Podarować uśmiech

W budynku na terenie Powiatowego Centrum Zdrowia w Otwocku starostwo powiatowe przygotowało kilkadziesiąt miejsc dla uchodźców z Ukrainy. – Warunki lokalowe są świetne, borykamy się jednak z brakiem osób do pomocy – mówi Jacek Czarnowski, powiatowy radny, który pracuje tu jako wolontariusz z ramienia Stowarzyszenia Współpracy i Promocji Międzynarodowej

BARBARA MICHAŁOWSKA

Obecnie w budynku mieszka prawie 80 osób. Dziś w obiekcie wielkie poruszenie. Z wizytą przybyła znana na Ukrainie gwiazda – piosenkarka, aktorka i Miss World 2008 Kamalija. Robi sobie zdjęcia z dziećmi, rozmawia z matkami, nagrywa filmiki. Chce, by na twarzach dzieci, które przeżyły trudne chwile, choć na chwilę zagościł uśmiech.

Kamalija przyjechała w czwartek, 17 marca na zaproszenie organizatorów domu i telewizji TVP Kobieta, która realizuje tu program z cyklu „Kobiety w drodze”.

Iwona Bocian-Zaciewska, dyrektor TVP Kobieta, mówi: – Jest tu dużo kobiet z przerażającymi historiami. Mamy kilka bohaterek i opowiadając o ich losach, chcemy pokazać, że warto pomagać i że trzeba pomagać mądrze. Słuchając tych historii, widz zrozumie, dlaczego pomagamy – mówi.

W budynku dawniej mieściła się poradnia neurologiczna. Pomieszczenia przystosowano w ciągu dwóch dni. – Były tu pokoje lekarzy, na dole znajdowała się wanna rehabilitacyjna, którą przerobiliśmy na prysznic. Staraliśmy się zrobić tyle, ile się dało – mówi Jacek Czarnowski. – To niesamowite, jak dużo osób pomaga nam tu bezinteresownie. Jakiś czas temu potrzebowaliśmy desek do prasowania i suszarek do bielizny. Przyjechała pani, przywiozła pięć desek, pięć suszarek, pięć  żelazek i pięć koszy na bieliznę. Wszystko przekazała bezpłatnie. Nowiutkie. Potrzebowaliśmy pralki. Myśleliśmy, że może ktoś akurat wymienia i mógłby tę używaną podarować tu. Przyjechały zupełnie nowe. Ludzie kupują te rzeczy sami z siebie. Ada Pleskot też bardzo nam pomaga. Zorganizowała dla nas 40 kompletów pościeli, kilkadziesiąt materacy, część łóżek. Bardzo nas wspiera. Odzew jest niesamowity – przyznaje.

Potrzeby każdego dnia są inne. – Dzisiaj na przykład dowiedziałam się, że panie potrzebują suszarki do włosów. Abstrakcja. Nie wpadłabym na to. A jest tu dziewczynka, która ma włosy do pasa i trudno jej poradzić sobie bez suszarki – mówi Dorota Czarnowska, także wolontariuszka, na co dzień pracująca w Oświacie Miejskiej w Otwocku.

Ukraińskie rodziny mieszkają w pokojach z łazienkami. Często przyjechały tu bez niczego. Dlatego pomoc ludzi dobrej woli w organizacji najpotrzebniejszych rzeczy jest tak ważna. – To bardzo fajna przestrzeń, pokoje z łazienkami. Mamy już łóżka, więc w najbliższym czasie może uda się nam zamienić łóżka szpitalne (które bardziej przydadzą się w samym szpitalu), a tutaj damy zwykłe. Być może wtedy w pokojach zmieści się o jedno łóżko więcej. Poza tym klimat będzie bardziej domowy, żeby ci ludzie mieli tu taką ostoję – mówi Jacek Czarnowski.

Namiastka domowego ciepła i poczucia bezpieczeństwa to, obok materialnych potrzeb, kwestie, które są uchodźczyniom i ich dzieciom niezwykle potrzebne. – Każda rodzina to oddzielna historia, to jest na przykład przerwane leczenie onkologiczne, to są porzucone marzenia o lekcjach tańca współczesnego.

W każdym pokoju okazuje się, że możemy pomóc, coś zrobić. Prawda jest taka, że to jest druga doba, którą tu spędzamy, i już jesteśmy częścią tego miejsca. Będzie bardzo trudno stąd wyjść, nie widzieć tych uśmiechów. Bo każdy jest na wagę złota. Mieszkają tu osoby, które jednego dnia straciły wszystko. Całe przerwane życie, ojczyzna, dom. Każda kobieta, matka mówiła o tym, że nie wyjechałaby, gdyby nie dzieci – opowiada Marta Manowska, która współtworzy i prowadzi program „Kobiety w drodze” realizowany w PCZ.

Zapomnieć na chwilę o wojnie mają pomóc też odwiedziny Kamaliji. Ale Jacek Czarnowski liczy także na inną pomoc gwiazdy. – Oprócz tego, że to osoba rozpoznawalna, jest też filantropką. Liczymy na to, że może po rozmowie z nią uda się otrzymać jakieś wsparcie. Na terenie powiatu mamy takie obiekty, które można by wyremontować i czasowo przeznaczyć właśnie dla uchodźców. Rozmawiałem o tym ze starostą i panią Kingą Błaszczyk, która, co podkreślam, jest bardzo zaangażowana w pracę i pomoc Ukraińcom na terenie powiatu. Ona znalazła taki obiekt, a my pomyśleliśmy, że ta pani może nas wesprzeć w finansowaniu remontu obiektu. Wtedy moglibyśmy umieścić tam 15-20 osób. A gdy obecni mieszkańcy wrócą do ojczyzny, można by go wykorzystać na przykład jako rodzinny dom dziecka – przekonuje radny. Czego brakuje w samym domu w PCZ? Przede wszystkim wolontariuszy. – Ściągnęliśmy aplikację na telefon, dzięki której będziemy mogli robić zdjęcia do dokumentów. Pomagamy też założyć e-mail, wypełnić dokumenty. A do tego potrzeba nam rąk do pracy. Tu ludzie wpadają na dwie, trzy godziny po pracy. Na stałe nie mamy nikogo – przyznaje Jacek Czarnowski.

 

Kamalija:

Przyjechałam do Polski, do Otwocka, bo zajmuję się pomocą Ukraińcom, przede wszystkim dzieciom, uchodźcom, ale też naszej armii. Chciałabym nieść pomoc także w tym, żeby na obczyźnie znaleźli się w dobrych warunkach, mieli wszystko, czego im będzie trzeba. Wcześniej byliśmy w Kielcach, gdzie również staram się pomagać.

Co powiedziałabym Ukraińcom, którzy przebywają w Polsce? Wierzę w naszą armię, wierzę w hart ducha naszych ludzi, naszych mężczyzn, oni są niezwykle silni. W narodzie jest ogromna wiara. Wierzę, że już niedługo, gdy nastanie pokój na Ukrainie, wrócimy do własnych domów. Mam nadzieję, że ONZ zamknie niebo nad Ukrainą. Jeśliby to zrobiło, wojna mogłaby szybko się skończyć. A każdy dzień to śmierć niewinnych ludzi, jak w teatrze w Mariupolu w ostatnich dniach, ale też w innych miastach, takich jak Chersoń, Donieck, Czernichów czy Kijów.

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.