Co potrafią babki: zwyczajna i lancetowata

Rodzina roślin babkowatych liczy niemal dwa tysiące gatunków, spośród których najpopularniejsze i najczęściej wykorzystywane w medycynie niekonwencjonalnej, kosmetologii czy kulinariach są podobne do siebie, także pod względem właściwości, urocze kuzynki: babka lancetowata (o dłuższych i węższych liściach) i babka zwyczajna (o szerszych i bardziej okrągłych liściach)

AGATA LEGAN

Chociaż obie babki rosną dziko na łąkach, w parkach, lasach, nieużytkach czy przydrożach i zalicza się je właściwie do pospolitych chwastów, ich prozdrowotne właściwości są znane od wieków (podobnie jak w przypadku popularnych mleczy). Miłośnicy ziołolecznictwa sięgają po nie często i chętnie wykorzystują ich potencjał, przygotowując z nich różnego rodzaju napary, syropy czy nalewki. Surowcem są głównie liście babek, które stosuje się zarówno zewnętrznie, jak i wewnętrznie. W tej drugiej formie są stosunkowo bezpieczne w użyciu i nie odnotowano żadnego przypadku przedawkowania jakiejkolwiek zawartej w nich substancji aktywnej. Mimo wszystko przyjęto, że dzienna porcja sproszkowanej rośliny nie powinna przekraczać 5 g. Co ważne, podawana doustnie może również wchodzić w reakcje z innymi lekami, osłabiając ich działanie (dotyczy to głównie farmaceutyków neurologicznych i psychiatrycznych), dlatego zaleca się uprzednio skonsultować jej przyjmowanie z lekarzem i rozpocząć od niewielkich dawek. Inaczej jest w przypadku zewnętrznego stosowania babek – tu skutki uboczne mogą ujawnić się w postaci reakcji alergicznej na skórze, co zdarza się zazwyczaj osobom, dla których uciążliwe jest letnie pylenie roślin.

Na herbatki i sałatki

Babka zwyczajna (Plantago major) ma w składzie: garbniki (wykazują działanie bakterio- i grzybobójcze oraz antyoksydacyjne), flawonoidy (które również są przeciwutleniaczami), pektyny, krzemionkę, związki śluzowe (działają osłonowo i przeciwzapalnie) i triterpenowe (pełnią funkcje ochronne), minerały (cynk, potas, magnez) i witaminy (A, K, C) oraz glikozydy irydoidowe: aukubinę i katalpol. Co ciekawe, mimo tak bogatego składu to głównie te ostatnie substancje odpowiadają za większość leczniczych właściwości rośliny. Aukubina jest ponadto bezcennym sprzymierzeńcem wątroby, a katalpol ma istotne właściwości moczopędne i rozkurczowe.

Medycyna ludowa od setek lat sięgała po preparaty z babki zwyczajnej, by leczyć dolegliwości układu naczyniowego (zawarte w niej witaminy i minerały wspierają funkcjonowanie układu krwionośnego), oddechowego (stany zapalne zatok, gardła i oskrzeli, katar oraz tzw. mokry kaszel – babka skutecznie hamuje wydzielanie śluzu!), pokarmowego (podczas biegunki) i moczowo-płciowego (łagodzi infekcje i krwawienia, więc okazuje się pomocna m.in. w przypadku zbyt obfitych miesiączek). Z kolei okłady ze świeżych liści stosowano na zmęczone, przekrwione oczy, niewielkie zranienia, ukąszenia owadów, zwichnięcia, opuchliznę, otarcia czy wypryski. W przypadku znacznie poważniejszych chorób skóry pomocne okazywało się przemywanie zmienionych miejsc naparem z babki.

CIEKAWOSTKA:

W niektórych krajach azjatyckich wodne ekstrakty z babki zwyczajnej uchodzą za doskonałe wsparcie w terapii nadciśnienia czy cukrzycy

Gotowe preparaty z liści babki zwyczajnej czy też mieszanki herbat z ich dodatkiem możemy kupić w sklepach zielarskich i niektórych dyskontach. Warto jednak podjąć wyzwanie i samemu zebrać roślinę. Jej świeże, młode listki będą oryginalnym dodatkiem do wiosennych sałatek, np. z pestkami granatu i rzodkiewką, a po ususzeniu możemy je zaparzać jak tradycyjną herbatę – tym bardziej że taki napój wciąż będzie miał właściwości antyoksydacyjne!

