Koszą, malują i wyrównują

Karczewska Grupa Remontowa wzbogaciła się ostatnio o specjalistyczny sprzęt do malowania oznakowania drogowego oraz koszenia poboczy i rowów. – Pracownicy są już po szkoleniach. Przystępujemy do działań na sprzęcie, którego niejedna gmina może nam pozazdrościć – mówi dyrektor grupy Piotr Trzaskowski

Jakiś czas temu w wywiadzie udzielonym „Linii” dyrektor karczewskiej Grupy Remontowej Piotr Trzaskowski skarżył się na wiek i stan floty oraz urządzeń, którymi muszą posługiwać się na co dzień jego pracownicy. Część maszyn była już tak wiekowa, że inwestowanie w dalsze naprawy stało się mało opłacalne. Na szczęście po okresie stagnacji nastał czas, w którym Grupa Remontowa może zacząć rozwijać skrzydła. W kwietniu zakupiono dwa specjalistyczne urządzenia, tzw. kosiarkę bijakową do koszenia trudno dostępnych miejsc, takich jak pobocza czy rowy, oraz maszynę do malowania pasów. W cenie urządzeń udało się wynegocjować także ich transport i szkolenia dla pracowników.

– Kupiliśmy wysokiej klasy maszynę do malowania pasów. Służy ona głównie do odnowienia przejść dla pieszych i malowania nowego oznakowania. Mamy także nową kosiarkę bijakową na wysięgniku. Jeszcze w kwietniu pracownicy mieli szkolenie z malowania pasów, a 5 maja – z pracy na kosiarce. To jest pierwszy nowy sprzęt zakupiony dla grupy od dłuższego czasu – podkreśla w rozmowie z „Linią” dyrektor grupy Piotr Trzaskowski. – Dokupiliśmy białą, czerwoną i niebieską farbę do odnawiania oznakowania, więc pracownicy, którzy są przeszkoleni, niedługo zaczną pracę z użyciem nowej maszyny. Nie dość, że malowarka to urządzenie takiej klasy, że niejedna gmina mogłaby nam jej pozazdrościć, to wygenerujemy też realne oszczędności. Co roku na odnowienie oznakowania wydawaliśmy ok. 65 tys. zł, koszt tej maszyny zwróci się już po roku użytkowania. Cieszę się, że radni uznali także, że inwestycje wiążą się z oszczędnościami, i znaleźli w budżecie pieniądze na doinwestowanie grupy. Teraz marzy mi się jeszcze dobry ciągnik, ale wszystko po kolei. Uważam, że po tylu latach stagnacji doinwestowanie w sprzęt w kwocie 100 tys. zł powoduje, że jest się z czego cieszyć – podkreśla dyrektor Trzaskowski. – My-ślę, że to dopiero początek doposażenia grupy, dzięki czemu odbudujemy flotę i będziemy prężnie działać – dodaje.

To niejedyne zmiany w działaniu Grupy Remontowej. Dyrektor Trzaskowski chwali się także tym, że w ostatnim czasie znacząco poprawiła się także jakość utwardzania dróg na terenie gminy. – Udało się wprowadzić nową technologię odziarniania dróg. Nowym autorskim sposobem zrobiliśmy ostatnio m.in. ulice Podchorążych, Redutową, Kołłątaja czy Krasickiego. To trochę droższa metoda od dotychczas stosowanej, ale efekt jest zdecydowanie lepszy, a przede wszystkim trwalszy, dzięki czemu mieszkańcy są zadowoleni – cieszy się dyrektor. – Metoda polega na zebraniu z dróg dosypywanego przez lata tłucznia. To powoduje lepszy drenaż drogi. Korygujemy drogę, dosypujemy świeży tłuczeń, profilujemy i zagęszczamy. Proces równania i zagęszczania powtarzamy. To wszystko powoduje, że droga jest utwardzona na dłużej – tłumaczy dyrektor.

SW

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.