Sąd wydał wyrok w sprawie składowiska

15 marca przed Sądem Okręgowym w Warszawie zapadł wyrok zezwalający na wycinkę około tysiąca drzew pod budowę kolejnych kwater na terenie składowiska odpadów w Otwocku-Świerku. Z tą decyzją nie zgadza się prezydent Otwocka, który zapowiada złożenie apelacji

Źródło: Amest.pl

 

W 2019 roku spółka Amest Otwock wystąpiła do prezydenta Otwocka o wyrażenie zgody na wycinkę około tysiąca drzew pod rozbudowę składowiska. Jarosław Margielski takiej zgody nie wydał. W związku z tym spółka wstąpiła na drogę sądową o wydanie zastępczego oświadczenia woli o wycince drzew.

Podczas zdalnej rozprawy w Sądzie Okręgowym w Warszawie, która odbyła się we wtorek, 8 marca, prezydent Margielski zaproponował spółce ugodę. Zaznaczył, że zgoda może być wydana pod warunkiem spełnienia dwóch wymogów. Chodziło o deklaracje, że budowana kwatera nr 3 będzie realizowana zgodnie z obowiązującą decyzją o pozwoleniu na budowę i zatwierdzonym projektem budowlanym z 1997 roku. To oznacza, że jej wysokość nie przekroczy 10-15 metrów i nie będzie sięgała ponad korony okolicznych drzew. Obecne kwatery nr 1 i nr 2 wybudowano, powołując się na pozwolenie zintegrowane, na wysokość ok. 25 metrów i wyniesiono je znacznie ponad korony drzew. Drugim warunkiem było otrzymanie przez spółkę pozwolenia wodno-prawnego na eksploatację kwater nr 1 i nr 2 i kwatery nr 3 w zakresie trwałego obniżenia zwierciadła wód pod kwaterami składowiska. Biuro prasowe urzędu miasta informuje, że takiej aktualnej decyzji spółka Amest Otwock teraz nie posiada. Obecna decyzja w tej sprawie została uchylona przez Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie po odwołaniu złożonym przez prezydenta Margielskiego.

Władze spółki odrzuciły propozycję ugody złożoną przez prezydenta. – Miasto Otwock złożyło na ostatnim posiedzeniu, po kilkunastu miesiącach sporu, propozycję ugodową, która jedynie pozornie zmierzałaby do ugody, a w rzeczywistości prowadziłaby do kolejnych sporów. Warunki, które przedstawiło miasto, sprawiłyby, że spółka Amest Otwock uzależniłaby uzyskanie zgody na wycinkę drzew od wyniku innych niezwiązanych z tym postępowań administracyjnych, w ramach których już w tej chwili Otwock podejmuje próby działania na niekorzyść spółki – komentuje Mateusz Patoła z biura prasowego spółki Amest. – Co więcej, niektóre warunki przedstawione przez miasto Otwock nie są technicznie możliwe do spełnienia ze względów kolejności proceduralnej. Zostały zatem zaproponowane z powodu złej wiary lub nieznajomości procedur administracyjnych. Informacja na temat postępowania opublikowana na stronie miasta ma na celu stworzenie błędnego przeświadczenia, że uzależniało ono wydanie zgody na wycinkę drzew od działania przez Amest Otwock zgodnie z prawem. Taki wydźwięk jest niezgodny ze stanem faktycznym – twierdzi.

We wtorek, 15 marca zapadł wyrok w sprawie. Zezwala on na wycinkę drzew pod budowę kolejnych kwater na składowisku odpadów. Prezydent Jarosław Margielski zapowiada, że będzie odwoływał się od wyroku do sądu drugiej instancji. W komentarzu dla „Linii” spółka Amest podkreśla, że wyrok sądu zastępuje zgodę prezydenta Otwocka na wycinkę drzew konieczną do kontynuowania budowy składowiska zgodnie z posiadanymi przez spółkę pozwoleniami. W uzasadnieniu ustnym sąd podzielił stanowisko spółki, wskazując, że brak jest podstaw i uzasadnienia dla działania miasta polegającego na nieudzielaniu od 2019 roku zgody na wycinkę drzew (samosiejek) na terenach przemysłowych przeznaczonych pod budowę składowiska.

– Cieszymy się z wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie, który podzielił nasze stanowisko. Miasto Otwock, będące wspólnikiem Amest Otwock, nie powinno bez uzasadnienia blokować wydawania zgody. Szczególnie że beneficjentami naszego działania są mieszkańcy. Jako spółka wpłaciliśmy z tytułu różnych opłat i podatków już kilkadziesiąt milionów złotych na rzecz powiatu i gminy Otwock. To wielkie pieniądze, które zostały przeznaczone na działalność związaną np. z ochroną środowiska. Wciąż mamy nadzieję na poprawę współpracy z urzędem miasta – zaznacza Felice Scoccimarro, prezes zarządu Amest Otwock sp. z o.o.

Tymczasem, jak podaje biuro prasowe otwockiego urzędu miasta, stanowisko prezydenta Otwocka Jarosława Margielskiego jest w sprawie działalności spółki niezmienne: – Spółka Amest Otwock powinna zakończyć działalność w 2028 roku, czyli zgodnie z pierwotną umową założycielską, to jest po okresie 30 lat działalności, a przepisy prawa obowiązujące na terenie RP, w tym te w zakresie ochrony środowiska, muszą być bezwzględnie przestrzegane – podkreśla prezydent Margielski. – Interes miasta, jako udziałowca mniejszościowego, musi być także skutecznie egzekwowany, chodzi m.in. o prawo do dywidendy. Jako organ wykonawczy jestem zobligowany do bezwzględnego przestrzegania przepisów oraz dbania o interes i dobro publiczne mieszkańców Otwocka. W powyższym zakresie nie ma pola do prowadzenia mediacji ani ustępstw ze strony miasta – zaznacza prezydent.

Jak informuje biuro prasowe, jeszcze podczas rozprawy prezydent zwrócił uwagę, że od 2004 do 2016 roku dywidendy ze spółki Amest Otwock dla miasta jako mniejszościowego udziałowca za okres 11 lat wynosiły łącznie ok. 165 tys. zł. Dopiero gdy Jarosław Margielski zainteresował się tą sprawą jeszcze jako przewodniczący rady miasta wraz z radnymi VII kadencji, a potem już jako prezydent Otwocka, nastąpił wzrost dywidend do wysokości blisko 4 mln zł. Aktualnie zysk spółki Amest Otwock po zmianie członków zarządu i rady nadzorczej wynosi ok. 8 mln zł za rok. Zgodnie z 33-procentowym udziałem miasta daje to należną miastu dywidendę w wysokości ok. 2,5 mln zł rocznie.

W sprawie wydłużenia okresu działalności spółki toczy się odrębne postępowanie sądowe. Reprezentujący miasto prezydent Margielski chce uchylenia uchwały spółki Amest Otwock z 2016 roku podjętej za kadencji poprzedniego prezydenta Zbigniewa Szczepaniaka, która wydłuża okres funkcjonowania składowiska o 59 lat bez przeliczenia wartości udziałów miasta.

SW

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.