Psy też znalazły schronienie przed wojną

Wojna to dramat nie tylko ludzi, lecz także zwierząt. Bez pomocy człowieka wiele psów i kotów, które zostały porzucone na Ukrainie, nie miałoby szansy na przeżycie. Z pomocą przyszło im dużo osób. Gdy na dom dwóch Ukrainek, które mieszkały koło Charkowa, spadła bomba, kobiety nie zabrały nic poza zwierzętami. Po pięciu dniach dotarły do Polski. 30 psów trafiło do schroniska w Celestynowie. Zwierzęta otrzymały fachową pomoc, ale są tak przestraszone, że chowają się w każdy zakamarek boksu czy budy

fot. Schronisko w Celestynowie

Wiele psów i kotów błąka się po ukraińskich ulicach, szukając swoich opiekunów, którzy w dramatycznych okolicznościach musieli uciekać z kraju. Takimi psami opiekowały się dwie Ukrainki, które mieszkały koło Charkowa. Kilka dni temu na ich dom spadła bomba.

Kobiety zapakowały do busa swoje dwa psy, kota i kilkadziesiąt innych zwierząt, które błąkały się po ulicach. – Ukrainki mogły zabrać ze sobą część rzeczy, ale zamiast walizek wzięły zwierzęta – podkreśla Łukasz Balcer, dyrektor schroniska w Celestynowie. – Kobiety miały swoje dwa psy, ale ratowały też inne zwierzęta, które nie przeżyłyby na ulicy. Zapakowały je do busa i ruszyły do Polski. Jechały pięć dni, ale udało się. Wszyscy bezpiecznie do nas dotarli – tłumaczy.

30 psów z Ukrainy trafiło do schroniska w Celestynowie, gdzie otrzymało pomoc, również weterynaryjną. – Były bardzo wycieńczone, spragnione, głodne i przerażone. Próbowały uciekać, żeby schować się w jakikolwiek kąt. Ten obraz rozdzierał serce – podkreśla Balcer. – Karmiliśmy je małymi porcjami, bo niektóre psy były tak wycieńczone, że przypominały szkielety. One wymiotowały, mimo że chciały jeść. Małymi krokami, ale udało się nad tym zapanować i sprawić, żeby psy nie były głodne i mogły odpocząć w bezpiecznym miejscu – dodaje.

Zwierzęta czeka teraz dużo pracy z behawiorystą. – Tylko kilka z nich czasami szczeka, ale większość chowa się w każdy zakamarek boksu. Niektóre są tak bardzo zalęknione, że gdyby mogły, schowałyby się pod budą. Mamy nadzieję, że za kilka dni poczują, że są już bezpieczne, miska zawsze będzie pełna i nie zabraknie miłości wolontariuszy – tłumaczy Łukasz Balcer. I dodaje, że schronisko ogłosiło zbiórkę pieniędzy m.in. na utrzymanie i leczenie ukraińskich zwierząt. – Prosimy darczyńców o wsparcie, żebyśmy mogli pomóc chociaż tym, które już trafiły pod naszą opiekę, i kolejnym, którym uda się szczęśliwie przekroczyć granicę – apeluje szef schroniska w Celestynowie.

MJ

One thought on “Psy też znalazły schronienie przed wojną

  • 22 marca 2022 o 16:04
    Permalink

    Przepraszam, że pytam!
    A ilu ludzi zostało?

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.