Czy to będzie spalarnia odpadów?

Inwestycja planowana przez jedno z dużych przedsiębiorstw w powiecie otwockim, które działa od wielu lat na rynku krajowym i międzynarodowym, wywołała ogromne poruszenie wśród mieszkańców. Obawiają się oni, że firma zamierza wybudować spalarnię lub inny uciążliwy obiekt. – To nie będzie spalarnia – zapewnia w rozmowie z „Linią” Szymon Dziak-Czekan, Członek zarządu firmy SPDC Pro-Way Sp. z o.o. I tłumaczy, że firma chce wybudować nowoczesny zakład recyklingu odpadów z tworzyw sztucznych. W najbliższych dniach odbędzie się spotkanie z mieszkańcami i samorządem

fot. SPDC Pro-Way

AGNIESZKA JASKULSKA

Kilka dni temu Urząd Gminy w Sobieniach-Jeziorach opublikował obwieszczenie informujące o tym, że wszczęto procedurę uzyskania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach w związku z dużą inwestycją planowaną przez przedsiębiorstwo w Warszawicach. To wywołało duże poruszenie wśród okolicznych mieszkańców, którzy obawiają się, że firma działająca od wielu lat w tej miejscowości planuje wybudowanie spalarni odpadów. – Nie chcemy tu takiego monstrum, które będzie dla nas uciążliwe, zwłaszcza dla tych, którzy mieszkają obok przedsiębiorstwa – tłumaczy jedna z mieszkanek Warszawic. W mediach społecznościowych również zawrzało. Dlatego Kamil Choim, wójt gminy Sobienie-Jeziory, zdementował nieprawdziwe informacje i zapewnił w swoim oświadczeniu, że firma nie buduje spalarni. Wójt podkreśla, że przedsiębiorstwo rozpoczęło procedurę uzyskania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach w związku z realizacją przedsięwzięcia. Dlatego zgodnie z przepisami samorząd musiał wszcząć postępowanie administracyjne. – Ta inwestycja została zakwalifikowana do przedsięwzięć oddziałujących na środowisko. Dlatego wymaga uzyskania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach. Bez względu na to, czy sama inwestycja budzi wątpliwości co do jej powstania czy nie, jako wójt jestem zobowiązany do wszczęcia postępowania – podkreśla Kamil Choim. I dodaje, że te procedury są skomplikowane, wieloetapowe i długotrwałe. Samorząd przed wydaniem decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach ma obowiązek zasięgnięcia opinii innych organów. – Na chwilę obecną decyzja nie została wydana, a jej treść będzie zależeć od zgromadzonego w toku postępowania materiału dowodowego, zwłaszcza w kwestii opinii Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Otwocku oraz uzgodnień Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Warszawie i Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie, Zarząd Zlewni w Warszawie – podkreśla wójt Sobień-Jezior. I zapewnia, że mieszkańcy będą mogli zapoznać się z zebranym materiałem, opiniami, uzgodnieniami czy raportem, a także wnieść swoje uwagi do końcowego raportu.

– Z dokumentów, które złożyło przedsiębiorstwo, wynika, że planowana inwestycja nie będzie składowiskiem odpadów ani wysypiskiem śmieci czy spalarnią – wyjaśnia wójt Choim. – W ramach inwestycji firma zamierza wybudować zakład m.in. z wiatą magazynową, budynkiem produkcyjno-magazynowym, magazynem z częścią biurowo-socjalną, a także zbiornik przeciwpożarowy. Instalacja do przetwarzania odpadów będzie miała zdolność przetworzenia do 12 tys. Mg rocznie. Według zapewnień firmy odpady mają być magazynowane pod wiatą, skąd następnie będą transportowane do budynku przerobu. Odpad przerobiony w postaci regranulatu ma być składowany w budynku magazynowym. Na terenie zakładu zostaną zlokalizowane dwie instalacje do recyklingu złożone z wytłaczarek i spiętych z nimi dwóch myjni do mycia odpadów – tłumaczy Kamil Choim.

