Czołowy zespół ukraińskiej ekstraklasy trenuje w Polsce

Od kilku dni na stadionie w Karczewie trwają intensywne przygotowania do sezonu zespołu ukraińskiej Premier Lihi – Worskły Połtawa. Pierwszy oficjalny mecz po ponadpółrocznej przerwie drużyna trenera Viktora Skrypnyka zagra na wyjeździe z AIK Sztokholm w ramach kwalifikacji do Ligi Konferencji

Marcin Suliga

Drużyna z Połtawy wraca do gry po ponadpółrocznej przerwie. Po raz ostatni oficjalne spotkanie zespół Worskły rozegrał pod koniec ubiegłego roku. 11 grudnia w ramach Premier Lihi ekipa trenera Jurija Maksymova zremisowała na wyjeździe z PFK Lwów (1:1). Od tego czasu wiele zmieniło się zarówno na Ukrainie, jak i w samym zespole, który teraz przygotowuje się do gry nie tylko w rodzimej lidze, lecz także w europejskich pucharach. 

Od kilku dni Worskła przygotowuje się do sezonu na obiektach, na których na co dzień gra i trenuje Mazur Karczew. – Mamy tu naprawdę dobre warunki. Boisko jest bardzo dobrze przygotowane, tak że cieszymy się, że tu trafiliśmy – mówi o obiekcie w Karczewie asystent trenera Worskły Veselin Atanasov.

Co ciekawe, to właśnie w Karczewie większość piłkarzy z Połtawy poznała swojego nowego trenera Viktora Skrypnyka. Były zawodnik Werderu Brema rozpoczął pracę 1 lipca. – Wcześniej razem z trenerem pracowaliśmy w Zorii Ługańsk, ale nasze trzyletnie kontrakty wygasły z końcem czerwca. Tam zatrudniono nowego szkoleniowca (Holendra Patricka Van Leeuwena – przyp. red.), a my znaleźliśmy zatrudnienie w drużynie Worskły – mówi Atanasov. – Mieliśmy tylko kilka dni, by się poznać i bliżej ocenić naszych nowych podopiecznych – dodaje asystent trenera Skrypnyka. 

Worskła Połtawa to obecnie piąta siła ligi ukraińskiej. Jednak ambicje klubu ze środkowo-wschodniej Ukrainy są dużo większe. – Chcemy być realną konkurencją dla Szachtara Donieck i Dynama Kijów, dlatego cały czas staramy się szukać nowych zawodników. Obecnie nie mamy w kadrze reprezentanta narodowej drużyny Ukrainy, ale liczymy na to, że nasza praca i dobra postawa chłopaków to zmienią i wkrótce ktoś otrzyma powołanie do reprezentacji – mówi Atanasov. 

Kadra Worskły opiera się niemal wyłącznie na graczach z Ukrainy. – Niestety po wybuchu wojny część zawodników z zagranicy opuściła drużynę i przeniosła się do innych klubów. Teraz musimy znaleźć graczy, którzy ich zastąpią, co nie jest łatwe ze względu na obecną sytuację w naszym kraju – dodaje. Na razie z zespołem trenuje tylko dwóch obcokrajowców – Macedończyk Gjoko Zajkov i Chorwat David Puclin. Wkrótce ma do nich dołączyć Najeeb Yakubu z Ghany, który występował w Połtawie w poprzednim sezonie. 

Pierwszy ważny sprawdzian czeka Worskłę już za kilka dni. Zespół z Połtawy zagra w eliminacjach do Ligi Konferencji z AIK Sztokholm. Oba mecze ze względów bezpieczeństwa zostaną rozegrane w stolicy Szwecji. 

Ukraińska Premier Liha ma natomiast ruszyć 20 sierpnia. Mecze w ramach tych rozgrywek zapewne będą odbywać się na stadionach w Kijowie, we Lwowie i w leżącym blisko granicy ze Słowacją Użhorodzie. – Obecnie te miasta są w miarę bezpieczne, więc raczej to one będą wchodzić w grę, jeśli chodzi o rozgrywki ligowe. Jednak sytuacja w kraju jest dynamiczna i trudno powiedzieć, czy za kilka tygodni nie będziemy musieli rozgrywać spotkań na stadionach za granicą – mówi Atanasov. 

 

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.