Pandemia lęku

W ostatnich dniach sanepid odnotowuje w powiecie otwockim spadek zachorowań na COVID-19, ale jednocześnie psychologowie z Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Otwocku alarmują, że wzrasta liczba osób, które potrzebują wsparcia psychologicznego związanego ze skutkami izolacji społecznej. Od początku roku PCPR udzielił ponad 500 porad i interwencji psychologicznych

AGNIESZKA JASKULSKA

W środę, 23 lutego powiatowi radni z komisji zdrowia, rodziny i bezpieczeństwa rozmawiali o sytuacji pandemicznej w powiecie otwockim i zabezpieczaniu mieszkańcom różnego rodzaju pomocy, m.in. medycznej i psychologicznej. Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Otwocku przedstawiła dane dotyczące zakażeń. W 2020 r. koronawirusa potwierdzono badaniami laboratoryjnymi u 5063 mieszkańców powiatu otwockiego, 72 osoby zmarły. W 2021 r. odnotowano dwa razy więcej zachorowań i znacznie więcej zgonów niż rok wcześniej – wirusa potwierdzono u 11 560 osób, a 188 mieszkańców powiatu przegrało walkę z koronawirusem. Natomiast od początku tego roku do 22 lutego wirusa potwierdzono już u 7 180 osób, 50 zmarło. Największy wzrost zachorowań odnotowano na przełomie stycznia i lutego, ale pod koniec miesiąca wirus już nie rozprzestrzeniał się tak szybko.

– W tym roku wirus rozprzestrzeniał się znacznie szybciej, ale wariant Omikron okazał się mniej zjadliwy niż poprzedni. Powodował znacznie mniej objawów, które były również łagodniejsze – tłumaczy w rozmowie z „Linią” dr n. med. Agata Wolska, dyrektor PSSE w Otwocku. Omikron nie wywołuje duszności jak poprzedni wariant wirusa, ale osoby zarażone COVID-19 często skarżą się na silne bóle głowy i problemy gastryczne.

– Rok temu odnotowaliśmy ogniska wirusa w 91 różnego rodzaju instytucjach, placówkach i urzędach, w tym roku ogniska stwierdzono w 66 placówkach. W szkołach było ich 32, w przedszkolach 14, w szpitalach 11 oraz kilka ognisk w zakładach pracy, w tym w instytucjach państwowych – wyliczała podczas komisji zdrowia Monika Jaworska-Tudek z otwockiego sanepidu. I podkreśla, że epidemia zaczęła mocno zwalniać prawdopodobnie dlatego, że tysiące osób zaszczepiło się przeciwko COVID-19 a także jest mnóstwo ozdrowieńców, którzy nabrali naturalnej odporności. – W powiecie otwockim zaszczepionych jest już 63 proc. mieszkańców. Najwięcej zaszczepionych osób jest w gminach Karczew i Józefów – w każdej z nich po 66 proc. mieszkańców. Natomiast w Otwocku zaszczepiło się 64 proc. – wylicza Jaworska-Tudek.

Jak wygląda sytuacja w Powiatowym Centrum Zdrowia przy ul. Batorego w Otwocku? Podczas komisji dyrekcja szpitala poinformowała, że w ubiegłym tygodniu w placówce na COVID-19 było leczonych sześć osób, w tym małe dziecko – pacjenci byli bezobjawowi lub mieli znikome objawy wywołane wirusem. Ci pacjenci trafili do szpitala z powodu innych problemów zdrowotnych, ale podczas przeprowadzonych testów okazało się, że są zarażeni koronawirusem. Dyrekcja szpitala podkreśla, że nie zauważyła, aby z powodu COVID-19 pacjenci wymagali bardziej specjalistycznej pomocy, ale wzrosła liczba pacjentów cierpiących na choroby płucne i cukrzycę.

Z kolei dyrektor Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Otwocku Małgorzata Woźnicka podkreśla, że w ostatnim czasie coraz więcej osób zgłasza się do placówki. – Od jakiegoś czasu mówi się, że po pandemii koronawirusa przyjdzie nam zmierzyć się z pandemią lęku, przeciążenia psychicznego wywołanego przez sytuację pandemiczną – tłumaczy Małgorzata Woźnicka.

– Od początku roku udzieliliśmy już ponad 500 porad i interwencji psychologicznych. Pod telefonami w naszym centrum dyżuruje sześciu psychologów. Zgłaszają się pacjenci onkologiczni, a także wiele osób, które odczuwają psychiczne skutki izolacji społecznej, przeciążenia związanego ze zdalną pracą lub nauką. Wiele osób doświadcza kryzysowych sytuacji, napadów paniki lub lęków, także związanych z agresją zbrojną na Ukrainie – tłumaczy dyrektorka PCPR-u.

Wiele osób obawia się o swoją przyszłość lub ma traumatyczne doświadczenia z okresu II wojny światowej i obecna sytuacja na Ukrainie wzbudza w nich poczucie strachu, które potrafi zaburzyć codzienne funkcjonowanie. – Staramy się, aby na konsultację nie trzeba było czekać dłużej niż kilka dni, ale w krytycznych momentach lub sytuacjach, gdy ktoś ma silne napady lęków związane np. z wyjściem z domu, nasi terapeuci pojadą na wizytę domową nawet tego samego dnia – zapewnia dyrektor PCPR-u. I dodaje, że powiatowe centrum w ostatnim czasie musiało przeorganizować sposób pracy, by móc udzielić pomocy na odległość. To w wielu przypadkach bardzo ułatwiło kontakt z psychologiem.

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.