Zrobią porządek z „dzikim” przejściem na Warszawskiej

Otwoccy radni przeznaczyli 150 tys. zł na modernizację chodników przy ul. Warszawskiej i ul. Orlej przylegających do ronda im. kpt. Migdalskiego. Czerwona kostka zostanie wymieniona na szarą, taką jak przy ul. Kościelnej. Uregulowana zostanie również kwestia „dzikiego” przejścia przez ul. Warszawską od strony peronów i parkingu

SYLWIA WYSOCKA

Trwają prace modernizacyjne przy rondzie im. kpt. Migdalskiego u zbiegu ulic Kościelnej, Warszawskiej i Orlej po wschodniej stronie torów w Otwocku. Podczas sesji rady miasta w środę, 27 kwietnia prezydent Jarosław Margielski przypomniał, że w ubiegłym roku zakres tego zadania został okrojony z powodu braku wykonawców i problemów finansowych, ale później udało się wyłonić wykonawcę, który teraz realizuje zlecone prace.

Rondo będzie spójne z estetyką ul. Kościelnej, ale dla pełnego efektu jest jeszcze potrzebna modernizacja fragmentów chodników przy ulicach przylegających do ronda, czyli ul. Orlej i ul. Warszawskiej. Dlatego na sesji radni przeznaczyli 150 tys. zł w ramach pomocy dla powiatu otwockiego (Warszawska i Orla to drogi powiatowe) na ich przebudowę. – Przy wymianie krawężników, opaski i pierścienia ronda na granitowe dla estetyki tego miejsca będzie istotna wymiana czerwonej kostki na szarą, aby ujednolicić wzór nawierzchni, żeby był spójny z Kościelną, która jest jedną z najpiękniejszych ulic w Otwocku. Chcemy zrobić to tak, żeby przez następne 40-50 lat nie wracać do sprawy ronda – zaznaczył prezydent Margielski.

To nie koniec zmian w tej okolicy. W ciągu miesiąca powinien być gotowy projekt, dzięki któremu wreszcie zostanie uregulowana sprawa nielegalnego przejścia przez ul. Warszawską w pobliżu ronda. Chodzi o miejsce, gdzie chodnik wyprowadzający pasażerów z peronów dochodzi do ul. Warszawskiej i kończy się na niczym. Aby przedostać się na drugą stronę ulicy, można tylko z duszą na ramieniu przebiec przez jezdnię na własne ryzyko. Dotychczas organizacja przejścia dla pieszych na ul. Warszawskiej w tym miejscu była niemożliwa z uwagi na znajdującą się po drugiej stronie zatokę autobusową – istniejące zagospodarowanie terenu wykluczało wykonanie takiego przejścia zgodnie z przepisami prawa.

Prezydent poinformował, że władze powiatu podjęły działania, które mają poprawić sytuację. – Powiat przygotowuje dokumentację w ramach ZRID, dzięki czemu zostanie uregulowana sprawa przejścia dla pieszych i lokalizacja zatoki przystankowej. Przebieg ul. Warszawskiej, na odcinku od ronda im. kpt. Migdalskiego do ul. Czaplickiego, zostanie przeprojektowany, przystanek autobusowy przy ul. Warszawskiej będzie przesunięty w taki sposób, by nie kolidował z przejściem dla pieszych. Chodnik naprzeciwko zatoki przystankowej, który wychodzi tam, gdzie nie ma pasów, pozostanie w dotychczasowym miejscu. Dzięki temu powstanie tam bezpieczne przejście dla pieszych – zapowiedział prezydent Margielski.

3 komentarze do “Zrobią porządek z „dzikim” przejściem na Warszawskiej

  • 5 maja 2022 o 08:57
    Permalink

    wymiana dobrej kostki z czerwonej na szarą- cóż za gospodarność,
    nie ma kasy na zrobienie przystanku na Ługach dla autobusu L51, a jest na demontaż starego i zrobienie nowego kilka metrów dalej. Podobno taki przystanek to koszt 30tys. na osiedlu Morskie Oko i przy kościele na Ługach są 3 takie nieużywane za jakieś 90tys. Może byście zrobili w końcu porządek przed dworcem PKP.
    A dzikie przejście… przynajmniej ludzie się rozglądają i przechodzą myśląc, a nie „bo ja mam pierwszeństwo to patrzeć nie muszę”. A jak już musicie to zróbcie je tak żeby kierowca widział tego pieszego z daleka, a nie słupki i maskujące doniczki z kwiatkami +znak ograniczenie do 30km/h

    Odpowiedz
  • 5 maja 2022 o 12:15
    Permalink

    Przejście dla pieszych przydało by się przy wjeździe na ten „dziki parking” przy skrzyżowaniu z Czaplickiego tak jak ludzie masowo chodzą i wydeptali już ścieżki…

    Odpowiedz
  • 11 maja 2022 o 09:47
    Permalink

    A tymczasem w drugą stronę ludzie już zupełnie bez żenady przechodzą sobie na dziko przez tory w kierunku Orlej. I słusznie, to nie ich wina, że inteligentni inaczej projektowali nowy dworzec, a inni podobnego kalibru opiniowali projekt. Ludzie będą przechodzić tak dalej (wkrótce żwir wydepczą na płasko), przynajmniej dopóki życzliwi gospodarze nie odgrodzą przyszłego parkingu (?) jakimś bardziej stabilnym ogrodzeniem, bowiem w każdym normalnym mieście jest proste, możliwie najkrótsze przejście z dworca PKP na przydworcowy przystanek lokalnej komunikacji autobusowej, natomiast w Otwocku… jest po otwocku. Zapierniczaj kawał naokoło pod górę albo po schodach. Jesteś pan w podeszłym wieku? Trudno, raz, raz, cała długość peronu jest do obejścia, szybciutko! Windy z przejścia podziemnego na miasto oczywiście nie ma, bo po co?

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.