Magiczne mikstury

Łyżkę stołową wysuszonych liści babki wystarczy zalać szklanką (tj. 250 ml) wrzątku i gotować pod przykryciem przez nie więcej niż pięć minut, następnie odstawić na kwadrans i przecedzić. Taki odwar nadaje się zarówno do wspomnianego przemywania chorych miejsc na skórze, jak i picia. Zaleca się go szczególnie przy nieżytach jelit, bólach i wrzodach żołądka, problemach trawiennych, zatruciach pokarmowych, zatruciach toksynami, gorączce i stanach podgorączkowych, zapaleniach układu moczowego i górnych dróg oddechowych czy uciążliwym kaszlu, zwłaszcza takim, któremu towarzyszy zaleganie flegmy w płucach. Zmieszana z tymiankiem(w postaci naparu) jest polecana również jako środek pomocniczy w leczeniu astmy oskrzelowej, i to nawet podczas jej ciężkich ataków.

Z kolei ugotowany na wolnym ogniu syrop z liści babki (szklanka świeżych liści, dwie szklanki wody, 300 g cukru trzcinowego i trzy łyżki stołowe płynnego miodu) doskonale oczyszcza krew z zanieczyszczeń środowiskowych, w tym wdychanego smogu. Przy czym zaleca się, by pozimowa kuracja z jego użyciem trwała maksymalnie trzy tygodnie, a dzienna dawka nie przekraczała trzech łyżek u dorosłych i łyżeczki u dzieci.

Z zielnika prababci

Babka lancetowata (Plantago lanceolata) to także skarbnica aktywnych związków chemicznych. Oprócz garbników i flawonoidów, takich jak bajkaleina, luteolina czy skutelareina (redukują stany zapalne, wymiatają wolne rodniki, działają przeciwstarzeniowo, wspierają układ krwionośny, obkurczają i ściągają naczynia), irydoidów, pektyn i polisacharydów, tj. związków o działaniu śluzotwórczym (a zatem łagodzącym, wspomagającym gojenie i ułatwiającym odkrztuszanie), zawierają witaminy i składniki mineralne – krzem, cynk, beta-karoten, witaminę C i K – a także nienasycone kwasy tłuszczowe, które są niezwykle istotne dla prawidłowego funkcjonowania organizmu w ogóle, a przy tym znacznie spowalniają procesy starzenia. Nie dziwi zatem, że nasi przodkowie uznawali babkę lancetowatą za panaceum i na przestrzeni dziejów próbowali leczyć nią choroby niemal wszystkich narządów.

Najszerszym udokumentowanym zastosowaniem tej rośliny może poszczycić się tradycyjna medycyna perska. Co ciekawe, według źródeł historycznych babkę lancetowatą stosowano nie tylko w formie pitnej, lecz także pod postacią maści, czopków, kropli do oczu i do nosa, a nawet globulek dopochwowych! Obecnie główne obszary jej stosowania to: infekcje dróg oddechowych, szczególnie zapalenie oskrzeli, suchy, duszący kaszel oraz chrypka, układów moczowego i pokarmowego, wspomaganie leczenia ran (opatrunek regeneracyjny), pokrzywek i ukąszeń owadów, przeciwbólowo i przeciwobrzękowo, na oparzenia i odleżyny oraz immunostymulująco. Wykazano bowiem, że ma zdolność stymulowania procesu namnażania się odpornościowych limfocytów, działa przeciwpasożytniczo i przeciwbakteryjne, a ponadto zwiększa wydzielanie interferonów – naturalnych substancji o działaniu przeciwwirusowym.

Niektóre specyfiki na bazie babki lancetowatej są dostępne w aptekach lub sklepach zielarskich. Wiele z nich można również z powodzeniem przygotować samodzielnie w warunkach domowych, np. syrop, nalewkę czy nawet maść. Pamiętajmy, że świeże liście babki lancetowatej można wykorzystać do wielu potraw. Prócz sałatek sprawdzą się także jako dodatek do omleta, naleśników na słono czy ożywczego zielonego smoothie.

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.