„Linia” zapytała SPDC Pro-Way o to, czy planuje zorganizowanie spotkania z mieszkańcami, by poinformować ich, jak ma wyglądać rozbudowa instalacji, a także o to, czy firma zamierza rozszerzyć działalność.

– Chciałbym rozwiać wszelkie wątpliwości mieszkańców. Planujemy prośrodowiskową inwestycję. Dla nas odpady z tworzyw sztucznych to cenny materiał do produkcji. Przetwarzanie surowców wtórnych z plastiku na produkty takie jak folie czy doniczki to przyszłość – wyjaśnia Szymon Dziak-Czekan,  członek zarządu SPDC Pro-Way. I podkreśla, że w najbliższych dniach jest planowane spotkanie z mieszkańcami i samorządowcami. – Obok obecnej nieruchomości, gdzie prowadzimy naszą działalność, planujemy budowę nowoczesnego zakładu recyklingu odpadów z tworzyw sztucznych, który ma być wizytówką gminy i myślę, że tak będzie postrzegany – wyjaśnia Szymon Dziak-Czekan. I dodaje: – Chcemy wspierać społeczność lokalną, dawać nowe miejsca pracy. Zdecydowana większość naszej załogi to okoliczni mieszkańcy. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to budowa takiego zakładu potrwa minimum dwa-trzy lata. Znajdzie tam pracę ponad 50 osób. Zakład, który ma zająć około 1,3 hektara, będzie składał się z hali produkcyjnej, hali magazynowej, biura oraz wiaty magazynowej – podkreśla Szymon Dziak-Czekan. – Nie zamierzamy prowadzić żadnego punktu zbiórki. Odpady, które będziemy przetwarzać, to posortowane odpady z tworzyw sztucznych, które będziemy kupować na rynku. Warto wspomnieć, że wartość surowców wtórnych jest relatywnie wysoka, są dzisiaj nieznacznie tańsze od surowców pierwotnych – wyjaśnia członek zarządu SPDC Pro-Way. I podkreśla, że przedsiębiorstwo chce rozbudować swoją działalność, aby zwiększyć przepustowość i zapewnić jeszcze wyższą jakość usług. – Naszymi głównymi odbiorcami są zlokalizowani w okolicach Otwocka przetwórcy tworzyw sztucznych. Nowa technologia to granulat, który zastąpi surowce pierwotne. To ważne w obecnej sytuacji. Absolutnie nie będziemy przetwarzać niebezpiecznych odpadów – zapewnia Szymon Dziak-Czekan. I tłumaczy, że wniosek przedsiębiorstwa w ogóle tego nie dotyczył. – Będziemy przetwarzać posortowane odpady tworzyw sztucznych zgodnie z wszelkimi standardami ochrony środowiska. Na tym początkowym etapie wystąpiliśmy do właściwych urzędów właśnie o określenie, na jakich zasadach moglibyśmy w przyszłości realizować swoje plany i czy w tym miejscu będzie to możliwe, ponieważ planowana inwestycja będzie na działkach sąsiadujących, a nie na tych, gdzie obecnie prowadzimy działalność – tłumaczy członek zarządu przedsiębiorstwa z Warszawic. – Jesteśmy na bardzo wstępnym etapie, ale wierzymy, że zakład powinien powstać. Tworzywa sztuczne należy wykorzystać wielokrotnie, folie powinny być przetwarzane w obiegu zamkniętym, a nie tak jak teraz lądować na polach czy w rowach. Taki widok jest smutny, ale nas motywuje do działania – wyjaśnia Szymon Dziak-Czekan.

One thought on “Czy to będzie spalarnia odpadów?

  • 2 czerwca 2022 o 10:07
    Permalink

    mycie odpadków na zewnątrz? pod wiatą? zapraszam pod karczewski komin, tam gdzie są myte ciężarówki pewnej firmy drobiarskiej, smród i fetor, a to tylko kilka samochodów a nie tony śmieci

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.