Kobieta oddała oszustowi oszczędności życia

Przestępcy cały czas modyfikują metody wyłudzania pieniędzy. „Linia” wielokrotnie informowała o oszustwach metodami „na wnuczka” czy „na policjanta”, których ofiarami najczęściej są osoby starsze. Tym razem oszust podający się za policjanta wyłudził od mieszkanki Otwocka 44 tys. zł, wmawiając jej, że ktoś chciał zaciągnąć na nią kredyt. Otwoccy funkcjonariusze zwalczający przestępczość gospodarczą wytropili mężczyznę w powiecie żyrardowskim. Oszust został zatrzymany i trafił za kratki

fot. otwock.policja.gov.pl

AGNIESZKA JASKULSKA

Do mieszkanki Otwocka zadzwonił mężczyzna, który twierdził, że jest policjantem, a w rzeczywistości był oszustem. Przekonywał kobietę, że osoba, której policja rzekomo szuka, mogła dobrać się do jej konta bankowego i wypłacić oszczędności. Otwocczanka nie uwierzyła w to i zalogowała się do swojego konta bankowego i zobaczyła, że nie ubyło jej pieniędzy. Kobieta wytłumaczyła fałszywemu policjantowi, że to prawdopodobnie pomyłka i nikt nie ukradł jej pieniędzy z konta. Przestępcy jednak wiedzą, jak wykorzystać takie informacje i manipulować swoimi ofiarami. „Policjant” przekonał kobietę, aby porozmawiała z pracownikiem banku, i rzekomo przekierował połączenie do banku, a w rzeczywistości otwocczanka nadal rozmawiała z oszustem. – Rzekomy pracownik banku poinformował kobietę, że ktoś zhakował jej dane osobowe, chcąc zaciągnąć na nią kredyt, dlatego powinna wpłacić swoje oszczędności na bezpieczne konto – mówi mł. asp. Paulina Harabin, rzeczniczka prasowa Komendy Powiatowej Policji w Otwocku. Kobieta zdenerwowała się tą sytuacją i uwierzyła, że ktoś próbował zaciągnąć na nią kredyt. Dlatego postąpiła zgodnie z poleceniami fałszywego pracownika banku i wypłaciła pieniądze z konta. Potem wpłaciła je w bankomacie (za pomocą wpłatomatu) na konto oszusta, korzystając z kodów BLIK, które wcześniej podał jej przestępca. – Kobieta cały czas była w kontakcie telefonicznym z oszustem, który mówił jej, co ma zrobić. Finalnie kobieta zrobiłą kilka przelewów, a w konsekwencji straciła 44 tys. zł – podkreśla mł. asp. Paulina Harabin.

Kiedy emocje opadły, poszkodowana kobieta zorientowała się, że została oszukana, i o wszystkim powiadomiła policję. Sprawą zajęli się funkcjonariusze zwalczający przestępczość gospodarczą z KPP w Otwocku. Żmudna policyjna praca doprowadziła mundurowych poza powiat otwocki, gdzie przebywał mężczyzna mogący mieć związek z oszustwem. – Otwoccy policjanci w wyniku intensywnych czynności namierzyli 34-latka, który został zatrzymany w powiecie żyrardowskim. Mężczyzna trafił do policyjnej celi – podkreśla mł. asp. Paulina Harabin. I dodaje, że po zebraniu materiału dowodowego śledczy przedstawili 34-latkowi zarzuty dotyczące oszustwa. Sąd Rejonowy w Otwocku na wniosek prokuratora zastosował wobec mężczyzny środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na trzy miesiące. Śledczy podkreślają, że sprawa jest rozwojowa. Funkcjonariusze ustalają, kim są wspólnicy zatrzymanego 34-latka.

Policjanci przypominają, że jeśli mamy wątpliwości, czy rozmawiamy z policjantem, pracownikiem banku czy innej instytucji, najlepiej zakończyć rozmowę telefoniczną i samemu zadzwonić do swojego banku, aby potwierdzić, czy osoba, która dzwoniła, faktycznie była pracownikiem banku, czy może doszło do próby wyłudzenia pieniędzy lub danych. – O wszystkich próbach wyłudzenia pieniędzy należy natychmiast poinformować policję, dzwoniąc pod numer 997 lub 112. Nie obawiajmy się, że alarm może okazać się fałszywy – zaznacza mł. asp. Harabin.

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.