Wakacyjna apteczka

Oparzenia słoneczne, wysypki kontaktowe, zadrapania, ukąszenia owadów, biegunka – to najczęstsze dolegliwości pojawiające się podczas letnich wypadów. Odpowiednio    wyposażona podręczna apteczka oszczędzi nam nie tylko czas, lecz także sporo nerwów. Co warto do niej spakować, by czuć się spokojnie i bezpiecznie oraz móc od razu przystąpić do działania w awaryjnej sytuacji? 

AGATA LEGAN

Dobre przygotowanie to podstawa udanych wakacji. Zasada ta obejmuje także stworzenie zestawu niezbędnych środków – leków, opatrunków i kosmetyków, które pomogą nam zadbać o zdrowie swoje i współtowarzyszy podróży, gdy dostęp do apteki czy lekarza jest bardzo utrudniony. O tym, co wchodzi w jego skład, decyduje oczywiście przede wszystkim forma spędzania urlopu: na biwaku będą nam z pewnością potrzebne silniejsze repelenty (preparaty odstraszające owady) niż podczas zwiedzania miasta, a na wyprawę rowerową czy górską wędrówkę dobrze jest zabrać więcej materiałów opatrunkowych, ponieważ tego typu aktywności wiążą się z częstszymi urazami. Z kolei na wyjazdach z dziećmi warto mieć pod ręką sól fizjologiczną i… kolorowe plasterki.

Lista niezbędników

Środki do dezynfekcji: uniwersalne preparaty o szerokim spektrum działania przeciwko drobnoustrojom przydają się w wielu różnych sytuacjach, nie tylko do odkażania ran. Pod ręką warto mieć zawsze wodę utlenioną, octenisept czy szczególnie popularne w okresie pandemii żele, spraye i chusteczki antybakteryjne (najlepiej zabrać ze sobą kilka różnych środków). Sprawdzą się one również wtedy, gdy nie będziemy mieć dostępu do mydła i bieżącej wody, by umyć ręce przed posiłkiem czy po skorzystaniu z publicznej toalety. Chusteczkami warto ponadto wycierać klamki lub inne uchwyty, zwłaszcza jeśli ma ich dotykać małe dziecko.

Środki opatrunkowe: w większości przypadków w zupełności wystarczy nam kilka sztuk różnej wielkości plasterków z opatrunkiem (najlepiej wodoodpornych) oraz hydrożelowych, które idealnie sprawdzą się w przypadku oparzeń, większych otarć i pęcherzy (przyspieszają gojenie i – co istotne – minimalizują ryzyko tworzenia się blizn). Dodatkowo jeśli np. zamierzamy spędzać czas bardzo aktywnie, uprawiać sporty itp., możemy zabrać bandaż elastyczny, jałową gazę i bandaż dziany.

 

Środki ochrony przeciwsłonecznej i preparaty do łagodzenia ewentualnych oparzeń: na działanie promieni UV jesteśmy narażeni niezależnie od tego, gdzie będziemy spędzać urlop – na plaży, w lesie czy zwiedzając miasto, dlatego w każdej z tych sytuacji powinniśmy stosować kremy z wysokim filtrem ochronnym, najlepiej SPF 50, i koniecznie nosić nakrycie głowy osłaniające również kark i twarz, a także okulary przeciwsłoneczne. Krem należy nakładać na skórę (odsłonięte miejsca) kilka razy dziennie i po każdej kąpieli. Jeśli mimo wszystko dojdzie do poparzenia słonecznego, co może zdarzyć się nawet w pochmurny, wietrzny dzień (zaczerwienienie, pieczenie, swędzenie, bąble itp.), należy jak najszybciej zastosować preparat łagodzący, np. z pantenolem, aloesem czy z jonami srebra, które działają kojąco, regenerująco i przyspieszają gojenie.

Repelenty i preparaty łagodzące po ewentualnym ukąszeniu: komary, muchy, pająki, meszki są nieodłącznym elementem letnich miesięcy. Środki działające odstraszająco pozwalają w znacznej mierze zabezpieczyć się przed ukąszeniami, dlatego dobrze jest mieć je zawsze przy sobie. Obowiązkowo należy takie preparaty spakować na wyjazd do lasu, nad jezioro czy w tropiki. Na biwak warto ze sobą zabrać silniejsze repelenty, tj. takie, które odstraszają również kleszcze. Uwaga: sprawdźmy, od jakiego wieku producent zaleca stosowanie danego środka, niektóre z nich nie są bowiem przeznaczone dla dzieci i mogą silnie podrażniać delikatną skórę. W przypadku małych i dużych alergików lepiej wybrać repelent w formie naklejki na ubranie lub silikonowej opaski na nadgarstek. Po ukąszeniu warto zastosować miejscowo żel, który załagodzi reakcję skórną. Warto wiedzieć, że taki farmaceutyk ma często działanie przeciwhistaminowe, więc pomoże także w przypadku wysypek kontaktowych czy poparzenia pokrzywą. W ramach pierwszej pomocy można również posmarować podrażnione miejsce sokiem z cebuli.

