Sędzia z Natalina

Ostatnio informowaliśmy, że w niedzielę, 12 czerwca odbyła się uroczystość nadania rondu u zbiegu ulic Majowej i Jana Pawła II, nieopodal stacji PKP Świder, imienia Stefana (Szczepana) Żaryna. Teraz przybliżamy postać tego mieszkańca Otwocka

Stefan Szczepan Żaryn od 1915 roku był otwockim sędzią z wyboru Sądu Obywatelskiego w Otwocku, który mieszkał na terenie posiadłości Natalin aż do swojej śmierci w 1925 roku. Oprócz wykonywania zawodu prawnika pełnił funkcje społeczne, a także był jednym z pierwszych samorządowców na ziemiach polskich. Jest uznawany za współorganizatora ochotniczej straży pożarnej. Poprzez organizowanie w Otwocku Kasy Samopomocy przyczynił się do rozwoju polskiego sektora bankowego.

Wedle tradycji rodzinnej i spuścizny rodu, nazwisko Żaryn wywodzi się z terenów dzisiejszej Białorusi z miejscowości Mohylowszczyzna. Protoplastą rodu w granicach Rzeczpospolitej był Bojar Żaryn, który przybył na nasze ziemie podczas panowania Stefana Batorego. Pierwszymi dobrami rodu Żarynów były folwarki Roś i Michalin leżące w województwie trockim, rozbudowane z czasem o majątek Luki. Rodowe bogactwo zostało odebrane w ramach carskich represji za udział w powstaniu styczniowym.

Szczepan Stefan Żaryn przyszedł na świat w majątku Luki w 1847 r. Jako dziecko ukończył szkołę powszechną w Smolanach, a gimnazjum i szkołę średnią w Mariampolu i Suwałkach. Studiował prawo w Szkole Głównej w Warszawie. W 1882 r. wziął ślub z Marią Jaskold-Klepacką. Państwo Maria i Szczepan Żarynowie doczekali się siedmiorga dzieci.

Będąc właścicielem dwóch folwarków Natalin i Świerk, sędzia Żaryn pomagał okolicznym chłopom, był inicjatorem modernizacji rolnictwa. Posiadłości Natalin i Świerk zostały nabyte przez niego w 1893 r. Szczepan mieszkał wraz z rodziną we dworze mieszczącym się na terenie majątku Natalin. Siedziba rodu Żarynów położona była na styku ulic Wiązowskiej i Mlądzkiej. Część majątku otwockiego została rozparcelowana pomiędzy współpracowników sędziego bądź sprzedana tak jak folwark Świerk. We wspomnieniach rodziny czytamy: „(…) W 1912 r. S. Żaryn parcelował część folwarku. Dziadkowie kupili parcelę w granicach dzisiejszych ulic Samorządowej, Lelewela i Konarskiego. W hipotece zapisaną jako Kolonia Tadzinek. Na tej parceli pobudowali dom w połowie przeznaczony na sąd. W skład pomieszczeń przeznaczonych na sąd wchodziły: sala sądowa 72 m kw., przylegające do sali ciemne pomieszczenie dla aresztantów 8 m kw., trzy pokoje biurowe: 18, 17, 19.5 m kw. Tak więc w domu dziadków funkcjonował Sąd Pokoju. Przez pewien czas adresem Sądu była ulica Teklińska 8 (obecnie ul. Lelewela). Sąd w domu dziadków był do połowy lat dwudziestych. (…)”

A tak wiedzieli go najbliżsi żyjący w czasach mu współczesnych. „(…) Wysoki, rosły, tęgi mężczyzna, bardzo przystojny. Nie szpeciła go duża piękna broda, co w obecnych czasach uważałoby się za wielki <<despekt>> urody męskiej. Wesoły, rubaszny, mówiący silnie kresowym akcentem; tak oto zapisał się w pamięci maleńkiej dziewczynki, dla której zawsze był bardzo rycerskim. Swym wdziękiem i urodą obdarzył też swoje dzieci (…)”.

Sędzia Żaryn odbierany był przez wszystkich jako ciepły i pogodny człowiek, tak też przedstawiają go w swoich wspomnieniach najbliżsi. „(…) Mieszkając z dziadkami i mamą oraz będąc w kręgu cioć i wujków często słyszałam, jak wspominali sędziego Żaryna. To nazwisko z samego brzmienia robiło na mnie wrażenie. Słyszałam, jaki to był wspaniały człowiek, a mama, ciocie i wujkowie wspominali, jak się z nimi bawił i zawsze nosił w kieszeniach cukierki i częstował dzieci. Moje zaciekawienie rosło, a z nim fascynacja tym człowiekiem. Wre-szcie pokazano mi sędziego Żaryna na zdjęciu. Sędzia Żaryn Okazał się mężczyzną słusznego wzrostu i wzbudził moją do niego sympatię. (…)”.

Siedziba rodowa Żarynów pełniła nie tylko rolę miejsca spotkań rodzinnych, lecz także była ważnym miejscem integracji lokalnej społeczności. „(…) Natalin, a przez nas nazwany po prostu «Żarynie», nie miał nic z cech podmiejskiego letniska warszawiaków, jakimi zresztą wcale nie byli Żarynowie, dopiero w pierwszym pokoleniu «urbanizowani». Pochodzili oni z Litwy, wujenka była z domu Jaskold-Klepacka; potrafili oni nadać swojej siedzibie bardzo silny styl kresowego dworku (…)”.

Sędzia Szczepan Stefan Żaryn zmarł w Otwocku-Natalinie 6 września 1925 roku i został pochowany w grobowcu rodzinnym na cmentarzu w Wiązownie. Tam też spoczęli jego żona i dzieci.

Po śmierci sędziego folwark Natalin z dworem przeszedł w ręce potomków Szczepana. Część folwarku z dworem została sprzedana w 1938 r. przez Szczepana Kamienieckiego na rzecz Ubezpieczalni Społecznej. Od tego czasu rozpoczął się proces upadku siedziby Żarynów. Większość dóbr została znacjonalizowana w ramach dekretów wprowadzonych przez polskie władze komunistyczne. „(…) Tak zaczęło się wszystko chylić ku upadkowi. Od kiedy pamiętam, tj. od 1946 roku, dworu już nie było. Pozostały zabudowania gospodarcze, w których mieszkała rodzina pp. Bojemskich. Pracę u sędziego Żaryna rozpoczął jeszcze dziadek mieszkających w Otwocku Stanisława i Jana Bojemskich. Rodzina Bojemskich mieszkała tam jeszcze do około 1980 roku. Dziś po dworze i zabudowaniach gospodarczych pozostały resztki zarosłych zielskiem fundamentów. Nie ma śladu po bramie, a w kierunku Teklina powstały ogródki pracownicze. Tak czas i ludzie zniszczyli kawałek historii Otwocka. (…)”

W XXI wieku ślady życia i działalności rodziny Żarynów na ziemi otwockiej zostały całkowicie zatarte przez czas. W ostatnich latach lukę informacyjną próbowała zapełnić lokalna prasa, a także publikacje Biblioteki Miejskiej w Otwocku. Na szczęście, dzięki wytrwałości rodziny Żarynów, a także mieszkańców Otwocka, którzy dbają o utrzymanie pamięci o historii miasta, sędzia Stefan Szczepan Żaryn doczekał się godnego miejsca w przestrzeni publicznej.

Krzysztof Wysocki, historyk

*Cytaty pochodzą z: Izabella Szatkowaska-Majczyno, III Konkurs wiedzy o Otwocku – Sędzia Stefan Żaryn i Natalin, Otwock 2006 r.

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.