Broń się przed… wampirem energetycznym

O ile świadomość własnych odczuć pozwala nam stosunkowo szybko rozpoznać osobę, która już samą swoją obecnością niejako ograbia nas z pozytywnej energii i dobrego samopoczucia, o tyle obrona przed wpływem takiego „wampira” bywa dość trudnym zadaniem. Zwłaszcza w sytuacji, gdy wiążą nas z nim relacje, w których nie mamy szans po prostu odwrócić się na pięcie i odejść. Na szczęście istnieją sposoby, by poradzić sobie z każdym energiopijcą

AGATA LEGAN

Termin wampir energetyczny odnosi się do osób, które żywią się czyimś kosztem, ale ich pokarmem nie jest krew, a energia innych osób, którą należy tu rozumieć jako wszelkie zasoby emocjonalno-duchowe, np.: dobry nastrój, optymizm, kreatywność, aktywność, nadzieja, siła osobowości, pozytywne nastawienie, chęć do działania i inne podobne cechy czy zdolności. Wampiry – świadomie czy nie – traktują takich ludzi jak swoich żywicieli i niemal przy każdym kontakcie wysysają z nich życiową energię, pozostawiając w zamian wyraźnie odczuwalne pogorszenie nastroju, rozdrażnienie, bezsilność, poczucie bezsensu czy osłabienie, a nawet bardzo konkretne objawy somatyczne (fizyczne), takie jak ból głowy, ból brzucha lub wręcz całego ciała, nagła, nadmierna senność, nudności, ogólne zmęczenie i wyczerpanie. Chociaż brzmi to niepokojąco, warto docenić te pierwotne reakcje układu nerwowego, bo to one w pierwszej kolejności pozwalają nam bezbłędnie zidentyfikować pasożyta energetycznego często na długo przedtem, zanim sobie uświadomimy (np. po analizie zachowań czy wypowiedzi), że rzeczywiście mamy do czynienia z tego typu osobą.

Typowe postępowania wampira energetycznego:

  • próbuje skoncentrować na sobie całą twoją (lub towarzystwa) uwagę, jest egocentrykiem,
  • w swoich opowieściach skupia się na niepowodzeniach i niesprawiedliwościach, które go spotkały (w jego subiektywnej ocenie),
  • zazwyczaj jest głęboko nieszczęśliwy lub przedstawia się jako taki,
  • stale domaga się – nierzadko w sposób inwazyjny bądź wręcz agresywny/despotyczny – pocieszania, motywowania, akceptacji lub innego rodzaju pomocy,
  • sam o sobie mówi pozytywnie, głównie po to, by się pochwalić i zostać pochwalonym,
  • przypisuje innym złe intencje, obwinia innych/los za swoje porażki,
  • rzadko dostrzega potrzeby i emocje innych (nie jest empatyczny),
  • nie odwzajemnia przysług i nie wydaje się, by w ogóle uważał, że powinien (raczej jest skłonny uznać, że wsparcie od innych mu się po prostu należy),
  • ma spore grono osób/cech, którymi gardzi i długą listę zachowań, które potępia,
  • uważa się za lepszego, mądrzejszego, nawet genialnego, ale niero-zumianego,
  • zawsze musi mieć rację lub przynajmniej tzw. ostatnie słowo,
  • wydaje się nie przyjmować lub nie rozumieć słów ewentualnej krytyki lub niechęci innych ludzi do siebie (z drugiej strony taka niechęć potwierdza jego wizję świata),
  • najczęściej nie próbuje intencjonalnie ranić innych, jeśli tak się dzieje, to zazwyczaj dlatego, że w swoim postępowaniu nie bierze pod uwagę nikogo innego.

Linia obrony

Najlepszą formą samoobrony przed pożeraczem naszej energii jest zer-wanie lub choćby ograniczenie do minimum wzajemnych kontaktów. Jeśli jest to niemożliwe, bo np. ta osoba jest członkiem naszej rodziny, należy do kręgu znajomych, z którymi regularnie się spotykamy lub pracujemy razem, pozostają nam do wykorzystania inne strategie postępowania. Podstawą będzie zachowanie dystansu czasowego, przestrzennego i emocjonalnego, a więc nieuleganie żadnym namowom do wspólnych aktywności (oznajmiamy, że nie mamy na nie czasu, sił lub ochoty), niedawanie się wciągać w zwierzenia (odpowiadamy zdawkowo, krótko, nie zdradzamy osobistych informacji) lub w dyskusje światopoglądowe (zmieniamy temat na neutralny!). Pozostanie w bezpiecznej od wampirów strefie ułatwi nam też konsekwentne niebranie udziału w nieustannym przedstawieniu z pasożytem w roli głównej. Nawet jeśli jesteśmy niejako zmuszeni być jego obserwatorem, wciąż wolno nam nie okazywać zainteresowania, a także ignorować próby wzbudzenia w nas poczucia winy czy wplątywania w jego problemy. Mamy prawo oświadczyć, że własne sprawy zaprzątają nas w wystarczającym stopniu i nie mamy czasu zajmować się jeszcze czyimiś. Zawsze stójmy na straży własnych emocji i duchowego komfortu. Słuchajmy swoich przeczuć, nie bójmy się odmawiać i komunikować wprost, że coś nam nie pasuje. Nasze pole ochronne prędzej czy później odstraszy energiopijcę lub wręcz sprawi, że będzie nam okazywał antypatię, ale to właśnie jasne, niemal żelazne granice zapewnią nam zdrowy spokój.

2 komentarze do “Broń się przed… wampirem energetycznym

  • 2 lipca 2022 o 22:15
    Permalink

    Jak ten człowiek naprawdę nic nie wie o wampiryźmie energetycznym. Jakże łatwo mówić wampir, trendowaty, odmieniec. A nie zastanawia się jakie choroby i stany zmuszają do wampiryzmu. On się sam z siebie nie bierze.

    Wampir ma zablokowane przepływu energii, uszkodzenia, jest osobą często okradaną.

    Głód energetycznym ma różne podłoża. Od postaw psychicznych przez rany po walkach i napaściach astralnych przez zwykle zagłodzenie w wyniku oktadania przez tych co wydaje im się że nie pasożytują.

    Durny artykuł osoby która pokazuje połowe prawdy a nawet ćwierć.

    Odpowiedz
    • 12 lipca 2022 o 05:45
      Permalink

      Zgadzam się. Po cholerę stygmatyzować zamiast budować współpracę i pomoc? W końcu to jest o drugim człowieku! Nie o wampirze. Gdzie jest misja mediów? Dzielić? Stygmatyzować? Odrzucać?

      Odpowiedz

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.