Leki przeciwbólowe, przeciwgorączkowe i przeciwzapalne: czyli preparaty o szerokim zastosowaniu, które zawierają takie substancje czynne jak ibuprofen czy paracetamol; pomogą również w przypadku zapalenia ucha, pęcherza czy… jet lagu (zespół nagłej zmiany strefy czasowej).

Leki na biegunkę, wymioty, wzdęcia i inne problemy trawienne: już przed wyjazdem możemy spróbować zapobiec reakcjom układu pokarmowego na zmianę klimatu, wody, rodzaju i pór posiłków poprzez przyjmowanie probiotyków (co najmniej tydzień wcześniej) i picie naparów ziołowych (rumianek, mięta). Probiotyki warto zresztą profilaktycznie spakować do naszej turystycznej apteczki (wybierzmy takie, które nie wymagają przechowywania w lodówce!). Podobnie jak elektrolity, szczególnie jeśli jedzie z nami małe dziecko lub senior – łatwiej u nich bowiem o odwodnienie. Uniwersalnym i szybko działającym środkiem są tabletki węgla aktywnego, które dodatkowo działają odtruwająco. W sytuacji jakichkolwiek problemów żołądkowo-jelitowych pamiętajmy przede wszystkim o odpowiednim nawodnieniu.

Leki na chorobę lokomocyjną: są konieczne nie tylko wtedy, gdy wiemy, że cierpimy na tę przypadłość, lecz także gdy np. będziemy podróżować autobusem, samolotem lub z tyłu pojazdu, jeśli zazwyczaj siedzimy z przodu, a także gdy wybieramy się w rejs lub na żagle, ponieważ tego rodzaju preparaty sprawdzają się także w przypadku choroby morskiej. Zawczasu warto nie jeść potraw bardzo tłustych lub słodkich i nie pić napojów gazowanych. Dobrym rozwiązaniem jest żucie gumy miętowej lub ssanie lizaków czy cukierków ziołowych (mięta, eukaliptus i imbir doskonale zapobiegają nudnościom).

Preparaty na stłuczenia i siniaki: wybierzmy takie, które zawierają wyciągi z arniki, nagietka, kasztanowca lub pochodne heparyny. Przydadzą się podczas wypraw w góry i w każdej podróży z kilkulatkiem. 

Tabletki do ssania: letnie przyjemności – lody, zimne napoje i kąpiele w niekoniecznie cieplejszej wodzie – sprawiają, że właśnie podczas wakacji mamy kłopoty z gardłem. Najlepiej reagować już przy pierwszym drapaniu czy chrypce i zrobić płukankę z solą lub sodą oczyszczoną, ale ziołowe pastylki do ssania także zdadzą egzamin.

Preparaty na infekcje intymne: zapalenia i zakażenia dróg moczowych to niestety jedne z najczęstszych letnich dolegliwości – prowokują je nie tylko kąpiele w zimnej wodzie, lecz także siedzenie na chłodnej powierzchni, na piasku, kontakt z publicznymi sanitariatami, zaniedbania higieniczne itp. Najskuteczniejsza jest oczywiście profilaktyka, ale jeśli mamy skłonność do tego typu infekcji, weźmy ze sobą również odpowiednie leki lub choćby środki przeciwgrzybicze.

Leki przyjmowane na stałe: w przypadku chorób przewlekłych każde pominięcie choćby jednej dawki może wiązać się z pogorszeniem stanu zdrowia czy wręcz zagrożeniem życia. Jeśli nie chcemy ich przewozić lub nie mamy miejsca, by zabrać ze sobą całe opakowania, możemy wziąć odpowiednią ilość pojedynczych blistrów lub wyposażyć się w tzw. kasetkę dozującą – pudełeczko, które jest podzielone na pory dnia i dni tygodnia, dzięki czemu łatwiej nam będzie także pamiętać o wzięciu lekarstwa.

Termometr: najlepiej bezdotykowy.

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.