańców powiatu otwockiego

Prozaiczna rzecz, taka jak odebranie z lokalnej pralni płaszcza czy obrusu, przesyłki od kuriera albo zgoda na udział w eksperymentalnym zabiegu kosmetycznym, szybko może zamienić się w koszmar. Nagle okazuje się, że w ubraniach odebranych z pralni są dziury, przesyłka dotarła, ale potłuczona, a powiększanie ust zakończyło się wizytą w szpitalu. Znane powiedzenie „Klient nasz pan” nie zawsze jest mottem przedsiębiorców i usługodawców. – Do wielu szkód mogłoby nie dojść, gdyby konsumenci przestrzegali nie tylko swoich praw, lecz przede wszystkim obowiązków. Potem łatwiej otrzymać np. odszkodowanie za poniesioną stratę – podkreśla Anna Leszczyńska-Bankiewicz, powiatowy rzecznik konsumentów w Otwocku

Z naszą redakcją skontaktowała się Czytelniczka, która oddała dwa obrusy do jednej z pralni w Otwocku. – Często korzystam z takich usług i nigdy nie miałam problemu. Niedawno oddałam dwa duże obrusy, które miały zwykłe zabrudzenia, takie jak po obiedzie – tłumaczy pani Elżbieta. I dodaje, że pralnia przyjęła obrusy. Czytelniczka miała odebrać je po kilku dniach. – Ciągle mnie zbywali. Mogłam odebrać obrusy dopiero po trzech tygodniach. Zapłaciłam i wróciłam do domu. Dopiero po kilku dniach je rozpakowałam, żeby włożyć do szafy, i wtedy zobaczyłam, że obrusy są niedoprane, a najgorsze, że miały kilka sporych dziur – tłumaczy pani Elżbieta, która wróciła do pralni, aby wyjaśnić całą sprawę.

– Właścicielka stwierdziła, że po tym, jak odebrałam obrusy, nie jest w stanie stwierdzić, czy dziury powstały w pralni, czy może sama je zrobiłam – irytuje się pani Elżbieta. – Powinnam była sprawdzić stan obrusów w pralni, gdy je odbieram, ale przez pośpiech i roztargnienie tego nie zrobiłam. Teraz poniosłam podwójną stratę finansową, bo nie dość, że musiałam zapłacić za złą usługę, to jeszcze obrusy nadawały się do kosza i przed kolejnym uroczystym obiadem w domu będę musiała kupić nowe – ostrzega pani Elżbieta.

Okazuje się, że do Anny Leszczyńskiej-Bankiewicz, powiatowego rzecznika konsumentów w Otwocku, jest zgłaszanych znacznie więcej takich spraw. – Niedawno z podobnym problemem zgłosił się mieszkaniec Otwocka, który oddał do pralni płaszcz, a odebrał go z dziurami – mówi powiatowa rzeczniczka konsumentów. Sprawa zakończyła się podobnie jak w przypadku pani Elżbiety, bo usługodawca tłumaczył, że dziury pewnie wygryzły mole. Niestety mężczyzna, podobnie jak pani Elżbieta, nie spisał szczegółowego protokołu, gdy oddawał rzecz do pralni, i – co ważniejsze – nie sprawdził, w jakim jest stanie po wykonanej usłudze. – Zawsze, gdy oddajemy coś do pralni, powinniśmy szczegółowo opisać daną rzecz, np. że brakuje jednego guzika i doprecyzować którego. Natomiast gdy odbieramy rzecz po wykonanej usłudze, zawsze przy pracowniku pralni należy sprawdzić, w jakim jest ona stanie. Jeśli coś jest nie tak, to na miejscu można zgłosić reklamację – tłumaczy Anna Leszczyńska-Bankiewicz.

Do powiatowej rzeczniczki konsumentów trafia również wiele spraw związanych z przesyłkami kurierskimi. – Jedna z mieszkanek Otwocka odebrała zamówioną paczkę, ale nie sprawdziła przy kurierze, czy znajdująca się w niej umywalka dotarła w całości, tylko zabrała przesyłkę do domu. Paczkę rozpakowała po dwóch tygodniach. Wtedy okazało się, że umywalka jest potłuczona – tłumaczy Anna Leszczyńska-Bankiewicz. I dodaje, że jest coraz więcej zgłoszeń dotyczących uszkodzonych przesyłek z zakupioną armaturą łazienkową. – Dlatego tak ważne jest, aby sprawdzić zawartość przesyłki przy kurierze. Jeśli przedmiot jest w naruszonym stanie, kurier musi sporządzić protokół uszkodzenia przesyłki – podkreśla powiatowa rzeczniczka konsumentów. I opisuje inną sytuację, w której jeden z mieszkańców powiatu otwockiego wysłał kurierem przesyłkę z monitorem do naprawy, a ten wrócił z uszkodzeniem, którego wcześniej nie było, tj. zbitym ekranem. Potem okazało się, że przesyłka została uszkodzona przez kuriera podczas transportu.

Anna Leszczyńska-Bankiewicz przypomina, że kupując jakiekolwiek urządzenie czy sprzęt, klient nie musi zachowywać oryginalnego opakowania, mimo że sprzedawcy i producenci zastrzegają to podczas zakupu. – Sprzęty mają gwarancję lub okres rękojmi. Nie ma takich przepisów ani nakazów, które zobowiązują konsumenta do magazynowania pustych pudeł przez dwa lata rękojmi czy pięć lat, gdy np. trwa gwarancja. Najważniejsze jest, aby w przypadku awarii sprzętu konsument bardzo dobrze zabezpieczył paczkę i znajdujący się w niej produkt, który odsyła do naprawy. Taką przesyłkę trzeba też odpowiednio oznaczyć, np. umieszczając na opakowaniu napis „szkło”. Dlatego w niektórych przypadkach warto wykupić za kilka złotych dodatkowe ubezpieczenie przesyłki – tłumaczy Anna Leszczyńska-Bankiewicz.

Gdy składamy reklamację, należy zrobić to w piśmie, w którym szczegółowo opisujemy sytuację i nasze roszczenie. Korespondencja mailowa ze sprzedawcą nie jest reklamacją, tylko wyrażeniem swojego niezadowolenia z zakupionego produktu. – Podczas zakupów przez internet nie wystarczy odesłać produkt i czekać, aż sprzedawca domyśli się lub zweryfikuje, że to ta konkretna osoba odesłała towar, i na jaki numer konta bankowego ma zwrócić pieniądze – podkreśla nasza rozmówczyni. Klient powinien wypełnić odpowiedni formularz, w którym jest opisany zwrot produktu.

W ostatnim czasie do powiatowej rzeczniczki konsumentów trafia również wiele spraw od młodych kobiet z powiatu otwockiego, które zgodziły się na przetestowanie na nich preparatów kosmetycznych lub poprawiających urodę, np. zabieg powiększenia ust. – Odradzam testowanie różnych preparatów u osób nieprzygotowanych zawodowo do wykonywania takich zabiegów, bo to najczęściej kończy się dla konsumenta niepożądanymi skutkami i wizytami u wielu specjalistów – mówi Anna Leszczyńska-Bankiewicz. – Konsumenci pamiętają o swoich prawach, ale często zapominają o podstawowych obowiązkach, np. wzięciu paragonu podczas zakupu, sprawdzeniu zawartości paczki przy kurierze lub stanu rzeczy, które odbierają z pralni. Pamiętajmy, że dzięki przestrzeganiu takich prostych zasad możemy uniknąć problemów i narażania się na stratę pieniędzy – podkreśla.

AJ

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.